Na kim spoczywa ciężar dowodu w sprawie o czyn nieuczciwej konkurencji?

Czy zamówienie publikacji tekstu sponsorowanego, w którym pod płaszczykiem hasła „kupuj polskie” zniechęca się klientów do zakupów towarów konkurenta oraz podaje informację, że produkty rosyjskie powstają w Rosji, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji i naruszenie dóbr osobistych konkurenta? A jeśli odpowiedź brzmi: to zależy od oceny dowodów — to na kim spoczywa ciężar dowodu w sprawie o czyn nieuczciwej konkurencji? Czy wystarczy, że ów konkurent powoła się na fakt opłaceni takiej publikacji, czy jednak musi wykazać, że doszło do wprowadzenia w błąd odbiorców? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 29 października 2019 r., VII AGa 1432/18).


ciężar dowodu czyn nieuczciwej konkurencji

Ujęcie czysto ilustracyjne — nie mam zdjęcia filtrów wody, więc niech będzie fotografia z filtrem do kawy (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczenie dotyczyło wykupionej przez producenta systemów filtrowania wody publikacji prasowej, w której napisano o firmie dystrybuującej konkurencyjne produkty, że jego właścicielem jest rosyjski kapitał, tymczasem Rosja nałożyła embargo na polskie produkty, więc jeśli ktoś chce kupować naprawdę polskie wyroby, powinien sięgać po te kodem zaczynającym się od cyfr „590” („Akcja informacyjna. Myślisz, że to są polskie produkty? Mylisz się”).
W odpowiedzi dystrybutor zażądał m.in. przeprosin za naruszenie dobrego imienia i wizerunku oraz za czyn nieuczciwej konkurencji polegający na rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji, a także zakazania dalszych podobnych publikacji. Roszczenia majątkowe obejmowały zasądzenia 100 tys. złotych tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych i 20 tys. złotych na zbożny cel.

art. 14 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
Czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody.

Sąd I instancji podkreślił, iż ochrona dóbr osobistych osób prawnych różni się od przysługującej osobom fizycznym, stąd też spółka jako osoba prawna nie ma wizerunku, który podlegałby ochronie (art. 23 kc i art. 43 kc). Co więcej osoba prawna nie ma świadomości własnego istnienia i szacunku do samej siebie, co wyklucza przyjęcie subiektywnych kryteriów naruszenia dóbr osobistych (samooceny), zaś ocena działania może nastąpić wyłącznie poprzez zastosowanie obiektywnych kryteriów (postrzeganie przez inne osoby). Żadna tego rodzaju okoliczność nie została przez powoda wykazana, a zwłaszcza nie potwierdziło się, iżby w tekście sponsorowanym była mowa o „wyłącznie rosyjskim” pochodzeniu filtrów, co oznacza, że jakiekolwiek roszczenia odnoszące się do naruszenia dóbr osobistych nie mogły być uwzględnione.
Jednakże opłacona publikacja dezinformowała odbiorców zarówno co do pochodzenia produktów, bo dystrybutor jest polską spółką, jej jedyny udziałowiec ma siedzibę w Estonii i dopiero jego właściciel pochodzi z Federacji Rosyjskiej, jak też co do jej charakteru –ponieważ materiał, który z założenia miał mieć wydźwięk wezwania do zachowań patriotycznych przy zakupach, zilustrowany został zdjęciami własnych filtrów, co pozwala zakwalifikować działanie pozwanego jako zniechęcanie klientów do kupowania towarów konkurenta i zamiar przysporzenia korzyści powodowi (art. 14 ust. 1 uznk).
Z tego względu sąd nakazał przeprosiny za naruszenie reguł uczciwej konkurencji poprzez twierdzenie o wyłącznie rosyjskim pochodzeniu filtrów do wody.

art. 18a ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
Ciężar dowodu prawdziwości oznaczeń lub informacji umieszczanych na towarach albo ich opakowaniach lub wypowiedzi zawartych w reklamie spoczywa na osobie, której zarzuca się czyn nieuczciwej konkurencji związany z wprowadzeniem w błąd.

Od orzeczenia odwołały się obie strony: powód zauważył, że skoro publikacja była nieprawdziwa (stanowiła czyn nieuczciwej konkurencji), to bezzasadnie odmówiono mu racji jeśli chodzi o żądania związane z ochroną dóbr osobistych postaci wizerunku, renomy i dobrego imienia

Sąd II instancji podtrzymał wcześniejsze stanowisko odnośnie tego, że tylko osoba fizyczna ma wizerunek, bo tylko jej może dotyczyć utrwalony obraz prezentujący jej cechy fizyczne (wygląd). Nie mogło także dojść do naruszenia dobrego imienia (renomy) dystrybutora, bo tekst w ogóle nie odnosił się do dystrybutora — owszem, mówił o rosyjskich filtrach, ale powód nie jest ani ich producentem, ani spółką estońską, a jego nazwa w ogóle nie pojawia się w materiale. Ba, informacja o tym, że filtry są rosyjskie w ogóle nie może naruszać niczyjego dobrego imienia — jest to tylko i wyłącznie stwierdzenie (prawdziwe) odnoszące się do pochodzenia wyrobów od rosyjskiego producenta. Oznacza to, że twierdzenie nie było nieprawdziwe, a przez to niewątpliwie nie miało charakteru bezprawnego, co wyklucza jakąkolwiek odpowiedzialność (art. 24 par. 1 kc). W każdym natomiast przypadku rzeczowa i rzetelna krytyka jest działaniem pożądanym i pożytecznym jeśli ma na celu informowanie społeczeństwa.

Jako trafne oceniono natomiast argumenty strony pozwanej: przedmiotem ochrony z art. 14 uznk jest prawdziwość i rzetelność anonsów informacyjnych i reklamowych. Informacja stanowi czyn nieuczciwej konkurencji jeśli: (i) doszło do jej rozpowszechnienia; (ii) informacja jest fałszywa lub wprowadza w błąd (przy czym w błąd może wprowadzać nawet informacja prawdziwa); (iii) musi dotyczyć przedsiębiorcy, który informację rozpowszechnia lub osoby innego przedsiębiorcy; (iv) celem rozpowszechnienia informacji musi być przysporzenie sobie korzyści lub wyrządzenie szkody konkurentowi.
Tymczasem zasponsorowanej przez pozwanego publikacji nie można zarzucać wprowadzania w błąd — bo o ewentualnej dezinformacji nie świadczy tylko obiektywna treść informacji, lecz także sposób odbioru przez klientów (wyrok SN z 9 października 2014 r., IV CSK 56/14). Mało tego: ciężar dowodu w sprawie o czyn nieuczciwej konkurencji spoczywa na powodzie (art. 6 kc) — sęk w tym, że opublikowany artykuł nie stanowił reklamy, więc w sprawie nie ma zastosowania przepis przewidujący odwrócenie ciężaru dowodu w niektórych sprawach dotyczących czynów nieuczciwej konkurencji (art. 18a uznk). Ogólnej reguły dowodowej nie zmienia nawet okoliczność, iż powód dodatkowo „ubrał” swe roszczenia w szaty naruszenia dóbr osobistych, w przypadku których rzeczywiście ciężar dowodu jest odwrócony. 

Skoro więc dystrybutor nie wykazał, że opublikowanie informacji wprowadziło odbiorców w jakikolwiek sposób w błąd — ba, zgoła przyznał, że część filtrów jest produkowana w Rosji, co oznacza, że nie można powiedzieć, iżby nie były rosyjskie — to trudno też zarzucać fałszywość zakwestionowanej wypowiedzi.
Z tego względu sąd zmienił wyrok i powództwo w całości oddalił jako bezzasadne.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze