Obowiązek udostępniania rządowi lokalizacji wszystkich telefonów (koronawirus)

Drakońskich kar i głupich obostrzeń nigdy dość, skoro zatem głupi i nieposłuszni obywatele nie chcą zrozumieć, że nielegalny areszt domowy jest dla ich dobra, zaś wycieczki do lasu powinny być zakazane ze względu na epidemię koronawirusa, należy im dołożyć coś równie absurdalnie orwellowskiego. Takim pomysłem jest obowiązek udostępniania, na żądanie ministerstwa cyfryzacji, danych o lokalizacji telefonów — rzecz jasna wszystko w celu przeciwdziałania COVID-19.


Koronawirus udostępnianie danych lokalizacji telefonów

Koronawirus to wyśmienity powód do wprowadzenia przepisów przewidujących udostępnianie danych o lokalizacji telefonów jakiemuś ministrowi (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Mowa oczywiście o sprytnie zaszytych w (ujawnionej dopiero wczoraj) „tarczy antykryzysowej 2.0” przepisach, w których na telekomy nakłada się obowiązek:

  • udostępniania na żądanie ministra cyfryzacji danych o lokalizacji urządzeń końcowych (telefonów) należących do osób chorych na COVID-19 i osób objętych kwarantanną,
  • udostępniania zanonimizowanych danych o lokalizacji telefonów wszystkich abonentów — wszystkich czyli wszystkich, nie tylko chorych lub podejrzanych o kontakt z koronawirusem — rząd jest zainteresowany przemieszczaniem się wszystkich osób posiadających przy sobie telefon;
  • różnica polegać ma tylko na tym, że w przypadku użytkowników, którzy nie są chorzy ani objęci kwarantanną dane te będą zanonimizowane — czyli minister będzie widział „kropeczki na mapie”, bez imienia i nazwiska;
art. 11f ustawy w/s COVID-19 (w/g ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, projekt)
1. W związku z przeciwdziałaniem COVID-19, podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej, operator w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. -– Prawo telekomunikacyjne jest obowiązany do udostępniania ministrowi właściwemu do spraw informatyzacji danych o lokalizacji, obejmujących okres ostatnich 14 dni, telekomunikacyjnego urządzenia użytkownika końcowego chorego na chorobę zakaźną COVID-19 lub objętego kwarantanną, na żądanie oraz w sposób i w formie ustalonej przez ministra właściwego do spraw informatyzacji.
2. Operator w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. -– Prawo telekomunikacyjne na żądanie ministra właściwego do spraw informatyzacji jest obowiązany do przekazania w sposób i w formie ustalonej przez tego ministra, w celu przeciwdziałania COVID-19, podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej zanonimizowanych danych o lokalizacji urządzeń końcowych użytkowników końcowych.
3. Zgoda użytkownika końcowego na przetwarzanie i udostępnianie danych, o których mowa w ust. 1–2, nie jest wymagana.
  • dane o lokalizacji będą udostępniane ministrowi bez konieczności wyrażenia przez abonenta czy użytkownika jakiejkolwiek zgody, zaś czynność anonimizacji nie jest „przetwarzaniem” w rozumieniu art. 161 ust. 1 pt (art. 11g ustawy w/s SARS-CoV-2);
  • jeśli kogoś zatrważa tak głęboka ingerencja w chronioną tajemnicą telekomunikacyjną sferę prywatności, spieszę donieść, że operatorzy telekomunikacyjni już dziś mają obowiązek retencji danych obejmujących m.in. lokalizację każdego telekomunikacyjnego urządzenia końcowego, muszą też udostępniać te informacje uprawnionym organom państwa (art. 180c ust. 1 pkt 2 lit. c w zw. z art. 180a ust. 1 prawa telekomunikacyjnego);
  • dla jasności: organem takim jest m.in. prokuratura, która może zażądać pełnych danych w przypadku podejrzenia popełnienia czynu zabronionego, więc zanonimizowana informacja, że użytkownik przebywa w miejscu, które władzy się nie spodoba, może być przesłanką do zażądania danych obejmujących tożsamość osoby — a później postępowanie, sankcja, egzekucja;
  • dla przypomnienia: TSUE już dawno temu stwierdził, że ogólny nakaz zbierania i przekazywania organom państwa danych telekomunikacyjnych jest sprzeczny z prawem EU (wyrok TSUE z 21 grudnia 2016 r., C-203/15 i C-698/15), zaś przepisy pozwalające na ingerencję w prywatność abonentów bez umożliwienia kontroli sądowej zostały uznane za niezgodne z konstytucją (wyrok TK z 30 lipca 2014 r., K 23/11) — no ale przecież nie po to rząd „coś” robi, żeby się przejmować jakąś konstytucją…
  • i jeszcze ciekawostka: koronawirusowe udostępnianie danych o lokalizacji telefonów może być z nami dłużej niż sama epidemia — otóż art. 11f-11g ustawy COVID-19 nie jest wymieniony na liście przepisów, które prędzej czy później mają utracić moc (art. 36 ustawy COVID-19, zmieniany art. 64 pkt 64 ustawy w/s SARS-CoV-2);
  • co w sumie oznacza, że jeśli jakaś pani zasiedzi się u jakiegoś pana — naruszając wymóg pozostawania w całodobowym areszcie domowym — to dane lokalizacyjne mogą być dowodem na opuszczenie domostwa i podstawą do nałożenia jednej z drakońskich kar, choćby i tygodnie czy miesiące po epidemii…
subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

33 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze