Podpisywanie umowy przy kurierze nie jest agresywną praktyką rynkową, jeśli konsument miał wcześniej możliwość przeczytać dokumenty

A skoro projekt „tarczy antykryzysowej 3.0” przewiduje także zmiany w prawie telekomunikacyjnym ułatwiające rozstanie z operatorem (planowany art. 56(1) pt daje możliwość rozwiązania umowy z zachowaniem formy dokumentowej) dziś czas na kilka akapitów o tym czy model sprzedaży na odległość obejmujący podpisanie umowy przy kurierze może być traktowany jako wywieranie niedozwolonego nacisku na konsumenta — czy jednak, jeśli klient sam wybiera interesującą go ofertę i ma możliwość analizy dokumentów na etapie wyboru, nie jest niedozwoloną praktyką rynkową? (wyrok Sądu Najwyższego z 10 października 2019 r., I NSK 16/19).


Podpisanie umowy przy kurierze

Podpisanie umowy przy kurierze nie stanowi niedopuszczalnego nacisku na klienta, jeśli miał on wcześniej możliwość zapoznać się z treścią dokumentów — i nadal może odmówić złożenia swego podpisu (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Spór dotyczył tego czy przyjęty przez PTK Centertel sp. z o.o. (dziś Orange Polska S.A.) model zawierania umów telekomunikacyjnych na odległość — kurier stoi w drzwiach i czeka na podpis klienta pod dokumentami — uniemożliwia konsumentowi swobodne zapoznanie się z treścią umowy. W ocenie UOKiK działanie takie stanowiło nieuczciwą praktykę rynkową (art. 8 ust. 1 upnpr) oraz praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, zatem w wydanej decyzji zakazano jej kontynuowania i nałożono na operatora karę w wysokości 9,29 mln złotych (decyzja nr DDK 23/2010).

Skuteczne okazało się odwołanie do sądu, który zauważył, iż procedura obsługi sprzedaży wyglądała nieco inaczej: klient wybiera towar lub usługę i składa zamówienie w e-sklepie lub podczas rozmowy z konsultantem, otrzymuje potwierdzenie zamówienia, które następnie jest realizowane przez firmę kurierską. Wzorce umowy (regulamin świadczenia umowy, ogólne warunki umowy, regulamin promocji, cenniki) są zamieszczane na stronie internetowej orange.pl, a konsument może je sprawdzić jeszcze przed składaniem zamówienia. Jeśli papierów nie podpisze, do zawarcia umowy nie dochodzi (bez żadnych negatywnych konsekwencji dla klienta).

art. 8 ust. 1-2 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym
Praktykę rynkową uznaje się za agresywną, jeżeli przez niedopuszczalny nacisk w znaczny sposób ogranicza lub może ograniczyć swobodę wyboru przeciętnego konsumenta lub jego zachowanie względem produktu, i tym samym powoduje lub może powodować podjęcie przez niego decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął.
2. Za niedopuszczalny nacisk uważa się każdy rodzaj wykorzystania przewagi wobec konsumenta, w szczególności użycie lub groźbę użycia przymusu fizycznego lub psychicznego, w sposób znacznie ograniczający zdolność przeciętnego konsumenta do podjęcia świadomej decyzji dotyczącej umowy.

W ocenie sądu model sprzedaży obejmujący podpisanie umowy przy kurierze nie jest agresywną praktyką rynkową, ponieważ kurier przychodzi z zamówioną przez konsumenta przesyłką, to jego prawo wyboru jest realizowane już na etapie zamówienia inicjowanego przez klienta. Przyjęta przez operatora procedura do pewnego stopnia ogranicza możliwość zapoznania się z treścią składanego oświadczenia woli, jednak nie jest to specyfika rozwiązania stosowanego przez Orange, lecz dotyczy wszystkich transakcji tego rodzaju. Konsumenci kupujący przez internet znają te bolączkę rozwiązań e-commerce, ale w zamian mają prawo odstąpić od umowy zawartej na odległość (art. 27 upk). Aby zakwalifikować określone działanie jako praktykę agresywną należy wykazać, iż przedsiębiorca celowo przymusza do zawarcia umowy, celowo wywierając na konsumenta wpływ (lub też przysyła umowy o innej treści niż wcześniej publikowane).

Oceniając wniesioną przez UOKiK skargę kasacyjną Sąd Najwyższy powziął pewne wątpliwości, z którymi zwrócił się do TSUE (por. „Czy podpisanie umowy abonenckiej przy spieszącym się kurierze jest agresywną praktyką rynkową?”), który wyjaśnił, że podpisywanie umów przy spieszącym się kurierze nie może być traktowane jako agresywna praktyka rynkowa, jeśli klient miał możliwość wcześniej zapoznać się z dokumentami — chyba że operator lub kurier wywierają na konsumenta jakąś presję (wyrok TSUE z 12 czerwca 2019 r. w sprawie UOKiK vs. Orange Polska, C‑628/17).

W wydanym wyrok SN przyjął tę wykładnię za swoją: praktyka rynkowa może być uznana za agresywną jeśli wskutek niedopuszczalnego nacisku ogranicza się swobodę wyboru konsumenta, wywierając nacisk w kierunku podjęcia decyzji, której inaczej by nie podjął (np. nękanie, przymus fizyczny lub psychiczny, ale też poprzez wywieranie presji). Niedopuszczalnym naciskiem ograniczającym konsumenta nie jest jednak model etapowego zawierania umowy, w którym klient najsamprzód samodzielnie dokonuje wyboru oferty i podejmuje decyzję o związaniu się z operatorem telekomunikacyjnym umową — w czasie tego procesu ma możliwość zapoznania się z treścią umów — a operator dostarcza mu dokumenty niezbędne do formalnego zawarcia umowy poprzez firmę kurierską. Podjęta przy przeglądaniu strony e-sklepu (lub rozmowy telefonicznej) decyzja ma przecież charakter wstępny i niewiążący dla klienta, a swobody tej w żaden sposób nie ogranicza wizyta kuriera (pod warunkiem, że nie próbuje on w ustalony z operatorem sposób oddziaływać na konsumenta).
(Na marginesie warto zauważyć, iż SN zwrócił uwagę, że polska ustawa mówi o nacisku „niedopuszczalnym”, podczas gdy w dyrektywa 2005/29/WE wymaga nacisku „bezprawnego”, co oznacza, że doszło do pewnych uchybień przy wdrożeniu prawa unijnego.)

Agresywna praktyka obejmuje działania bezpośrednio zmierzające do wywarcia wpływu na proces decyzyjny — byłaby to np. informacja, że w przypadku odmowy podpisania umowy kolejna oferta będzie mniej atrakcyjna, ale też sytuacja, w której kurier albo namawia do złożenia podpisu lub też informuje, że jeśli klient nie podpisze umowy, będzie miał kłopoty u swojego pracodawcy. Nie stanowi agresywnej praktyki rynkowej także sytuacja, w której czas wizyty kuriera jest zbyt krótki, by konsument mógł na spokojnie przeczytać całą umowę ze zrozumieniem. Skoro jednak UOKiK nie udowodnił, by Orange starał się pozbawić abonentów prawa do informacji o ofercie, dezorientował ich lub wykorzystywał błędne przekonania, niewiedzę lub naiwność — co byłoby działaniem nieuczciwym i nierzetelnym — to nie można uznać, by model telesprzedaży lub sprzedaży przez internet, w ramach którego następuje podpisanie umowy przy kurierze, stanowił agresywną praktyką rynkową.
Oznaczało to, że argumenty operatora są prawidłowe, zatem SN oddalił skargę kasacyjną.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

9 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze