Jak długo ważny jest paszport dla psa?

A skoro dziś mija pięć lat odkąd wyciągnęliśmy tę maluśką, wystraszoną bidulę ze schroniska, a przez te pięć lat psinka bywała tu i ówdzie — no i mamy takie śmieszne czasy, że teoretycznie po Unii Europejskiej nasz gatunek zwierzęcia może podróżować właściwie dość swobodnie (chyba że ktoś wywinie nam lepszy numer) — a inne gatunki pod warunkiem posiadania paszportu, szczepień, etc. („Podróżowanie z psem po Unii Europejskiej”), ale koronawirusowe kwarantanny ich nie dotknęły — pomyślałem sobie, że nadarza się dobra okazja, żeby sobie podywagować na głos: ile lat jest ważny paszport dla psa? 


Ile lat ważny paszport psa

Ile lat jest ważny paszport dla psa? Rubryki na wpis szczepień w poprzednim paszporcie wyczerpały się po 5 latach, teraz dostaliśmy dokument z 11 rubrykami… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Temat wcale nie taki odczapny, bo proszę bardzo jak to się w życiu plecie:

  • w 2006 r. wyrobiłem paszport dla Bossa, w dokumencie jest mnóstwo różnych naklejek, pieczątek i podpisów, ale bez dwóch zdań ówcześnie obowiązujący wzór paszportu dla zwierzęcia był świetny: sekcja „szczepienia przeciwko wściekliźnie” zajmowała aż cztery strony, łącznie 16 rubryk, co oznacza, że dokument mógł posłużyć ciurkiem przez 16 lat; nam udało się zapełnić dokładnie połowę;
  • w 2015 r. potrzebowaliśmy paszportu dla Kuaty, otrzymany wówczas dokument jest o 4 strony chudszy — rubryka poświęcona szczepieniom przynosi więcej informacji, ale… jest miejsce tylko na pięć wpisów, co oznacza, że po 5 latach paszport został całkowicie zapełniony (dla jasności: psa trzeba szczepić na wściekliznę raz na rok, ale w paszporcie adnotacja jest wymagana tylko w przypadku zamiaru zagranicznego wyjazdu);
  • kolejny dokument i wielkie zdziwienie: wydany w 2020 r. wzór paszportu dla zwierzęcia jest inny, niż ten sprzed pięciu lat — i oto otrzymaliśmy paszport dla psa na… 11 lat. Czyżby wzór wydawanego w Unii Europejskiej paszportu uprawniającego do podróży z psem znów się zmienił?

Nie byłbym sobą gdybym nie pogrzebał, i oto co wygrzebałem:

  • dawny wzór paszportu określono w decyzji Komisji 2003/803/WE ustanawiającej wzór paszportu do celu wewnątrzwspólnotowego przemieszczania psów, kotów i fretek — w tym dokumencie rzeczywiście na wbicie szczepień przeciwko wściekliźnie jest mnóstwo miejsca, wydawany był tylko do 28 grudnia 2014 r., natomiast uzyskane wcześniej dokumenty oczywiście zachowały ważność;
  • z końcem 2014 r. wprowadzono nowy wzór paszportu dla zwierzęcia (załącznik nr III do rozporządzenia wykonawczego nr 557/2013 w/s wzorów dokumentów identyfikacyjnych dla przemieszczania o charakterze niehandlowym psów, kotów i fretek), w którym przewidziano zaledwie 5 rubryk na wpisanie szczepień na wściekliznę; te dokumenty wydawane są od 29 grudnia 2014 r.;
  • ten wzór paszportu doczekał się rok później sprostowania, zmiana dotyczyła strony odnoszącej się do szczepień — ale nawet po sprostowaniu nie pojawiło się więcej rubryczek — we podanym wzorcu nadal jest ich pięć, analogicznie wygląda tekst skonsolidowany rozporządzenia;
  • no i tu jest właśnie pies pogrzebany, bo otrzymany niedawno paszport jest nieco inny od przewidzianego wzoru: ma aż 11 rubryk na wpisanie szczepień, zaś sekcja X (dziesiąta) nazywa się „badania kliniczne” i ma 9 rubryk, podczas gdy wzorzec nazywa to-to „badaniami fizykalnymi”, zaś rubryk jest ledwie cztery… co by oznaczało, że ktoś chyba pomyślał na własną rękę, ulepszył niedoskonały wzór, zwiększył liczbę najważniejszej z punktu widzenia okresu użytkowania paszportu sekcję… (dla przypomnienia: druki paszportów przygotowuje Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna i rozsyła, via rady okręgowe, do poszczególnych gabinetów uprawnionych do wystawiania dokumentów);

Czy mnie to martwi? Oczywiście, że wręcz przeciwnie — paszport dla psa aktualnie kosztuje 100 złotych, zaś przez te prawie 15 lat zostałem poproszony o jego pokazanie dosłownie raz (na samiuśkim początku, jeszcze przed Schengen, kiedy były jeszcze kontrole na granicy z Czeską Republiką), więc logiczne, że im dłużej można z niego korzystać, tym lepiej.
Wychodzi jednak na to, że prosząc weterynarza o wyrobienie paszportu warto sprawdzić jakimi dysponuje blankietami — i jeśli jest taka możliwość, wybrać raczej ten na 11 lat, nawet jeśli nie jest do końca zgodny z przepisami… (ale poradziłem, no niech mnie ;-)

I jeszcze taka ciekawostka: ważność paszportu dla zwierzęcia można sprawdzić na tej stronie prowadzonej przez Krajową Izbę Lekarsko-Weterynaryjną.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze