Wybory korespondencyjne — dla każdego chętnego

Krótko i na temat: wczoraj późnym wieczorem opublikowano spec-ustawę określającą zasady i tryb przeprowadzenia wyborów prezydenckich, zatem niezależnie od pewnego zmęczenia materiału pokuszę się o kilka punktów, które powinny rozjątrzyć debatę w komentarzach (ustawa z dnia 2 czerwca 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego, Dz.U. z 2020 r. poz. 979).


ustawa wybory prezydenckie 2020

Przyznam, że już troszkę nie rozumiem: wybory w maju mogły zabić, a wybory w czerwcu już nie zabiją? Chyba coś się wszystkim pozajączkowało… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY 2.0)


W skrócie i nie paląc:

  • ustawa reguluje sposób przeprowadzenia wyborów prezydenckich „w związku z ogłoszonym stanem epidemii” zarządzonych w 2020 r. — czyli mamy tu swoistą podwójną epizodyczność: przepisy obowiązywać będą tylko w bieżącym roku (niezależnie od tego ile razy jeszcze elekcja będzie ogłaszana), ale co ważniejsze o jej zastosowaniu decyduje minister zdrowia, bo to przecież od jego woli zależy ogłoszenie i odwołanie stanu epidemii (ustawa nie precyzuje wprawdzie jaki byłby skutek jego odwołania przed dniem głosowania, ale myślę, że wówczas znów byłby niezły ambaras);
  • jedną z głównych zmian (?) jest uprawnienie każdego wyborcy do głosowania korespondencyjnego — dla jasności: głosowanie korespondencyjne jest dobrowolne, zaś trybem domyślnym jest klasyczna procedura określona w kodeksie wyborczym;
  • jednakże Państwowa Komisja Wyborcza może — „w przypadku nagłego i znaczącego pogorszenia sytuacji epidemicznej” na jakimś terenie — zarządzić przeprowadzenie głosowania w trybie wyłącznie korespondencyjnym; PKW podejmuje uchwałę o obligatoryjnym głosowaniu korespondencyjnym na wniosek ministra zdrowia, najpóźniej na 7 dni przed datą wyborów;
  • każdy chętny do głosowania korespondencyjnego musi zgłosić swój zamiar komisarzowi wyborczemu, za pośrednictwem urzędu gminy, najpóźniej do 12 dnia przed dniem wyborów;
  • natomiast wyborca podlegający kwarantannie lub izolacji może zgłosić zamiar oddania głosu drogą korespondencyjną do 5 dnia przed datą wyborów (do 2 dnia jeśli kwarantanna rozpoczęła się w tzw. międzyczasie — co oznacza, że wyborcy, wobec których ten środek zostanie zastosowany w sobotę tuż przed wyborczą niedzielą, będą pozbawieni prawa udziału w wyborach);
  • prawo głosowania korespondencyjnego będą mieli także wyborcy mieszkający poza granicami Polski — jednak z wyłączeniem państw, w których sytuacja (nie tylko epidemiczna) uniemożliwia taki tryb (chętny będzie musiał zgłosić swój zamiar najpóźniej do 15 dnia przed wyborami);
  • zamiar głosowania korespondencyjnego będzie można zgłosić ustnie, pisemnie lub w formie elektronicznej (może się przydać podpis osobisty?), w zgłoszeniu należy podać m.in. adres, pod który Poczta Polska dostarczy pakiet wyborczy (pakiet będzie można także osobiście odebrać w urzędzie gminy);
  • ciekawa jest sama procedura doręczenia pakietu wyborczego: będą je roznosić — i wrzucać do skrzynek pocztowych — zespoły złożone z „co najmniej” dwóch pracowników; dla jasności: „po doręczeniu pakietu do skrzynki za pakiet odpowiada użytkownik skrzynki” (jeśli nie ma skrzynki — za co wszakże grozi kara — pakiet będzie awizowany do odbioru w placówce pocztowej); dostarczenia pod drzwi będzie mógł żądać wyborca niepełnosprawny, a także podlegający kwarantannie lub izolacji;
  • pakiet wyborczy ma się składać m.in. z karty do głosowania, koperty, w którą wkłada się kartę, a także koperty zwrotnej — a także oświadczenia o „osobistym i tajnym” oddaniu głosu; na tymże oświadczeniu wyborca wpisze swój PESEL oraz imię i nazwisko, po zaznaczeniu preferencji wyborczej chowa kartę do kopertki, całość do drugiej koperty…
  • po zaklejeniu koperty zostaje już tylko wpisać adres i numer właściwej obwodowej komisji wyborczej i wrzucić „najpóźniej 2 dnia przed dniem wyborów” do nadawczej skrzynki pocztowej lub do urzędu gminy — bezpłatnie, ale przesyłka nie będzie rejestrowana (nb. ustawa mówi, że skrzynek ma być co najmniej po 1 na każde 750 wyborców w gminie; zaś głosujący za granicą wysyłają papiery, na swój własny koszt do konsula; co ciekawe jeśli konsul nie dostarczy komisji wyborczej wyników głosowania za granicą, głosowanie w tych obwodach „uznaje się za niebyłe”);
  • osoby na kwarantannie nie dostaną dyspensy na spacer do skrzynki: w ich przypadku ustawa mówi o oddaniu zaklejonej koperty upoważnionemu pracownikowi operatora wyznaczonego albo upoważnionemu pracownikowi urzędu gminy — czy to oznacza, że będzie druga kolęda, tym razem w celu zebrania głosów?
  • jeśli ktoś nie zdąży, nie ma problemu: koperty będzie można także oddawać, osobiście lub per procura, także w dniu głosowania, w obwodowej komisji wyborczej (będą tam trafiały do zwykłej urny);
  • martwicie się co z pakietami wyborczymi wydrukowanymi na polecenie premiera Morawieckiego czy też ministra Sasina? Otóż mogą one „zostać wykorzystane w wyborach przeprowadzanych na podstawie ustawy”, a gdyby było to niemożliwe (niegospodarność taka wynikać może zwłaszcza „z powodu zarejestrowania kandydatów, którzy nie byli zarejestrowani w wyborach zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r.”) PKW będzie mogła decydować o wykorzystaniu ich wybranych elementów;
  • ustawa przewiduje także preferencje dla komitetów wyborczych, których kandydaci ubiegali się o prawo startu w wyborach, których nie było (10 maja 2020 r.) — taki komitet będzie miał prawo „restartu” w wyborach bez konieczności przejścia całej procedury, dzięki czemu będzie mógł zacząć zbierać 100 tys. podpisów (por. „Koronawybory (w orzecznictwie SN)”);
  • analogicznie kandydaci już zarejestrowani przez PKW będą mogli wziąć udział w kolejnych wyborach wyłącznie na podstawie zgłoszenia (bez konieczności rejestracji komitetu, zbierania podpisów poparcia, etc.);
  • niemniej opisane preferencje nie stoją na przeszkodzie utworzenia nowych komitetów i rejestracji nowych kandydatów ubiegających się o godność prezydenta RP.

I ostatni smaczek: ustawę ogłoszono w Dzienniku Ustaw wczoraj późnym wieczorem (na pewno po 22:09), co wcale nie stało na przeszkodzie jej wejściu w życie z dniem ogłoszenia. Ot taką mamy praworządność, jakie mamy Prawo i Sprawiedliwość.

Zamiast komentarza: aktualnie, według oficjalnych statystyk, mamy przeszło 3 tys. więcej chorych na COVID-19 niż Niemcy (!) — jednakże miesiąc temu, kiedy nasze słupki nie sięgnęły jeszcze aż tak wysoko i daleko, przeprowadzenie jakiegokolwiek głosowania miało siać śmierć i zniszczenie. I ja tej logiki, zaprawdę, zrozumieć nie potrafię.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

36 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze