Czy ex-właściciel płaci za odholowanie cudzego samochodu jeśli nie zgłosił w urzędzie transakcji sprzedaży?

Czy powiat może obciążyć kosztami odholowania i zezłomowania porzuconego pojazdu osobę, której dane figurują w CEPiK — czy jednak należy ustalić rzeczywistego właściciela, jeśli doszło do sprzedaży auta? A może odpowiedzialność z tytułu kosztów może wynikać z faktu, że poprzedni właściciel nie zgłosił sprzedaży w urzędzie? A na marginesie: czy związanie sądu administracyjnego prawomocnym orzeczeniem sądu cywilnego oznacza, że nie jest dopuszczalne nakazanie przeprowadzania przez organ prawidłowego postępowania dowodowego? (wyrok NSA z 24 czerwca 2020 r., I OSK 2158/19).


obciążenie kosztami odholowania zezłomowania pojazdu

Obciążenie kosztami odholowania i zezłomowania pojazdu wymaga prawidłowego ustalenia kto jest właścicielem porzuconego grata (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczenie dotyczyło sporu o koszty odholowania i zezłomowania porzuconego samochodu marki Ford Fiesta.
Sprawa zaczęła się od usunięcia pojazdu z drogi i przewiezienia go na parking strzeżony. Ponieważ właściciel nie odebrał samochodu w ciągu 3 miesięcy od jego odholowania, starosta wezwał go do odebrania auta, a następnie wystąpił o orzeczenie przepadku pojazdu na rzecz powiatu. Po wydaniu przez sąd prawomocnego postanowienia, maszyna trafiła do stacji demontażu pojazdów, a starosta wydał decyzję, w której obciążył właściciela kwotą 9,6 tys. złotych tytułem kosztów.

art. 130a ust. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym
Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku:
1) pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu;
2) nieokazania przez kierującego dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub dowodu opłacenia składki za to ubezpieczenie, jeżeli pojazd ten jest zarejestrowany w kraju, o którym mowa w art. 129 ust. 2 pkt 8 lit. c;
3) przekroczenia wymiarów, dopuszczalnej masy całkowitej lub nacisku osi określonych w przepisach ruchu drogowego, chyba że istnieje możliwość skierowania pojazdu na pobliską drogę, na której dopuszczalny jest ruch takiego pojazdu;
4) pozostawienia pojazdu nieoznakowanego kartą parkingową, w miejscu przeznaczonym dla pojazdu kierowanego przez osoby wymienione w art. 8 ust. 1 i 2;
5) pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela;
6) kierowania nim przez osobę nieposiadającą uprawnienia do kierowania pojazdami albo której zatrzymano prawo jazdy i nie ma możliwości zabezpieczenia pojazdu poprzez przekazanie go osobie znajdującej się w nim i posiadającej uprawnienie do kierowania tym pojazdem, chyba że otrzymała ona pokwitowanie, o którym mowa w art. 135 ust. 2.

Mężczyzna stwierdził, iż w feralnym czasie nie był już właścicielem grata, zatem nie może ponosić kosztów jego odholowania, przechowania i złomowania (art. 130a ust. 2 pord). Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie uwzględniło jego argumentów: skoro prawomocne orzeczenie sądu wiąże wszystkie organy (art. 365 kpc), to urząd nie może kwestionować dokonanych przez sąd ustaleń w postanowieniu o przepadku własności na rzecz powiatu. Co więcej właściciel nie dopełnił obowiązku zgłoszenia sprzedaży pojazdu (art. 78 pord), zatem w pojęciu urzędowym nadal był jego właścicielem.

art. 130a ust. 10 ustawy prawo o ruchu drogowym
Starosta w stosunku do pojazdu usuniętego z drogi, w przypadkach określonych w ust. 1 lub 2, występuje do sądu z wnioskiem o orzeczenie jego przepadku na rzecz powiatu, jeżeli prawidłowo powiadomiony właściciel lub osoba uprawniona nie odebrała pojazdu w terminie 3 miesięcy od dnia jego usunięcia. Powiadomienie zawiera pouczenie o skutkach nieodebrania pojazdu.

Odnosząc się do skargi sąd administracyjny przypomniał, iż w określonych przypadkach może dojść do usunięcia pojazdu z drogi na koszt właściciela, a nawet przepadku jego własności na rzecz powiatu. W toku takiego postępowania sąd cywilny sprawdza wszelkie przesłanki, w tym zasadność odholowania auta i prawidłowość poszukiwania jego właściciela (art. 130a ust. 10e pord) — jednakże jeśli pojazd był we władaniu innej osoby, niż właściciel, to koszty odholowania i parkingu solidarnie ponoszą obie osoby (art. 130a ust. 10i pord). Jednakże postanowienie o przepadku własności pojazdu nie przesądzało ostatecznie, kto był jego właścicielem, zaś związanie prawomocnym orzeczeniem dotyczy tylko jego rezultatu, ale nie przesłanek (wyrok NSA z 7 sierpnia 2018 r., I OSK 2348/16). Na podstawie takiego postanowienia nie można ustalić prawa własności do rzeczy, zwłaszcza, że zgodnie z prawem możliwy jest także przepadek auta, którego właściciel nie został ustalony (art. 130a ust. 10d pord).
Skoro więc rzekomy właściciel przedstawił „umowę kupna-sprzedaży” auta z lutego 2017 r., z którego wynika, że właścicielem pojazdu stała się inna osoba — to obowiązkiem organu jest przeprowadzić prawidłowe postępowanie dowodowe w celu ustalenia właściciela odholowanego i zezłomowanego samochodu. Z tego względu sąd uchylił obie wydane w sprawie decyzje (wyrok WSA w Warszawie z 23 maja 2019 r., III SA/Wr 67/19).

Skargę od wyroku wniosło SKO, którego zdaniem w sprawie było jasne kto był właścicielem gruchota, co przecież potwierdziło także prawomocne orzeczenie sądu cywilnego, którym związane wszystkie strony — a organy administracji publicznej nie mogą prowadzić postępowania wyjaśniającego ponad treść orzeczenia sądowego.

NSA nie podzielił tych argumentów: raz, że obowiązkiem starosty jest prawidłowe ustalenie właściciela odholowanego pojazdu, bo tylko taka osoba może ponosić związane koszty; dwa, że prawomocne orzeczenie o przepadku własności (art. 610(6)-610(7) kpc) wiąże tylko w zakresie rezultatu rozstrzygnięcia, którym było nabycie własności rzeczy przez powiat, ale nie jego przesłanek. Wynika to z faktu, że nabycie prawa własności przez powiat, które następuje na podstawie konstytutywnego orzeczenia sądu o przepadku jest nabyciem pierwotnym, a nie pochodnym, przeto sąd nie prowadzi ustaleń co do kwestii właścicielskich (wyrok NSA z 21 stycznia 2020 r., I OSK 1760/18; wyrok NSA z 15 maja 2019 r., I OSK 2272/18). Jednakże obciążenie rzekomego właściciela kosztami operacji wymaga rzetelnego ustalenia, że komu w tamtym czasie przysługiwała własność odholowanego samochodu.
Nie oznacza to podstaw do podważenia przez starostę ważności umowy sprzedaży pojazdu (to należy do sądu powszechnego) — natomiast w postępowaniu administracyjnym nie można pomijać dowodów, które są przez stronę przedstawiane.
Z tego względu NSA oddalił skargę kasacyjną, co oznacza, że starosta musi jeszcze raz zająć się sprawą, biorąc pod uwagę także dokument, z którego wynika, że samochód zmienił wcześniej właściciela — a to dlatego, że obciążenie kosztami odholowania i zezłomowania porzuconego pojazdu wymaga przeprowadzenie rzetelnego postępowania dowodowego (art. 7 kpa, art. 77 kpa).

PS kilka dni temu ogłoszono nowe maksymalne stawki opłat za odholowanie pojazdów na 2021 r. Będą one wynosić 523 złotych za usunięcie i 44 złotych za każdą dobę przechowywania pojazdu o DMC do 3,5 t; zaś w przypadku innych pojazdów odpowiednio: 123/23 zł za rower i motorower; 242/31 zł za motocykl; 653/57 zł za pojazd o DMC 3,5-7,5 t; 922/83 zł za pojazd o DMC 7,5-16 t; 1360/148 za pojazd o DMC pow. 16 t; 1654/217 za pojazd przewożący materiały niebezpieczne (obwieszczenie Ministra Finansów z 23 lipca 2020 r. w sprawie ogłoszenia obowiązujących w 2021 r. maksymalnych stawek opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego parkowanie na parkingu strzeżonym, M.P. z 2020 r. poz. 670).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

6 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze