Nie można domagać się sprostowania krytycznej wypowiedzi

Czy polityk można wnieść sprostowanie opublikowanej w mediach wypowiedzi, w której inny polityk krytykuje jego poczynania? Czy jednak sprostowanie prasowe krytycznej oceny jest niedopuszczalne, skoro instytucja ta dotyczyć powinna tylko wypowiedzi o faktach? (wyrok Sądu Apelacyjnego z 5 lutego 2020 r., VI ACa 921/19).

Orzeczenie wydano w sprawie z powództwa Zbigniewa Ziobro przeciwko redaktorowi naczelnemu portalu internetowego o opublikowanie sprostowania artykułu poświęconego tzw. rejestrowi pedofilów, w którym zacytowano dwuzdaniową wypowiedź posłanki Joanny Scheuring-Wielgus (pozostawione w uzasadnieniu okruszki pozwalają stwierdzić, iż sytuacja była analogiczna do opisywanej w tekście „Nie można żądać sprostowania wypowiedzi ocennej”). Zdaniem ministra wypowiedź ta była nieprawdziwa, zatem zażądał opublikowania sprostowania, a po odmowie sprawa przeciwko redaktorowi naczelnemu portalu trafiła do sądu.
Zdaniem pozwanego cytowane słowa stanowiły jej głos w dyskusji i debacie publicznej, zaś jako opinia nie podlega sprostowaniu, bo to może dotyczyć informacji „nieścisłej lub nieprawdziwej”, a więc tylko takiej, która odnosi się do stwierdzeń o faktach (art. 31a ust. 1 pr.pras.).

Sąd I instancji podzielił ten pogląd: raz, przytoczona w portalu wypowiedź posłanki stanowi ocenę wprowadzanej regulacji prawnej — nie jest zatem informacją dotyczącą faktów, którą można poddać analizie w kategoriach prawdy i fałszu. Dwa, że inkryminowany tekst przytaczał stanowisko zainteresowanego, zaś żądanie sprostowania artykułu, którego czytelnik może zapoznać się jego poglądami, jest nadużyciem prawa podmiotowego, a zatem nie korzysta z ochrony prawnej.

W apelacji od niekorzystnego wyroku Zbigniew Ziobro zarzucił, iż fakt, że opublikowany artykuł informuje o czyichś poglądach nie może pozbawiać go prawa do żądania sprostowania — zaś wypowiedź oczywiście miała charakter informacji o faktach, zatem sprostowaniu podlega.

Sąd odwoławczy stwierdził, iż po nowelizacji prawa prasowego z 2012 r. instytucja sprostowania dotyczyć może tylko i wyłącznie faktów zawartych w publikacji prasowej — natomiast nie może być rozumiana jako prawo do odpowiedzi lub polemiki prasowej. Sprostowanie rzeczowe to takie, które odnosi się do faktów uznanych za nieprawdziwe bądź nieścisłe, powinno ono zawierać korektę błędnej informacji (wyrok SN z 4 listopada 2016 r., I CSK 733/15).
Natomiast zacytowane przez portal słowa posłanki Joanny Scheuring-Wielgus były polityczną oceną działań obecnej władzy, w tym ministerstwa sprawiedliwości, przyjętej ustawy o przeciwdziałaniu przestępczości na tle seksualnym. Zdaniem posłanki aktywność dotycząca tzw. „rejestru pedofilów” to „działania pod publiczkę” ministera Ziobry, a w dodatku nieskuteczne, ponieważ określona grupa pedofilów — księży — nie została ujęta w rejestrze. Oznacza to, że przedmiotem sporu jest wykładnia przepisów ustawy — czy jej przepisy obejmują także duchownych — zaś wykładnia jako proces intelektualny może być prawidłowa lub nieprawidłowa, rzetelna lub nierzetelna, ale interpretacja prawa nie jest wypowiedzią o faktach rozumianych jako pewne zdarzenia obiektywnie istniejące w rzeczywistości pozatekstowej, a więc nie może być przedmiotem sprostowania prasowego. Nie ma też racji Zbigniew Ziobro twierdząc, że opinia staje się informacją przez to, że pada w niej sformułowanie „fakt jest faktem” — jest to tylko figura retoryczna, zaś użycie wyrazu „fakt” nie oznacza, iżby wypowiedź ocenna stała się stwierdzeniem faktu.

Finalnie wniesione przez Zbigniewa Ziobrę powództwo zostało oddalone — czego śladów nie znajdziecie w serwisie informacyjnym ministerstwa sprawiedliwości…

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze