Czy aplikant bez ważnego upoważnienia powinien być dopuszczony do rozprawy — czy jednak udział w posiedzeniu nie jest „naglącą czynnością procesową”?

Czy sąd powinien zezwolić na udział w rozprawie aplikanta, który ma upoważnienie od radcy prawnego, ale tylko na pierwszą instancję — więc obiecuje, że doniesie — czy jednak rozprawa to rozprawa, termin wszyscy mieli w kalendarzu, zatem nie można jej traktować jako naglącej czynności procesowej?

wyrok Sądu Najwyższego z 23 czerwca 2020 r. (V CSK 520/18)
Czynność polegająca na wzięciu udziału w posiedzeniu wyznaczonym na rozprawę, bezpośrednio poprzedzającym wydanie wyroku w postępowaniu przed sądem drugiej instancji, może stanowić czynność naglącą w rozumieniu art. 97 § 1 kpc.

Orzeczenie wydano w sprawie małżeństwa przeciwko bankowi o ustalenie nieważności całej lub bezskuteczności niektórych postanowień umowy kredytowej denominowanej we frankach szwajcarskich.
Sąd prawomocnie oddalił roszczenia: nie dość, że powodowie nie wykazali istnienia interesu prawnego niezbędnego dla wytoczenia powództwa o ustalenie, to w dodatku istotą kredytu denominowanego jest wyrażenie zobowiązania w walucie obcej. Konsumenci całkowicie świadomie zdecydowali się na wybór CHF jako waluty kredytu, znali kwotę kredytu, znali wysokość i terminy spłaty rat (które mogli spłacać także w złotówkach), doszło przeto do uzgodnienia warunków umowy, co wyklucza uznanie klauzul jako niedozwolone postanowienie umowne. Samo wpisanie do umowy klauzuli waloryzacyjnej także nie może przesądzać o nieważności kredytu, albowiem postanowienia takie są dopuszczalne na zasadzie swobody umów. Gdyby nawet powodom udało się wykazać abuzywność klauzul walutowych, to nie doprowadziłoby to do nieważności lub bezskuteczności umowy, ponieważ strony są nią związane w pozostałym zakresie.

art. 35(1) ust. 4 ustawy o radcach prawnych
Aplikant radcowski może sporządzać i podpisywać pisma procesowe związane z występowaniem radcy prawnego przed sądami, organami ścigania i organami państwowymi, samorządowymi i innymi instytucjami — z wyraźnego upoważnienia radcy prawnego, z wyłączeniem apelacji, skargi kasacyjnej i skargi konstytucyjnej.

W skardze kasacyjnej powodowie powołali się m.in. na pozbawienie ich możliwości obrony swych praw przed sądem odwoławczym, czego skutkiem jest nieważność postępowania. Poszło o to, że na rozprawę przyszła aplikantka radcowska, upoważniona przez pełnomocnika — ale sąd stwierdził, że jej upoważnienie dotyczyło tylko niższej instancji, zaś dopuszczenie na podstawie art. 97 par. 1 kpc było niedopuszczalne ze względu na to, że czynność procesowa nie była nagląca.

art. 97 kodeksu postępowania cywilnego
§ 1. Po wniesieniu pozwu sąd może dopuścić tymczasowo do podjęcia naglącej czynności procesowej osobę niemogącą na razie przedstawić pełnomocnictwa. Zarządzenie to sąd może uzależnić od zabezpieczenia kosztów.
§ 2. Sąd wyznaczy równocześnie termin, w ciągu którego osoba działająca bez pełnomocnictwa powinna je złożyć albo przedstawić zatwierdzenie swej czynności przez stronę. Jeżeli termin upłynął bezskutecznie, sąd pominie czynności procesowe tej osoby. W tym wypadku przeciwnik może żądać od działającego bez umocowania zwrotu kosztów spowodowanych jego tymczasowym dopuszczeniem.

Sąd Najwyższy uznał proceduralne zarzuty powodów za zasadne: zezwalający na doraźne prowadzenie sprawy przez osobę bez pełnomocnictwa, stanowi wyjątek od ogólnej reguły wynikającej z art. 89 kpc. Już od przedwojnia w judykaturze nie budzi wątpliwości, iż czynność nagląca to taka, której dokonanie ma zapobiec negatywnym skutkom procesowym lub uchronić stronę przed szkodą materialną lub procesową. Czynność taka może polegać także na „jawieniu się na rozprawie” (orzeczenie SN z 4 października 1935 r., C. III 13/35).
Art. 97 kpc oznacza, że sąd powinien dopuścić do udziału w czynności nie tylko osobę, która może być pełnomocnikiem procesowym strony, ale też aplikanta, który otrzymał stosowne upoważnienie do zastępowania radcy prawnego czy adwokata (art. 35(1) ustawy o radcach prawnych, art. 77 prawa o adwokaturze). Wynika to z oceny, że udział w posiedzeniu jest kluczowe ze względu na obronę interesów strony, która aż do zamknięcia rozprawy może powoływać fakty i dowody oraz prezentować argumentację prawną. Przeprowadzenie posiedzenia, na którym doszło do zamknięcia rozprawy oznacza pozbawienie strony możliwości przedstawienia ostatecznego stanowiska, w tym ustosunkowania się do argumentów przeciwnika procesowego. Nie ma przy tym znaczenia, że termin był wcześniej znany stronie i pełnomocnikowi, który mógł udzielić prawidłowego upoważnienia lub substytucji — istotne jest bowiem to czy czynność jest nagląca i charakter uszczerbku dla strony, a nie to czy doraźny brak prawidłowego pełnomocnictwa jest przez stronę zawiniony. Nie jest także istotne czy osoba stawająca za stronę była świadoma braku umocowania, czy jednak tkwiła w przekonaniu, że jej umocowanie jest prawidłowe. Dopuszczenie do udziału w czynności nie ma charakteru obligatoryjnego (zależy od uznania sądu), zaś sąd powinien zbadać także to czy osoba w ogóle może być pełnomocnikiem w sądzie.

art. 379 pkt 5 kodeksu postępowania cywilnego
Nieważność postępowania zachodzi:
5) jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw;

Biorąc pod uwagę te okoliczności SN stwierdził, iż nie było uzasadnienia dla odmowy dopuszczenia aplikantki do udziału w rozprawie, zwłaszcza, że sąd ograniczył się do apriorycznego stwierdzenia, że nie wystąpiła nagła sytuacja, ale swego poglądu w żaden sposób nie uzasadnił. Uchybienie tego rodzaju prowadzi do nieważności postępowania ze względu na pozbawienie strony możności obrony jej praw na skutek braku możliwości udziału w postępowaniu, niezależnie od tego, że strona powodowa przedstawiła swe stanowisko w apelacji (art. 379 pkt 5 kpc) — czego konsekwencją jest uchylenie zaskarżonego wyroku i zniesienie postępowania w tym zakresie.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze