Prejudycjalność prawomocnego orzeczenia a rozdrabnianie roszczeń (odpowiedzialność banku za nieautoryzowane transakcje)

O tym, że bank ponosi odpowiedzialność za nieautoryzowane transakcje płatnicze, nawet klient jeśli wykonał je własną ręką i zaakceptował przepisując wysłany kod, było już nie raz. Odświeżając temat dorzucam jeszcze jeden wątek: czy w przypadku rozdrabniania postępowań przez powoda (czyli dzielenia roszczenia na kawałeczki) sąd powinien w drugiej sprawie orzekać tak samo jak w pierwszej? Czy jednak związanie sądu prawomocnym orzeczeniem nie oznacza, iżby wcześniejszy wyrok miał charakter prejudycjalny dla kolejnej sprawy opartej na tej samej podstawie faktycznej i prawnej?


rozdrabnianie postępowań związanie prawomocnym orzeczeniem

Ujęcie czysto ilustracyjne (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


nieprawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 27 października 2020 r. (I C 1001/18)
1) Dopuszczalność wystąpienia w osobnych procesach z roszczeniem o poszczególne części świadczeń z tego samego stosunku prawnego opartego na tym samym stanie faktycznym, nie oznacza jednak, że istnieje otwarta możliwość odmiennego rozstrzygnięcia niż w prawomocnym wyroku.
2) Prawomocny wyrok, z punktu widzenia jego prejudycjalnego znaczenia także w innej sprawie, swą mocą powoduje, że nie tylko nie może być zmieniony lub uchylony, ale że nie jest możliwe odmienne ocenienie i uregulowanie tego samego stosunku prawnego, w tych samych okolicznościach faktycznych i prawnych, między tymi samymi stronami.

Sprawa dotyczyła odpowiedzialności banku wobec klientki za kradzież pieniędzy z rachunku bankowego przy użyciu nieautoryzowanych przelewów. Zdaniem posiadaczki rachunku do operacji doszło wyłącznie wskutek niedostatecznego zabezpieczenia bankowości internetowej przed działaniami przestępczymi, za co odpowiedzialność ponosi wyłącznie bank.
W toku postępowania stwierdzono, że feralnego dnia (we wrześniu 2013 r.) klientka zalogowała się na swój rachunek przy użyciu swojego telefonu komórkowego, po czym zobaczyła komunikat o konieczności aktualizacji systemu i zainstalowania dodatkowej aplikacji zabezpieczającej. Komunikatu nie dało się zamknąć czy pominąć, jednak wymagane czynności przebiegły gładko i prawidłowo, a że zbiegły się istotnymi zmianami w szacie graficznej serwisu, kobieta uznała je za wynikające z zastosowanych nowości. Następnie klientka wykonała, przy użyciu komputera, kilka przelewów (telefonu używała wyłącznie do odbierania esemesów autoryzacyjnych), następnie przeszło tydzień przebywała w szpitalu w związku z narodzinami dziecka — po powrocie zalogowała się na swoje konto, aby się przekonać, że wyparowało 265 tys. złotych. Okazało się, że zainstalowane w telefonu oprogramowanie posłużyło do ustalenia przez złodziei jego numeru, natomiast zainfekowany komputer umożliwił pozyskanie loginu i hasła; wykradzione w ten sposób pieniądze zostały przekazane na rachunki prowadzone w ukraińskich bankach, zaciągnięto też na nią kredyt.

art. 40 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych (Dz.U. z 2020 r. poz. 794)
Transakcję płatniczą uważa się za autoryzowaną, jeżeli płatnik wyraził zgodę na wykonanie transakcji płatniczej w sposób przewidziany w umowie między płatnikiem a jego dostawcą. Zgoda może dotyczyć także kolejnych transakcji płatniczych.

Wszczęte z zawiadomienia pokrzywdzonej postępowanie karne nie pozwoliło na ustalenie tożsamości sprawców przestępstwa. Kobieta natychmiast złożyła też reklamację w banku, żądając nie tylko zwrotu pieniędzy, ale też zwrotu kosztów kredytu zaciągniętego na zakup mieszkania (gdyby nie doszło do kradzieży, sfinansowałaby transakcję gotówką oraz zadośćuczynienia za skutki stresu (sytuacja spowodowała u kobiety zaburzenia laktacji, czego skutkiem było niedożywienie noworodka). W odpowiedzi bank wyjaśnił, że zgodnie z regulaminem przyjmowania i rozpatrywania reklamacji konieczne jest dostarczenie dokumentu potwierdzającego zakończenie postępowania karnego — zatem postępowanie reklamacyjne zostało zawieszone do czasu zakończenia czynności prowadzonych przez organy ścigania.

art. 45 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych
Na dostawcy użytkownika spoczywa ciężar udowodnienia, że transakcja płatnicza została autoryzowana i prawidłowo zapisana w systemie służącym do obsługi transakcji płatniczych dostawcy oraz że nie miała na nią wpływu awaria techniczna ani innego rodzaju usterka związana z usługą płatniczą świadczoną przez tego dostawcę, w tym dostawcę świadczącego usługę inicjowania transakcji płatniczej.

W pierwszym kroku klientka wystąpiła z powództwem o zapłatę 80 tys. złotych tytułem zwrotu skradzionych z jej rachunku środków (apelacja banku od korzystnego dla powódki wyroku SO w Warszawie I C 1016/15 została oddalona, I ACa 320/18), zatem kobieta wystąpiła z drugim pozwem, tym razem żądając 185,9 tys. złotych.

art. 45 ust. 3 ustawy o usługach płatniczych
Płatnik odpowiada za nieautoryzowane transakcje płatnicze w pełnej wysokości, jeżeli doprowadził do nich umyślnie albo w wyniku umyślnego lub będącego skutkiem rażącego niedbalstwa naruszenia co najmniej jednego z obowiązków, o których mowa w art. 42.

W ocenie pozwanego banku roszczenia były całkowicie bezzasadne, albowiem do przełamania zabezpieczeń doszło po stronie klientki — bo to na jej komputerze wykryto konia trojańskiego umożliwiającego wyprowadzenie pieniędzy. System bankowy w feralnym dniu działał prawidłowo, nie doszło do ataków hakerskich lub błędów, zabezpieczenia były skuteczne, zaś bank prowadził wobec swych klientów działania informacyjne uczulające na potencjalne zagrożenia.

art. 46 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych
Z zastrzeżeniem art. 44 ust. 2, w przypadku wystąpienia nieautoryzowanej transakcji płatniczej dostawca płatnika niezwłocznie, nie później jednak niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji, którą został obciążony rachunek płatnika, lub po dniu otrzymania stosownego zgłoszenia, zwraca płatnikowi kwotę nieautoryzowanej transakcji płatniczej, z wyjątkiem przypadku gdy dostawca płatnika ma uzasadnione i należycie udokumentowane podstawy, aby podejrzewać oszustwo, i poinformuje o tym w formie pisemnej organy powołane do ścigania przestępstw. W przypadku gdy płatnik korzysta z rachunku płatniczego, dostawca płatnika przywraca obciążony rachunek płatniczy do stanu, jaki istniałby, gdyby nie miała miejsca nieautoryzowana transakcja płatnicza. Data waluty w odniesieniu do uznania rachunku płatniczego płatnika nie może być późniejsza od daty obciążenia tą kwotą.

Sąd przypomniał, iż:

  • transakcję płatniczą uważa się za autoryzowaną, jeśli klient zgodził się na jej wykonanie (art. 40 ust. 1 uup);
  • obowiązkiem użytkownika jest niezwłocznie zgłaszać wszelkie nieprawidłowości, w tym nieuprawnione użycie lub nieuprawniony dostęp do instrumentu płatniczego (art. 42 ust. 1 uup), a także każdą nieautoryzowaną przez niego operację (art. 44 ust. 1 uup);
  • ciężar dowodu w zakresie prawidłowej autoryzacji przez klienta obciąża bank (art. 45 ust. 1 uup), pod warunkiem jednak prawidłowego zgłoszenia nieprawidłowości;
  • bank nie ponosi odpowiedzialności za nieautoryzowaną operację jeśli została ona wykonana przez klienta umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa w zakresie zabezpieczenia danych do logowania, jednak do przyjęcia owego niedbalstwa nie jest wystarczające wykazanie, że użytkownik sam wykonał zakwestionowaną operację — zaś tak czy inaczej ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na banku (art. 45 ust. 2 uup);
  • odpowiedzialność banku za nieautoryzowaną transakcję płatniczą obejmuje niezwłoczny zwrot kwoty na rachunek, z wyjątkiem sytuacji gdy bank podejrzewa oszustwo ze strony klienta (art. 46 ust. 3 uup).

W sprawie nie ma wątpliwości, iż okoliczności transakcji były już przedmiotem postępowania sądowego, roszczenia klientki zostały prawomocnie uwzględnione, aktualny proces dotyczy tego samego zdarzenia. Takie rozdrabnianie roszczeń jest dopuszczalne, sąd jest związany wcześniejszym prawomocnym orzeczeniem zarówno w zakresie oceny wyrażonej w rozstrzygnięciu, jaki i w odniesieniu do prejudycjalnego charakteru orzeczenia — oznacza to, że „nie jest możliwe dokonanie odmiennej oceny i odmiennego osądzenia tego samego stosunku prawnego, w tych samych okolicznościach faktycznych i prawnych, pomiędzy tymi samymi stronami” (przypominam, że nie tak dawno SN wyraził pogląd dość przeciwny, uchwała SN z 8 listopada 2019 r., III CZP 27/19).

Biorąc zatem pod uwagę, iż wszelkie okoliczności są tożsame dla obu postępowań, sąd nie może ponownie badać tych samych faktów i twierdzeń — przyjęcie, iż są one identyczne, a przez to prowadzą do identycznych wniosków prawnych jest bowiem nie tyle dozwolone, ile konieczne. Oznacza to, że o zasadności roszczeń klientki przesądził poprzedni — korzystny dla niej — wyrok, zatem kolejne powództwo odnoszące się do tego samego stanu faktycznego musi być uwzględnione.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

17 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze