Wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie wymaga „oficjalnego pisma”

A skoro dziś Prima Aprilis, w co doskonale wpisuje się niedawny wniosek Pierwszej Prezeski SN do tzw. Trybunału Konstytucyjnego, to czas na kilka zdań o tym czy wniosek o udostępnienie informacji publicznej musi mieć postać oficjalnego pisma, czy jednak podmiot powinien uwzględniać także korespondencję nadesłaną przez anonima? A co zrobić z pytaniami, które można, choćby nieumyślnie, potraktować jako żart? Czy żarty lub nienażarty, ale odpowiadać trzeba? (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 29 grudnia 2020 r., II SAB/Lu 122/20).

Sprawa dotyczyła skargi na bezczynność organu, który w wymaganym czasie nie udostępnił informacji publicznej.
Zaczęło się od tego, że do szkoły średniej (pozostawione w uzasadnieniu okruszki pozwalają przypuszczać, że chodziło o Ogólnokształcące Liceum Lotnicze w Dęblinie) wpłynął listel z pytaniami dotyczącymi szkolnego internatu (o liczbę mieszkających osób, przyjęte rozwiązania związane z pandemią COVID-19 oraz adres skrzynki podawczej ePUAP). Dyrektor szkoły odpowiedzi nie udzielił, zamiast tego odpisał, że należy wystosować „oficjalne pismo” (pocztą, na papierze) na adres szkoły; wnioskodawca odparł (wszystko jednego dnia), iż to był oficjalny wniosek skierowany na adres szkoły. Tym razem dyrektor wyjaśnił, że traktuje całą sprawę jako „zabawę”, a sprawę zgłasza do Żandarmerii Wojskowej i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

art. 13 ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2020 r. poz. 2176)
1. Udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, z zastrzeżeniem ust. 2 i art. 15 ust. 2.
2. Jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w terminie określonym w ust. 1, podmiot obowiązany do jej udostępnienia powiadamia w tym terminie o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku.

Ponieważ żadna odpowiedź nie wpłynęła w ustawowym terminie, zatem do sądu trafiła skarga na bezczynność.
W odpowiedzi na skargę dyrektor szkoły stwierdził, że nie był świadom przepisów o dostępie do informacji publicznej, aferkę potraktował jako „niestosowny żart” — tak czy inaczej nie mógł dopuścić do ujawnienia informacji anonimowi, ponieważ szkoła, podobnie jak inne jednostki podlegające MON, może być obiektem zainteresowania ze strony obcych służb wywiadowczych, zatem sytuacja wymagała zachowania szczególnych reguł ostrożności. Załącznikiem do odpowiedzi na skargę było pismo z odpowiedziami na wniosek — „celem przekazania” wnioskodawcy przez sąd.

Wojewódzki Sąd Administracyjny przypomniał, iż bezczynność organu w sprawie o dostęp informacji publicznej polega na tym, że w terminie określonym w art. 13 udip organ nie podejmuje żadnych czynności lub nie zakończył postępowania mimo ustawowego obowiązku. Nie ma przy tym wątpliwości, iż dyrektor szkoły publicznej, jako podmiot wykonujący zadania publiczne lub dysponujący majątkiem publicznym jest zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej (art. 4 ust. 1 pkt 5 udip), zaś objęte wnioskiem dane stanowią informację publiczną.
Tymczasem dostępu do informacji publicznej nie można uzależnić od wymogu przesłania „oficjalnego pisma” pocztą, ani też od podania przez wnioskodawcę jego danych osobowych — zobowiązany podmiot powinien obsługiwać nie tylko wnioski przesłane listelem, ale i te, które są całkowicie anonimowe. Nieprawidłowe jest także traktowanie sądu jako „skrzynki kontaktowej” — udzielić odpowiedzi należy bezpośrednio, odpisując na wniosek.
Sumarycznie pozwoliło to sądowi ocenić, iż w sprawie doszło do bezczynności, jednakże biorąc pod uwagę okoliczności — a zwłaszcza to, że jednak wnioskodawca upragnione odpowiedzi uzyskał (via sąd) — bezczynność nie miała charakteru rażącego — zaś samo postępowanie podlegało umorzeniu.

Zamiast komentarza: ustawie o dostępie do informacji publicznej lada dzień strzeli 20 lat, a problemy nadal fruwają te same — proszę pisemko na dziennik podawczy, a gdzie podpisik? (Zaś w świetle jednoznaczności orzecznictwa — tu z pewnością można mówić o utrwalonej praktyce — wniosek p. Manowskiej niewątpliwie ma wyprowadzić nas wszystkich na manowce.)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x