Udostępnienie danych ex-pracownika osobie trzeciej — na potrzeby procesu prowadzonego przeciwko pracownikowi

Czy pracodawca może umożliwić komuś wgląd w dokumentację dotyczącą zatrudnienia, na potrzeby procesu prowadzonego przeciwko pracownikowi? Czy jednak udostępnienie osobie trzeciej danych osobowych z akt pracowniczych oznacza problem z punktu widzenia RODO? I, wcale nie na marginesie: czy PUODO może bezkrytycznie akceptować każde wyjaśnienie stron, czy jednak powinien postarać się prawidłowo wyjaśnić sprawę? (nieprawomocny wyrok WSA w Warszawie z 16 kwietnia 2021 r., II SA/Wa 1506/20).

Sprawa zaczęła się od udostępnienia przez pracodawcę akt pracowniczych dotyczących ex-pracownicy — byłemu mężowi pracownicy, równocześnie synowi pracodawcy (i jego pełnomocnikowi) — który wykorzystał je jako dowód w postępowaniu sądowym przeciwko kobiecie. Ta zaś wniosła skargę na nieuprawnione udostępnienie danych osobowych, równocześnie żądając usunięcia wszystkich przetwarzanych przez pracodawcę danych o zatrudnieniu.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych przypomniał, że pracodawca ma ustawowy obowiązek prowadzenia dokumentacji pracowniczej przez 10 lat od zakończenia roku, w którym rozwiązano stosunek pracy, zatem przetwarzanie danych osobowych byłego pracownika wynika z obowiązku prawnego (art. 6 ust. 1 lit. c) RODO). Oznacza to, że żądanie usunięcia takich danych jest wykluczone. Odnośnie udostępnienia dokumentacji natomiast stwierdzi, że z wyjaśnień pracodawcy wynika, że ex-mąż uzyskał dostęp do danych ex-żony przez to, że kobieta trzymała papiery we wspólnym mieszkaniu, a zaś pełnomocnik miał wgląd tylko w związku ze świadczeniem na rzecz firmy usług w zakresie prawa pracy i ochrony danych osobowych. Sumarycznie oznacza to, że nie doszło do naruszenia zasad przetwarzania danych osobowych, a zwłaszcza ich ujawnienia nieuprawnionym osobom, zatem organ odmówił uwzględnienia skargi.

We wniesionej do WSA skardze na decyzję PUODO kobieta podkreśliła, że podczas kontroli PIP pracodawca wskazał, że akta pracownicze udostępniał tylko pracownikom prowadzącym sprawy kadrowo-płacowe i biuru rachunkowemu, zatem rozbieżności w wyjaśnieniach są co najmniej niejasne, zaś zarzut, że sama nie upilnowała swoich papierów jest o tyle nietrafny, że części z tych dokumentów nigdy nie miała (i zobaczyła je dopiero w sądzie).

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał te zarzuty za zasadne: obowiązkiem organu prowadzącego postępowanie administracyjne jest dokładne wyjaśnienie okoliczności faktycznych sprawy w celu ustalenia prawdy obiektywnej. Stąd też należy nie tylko zebrać i ocenić cały materiał dowodowy, ale też precyzyjnie uzasadnić swe stanowisko — a to dlatego, że niewyjaśnienie wszystkich okoliczności będących podstawą decyzji narusza podstawowe zasady postępowania i jest podstawą do uchylenia decyzji.
Tymczasem w sprawie nie jest jasne dlaczego PUODO uznał za wiarygodne wyjaśnienia przedsiębiorcy i odrzucił argumenty skarżącej: powołanie się na uzyskanie dostępu do danych w związku ze świadczeniem usług prawnych było bardzo ogólnikowe i o tyle dziwne, że skarżąca przestała być pracownikiem firmy 2 lata wcześniej, trudno zatem uzasadnić dostęp do jej akt świadczeniem usług przez prawnika.
Nieprawidłowości w zebraniu i ocenie materiału dowodowego uniemożliwia prawidłową ocenę przyczyn, dla których miało miejsce udostępnienie danych osobowych z akt pracowniczych, zatem WSA uchylił zaskarżoną decyzję.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
3
0
komentarze są tam :-)x