Nabywca akcji prywatyzowanej spółki jest konsumentem — zatem w umowie opcyjnej nie można stosować klauzul abuzywnych

Czy pracownik, nabywca (bezpłatnych) akcji prywatyzowanej spółki, jest konsumentem? Czy jednak uzyskanie uprawnień korporacyjnych wyklucza uzyskanie statusu konsumenta? Czy zatem umowa przewidująca odkupienie od niego nabytych akcji może zawierać postanowienia, które mogą być uznane za klauzule niedozwolone? I przy okazji: czy ustalenie statusu konsumenta może nastąpić w oparciu o przepisy ustawy zasadniczej? (wyrok Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN z 3 sierpnia 2021 r., I NSNc 232/21).

Sprawa dotyczyła kary umownej nałożonej na akcjonariusza — pracownika sprywatyzowanego przedsiębiorstwa pracowniczego — za niewywiązanie się z umowy opcji nabycia akcji (tj. z przyjętego zobowiązania sprzedaży akcji innej spółce). Umowna cena akcji wynosiła 900 złotych, natomiast zastrzeżona na wypadek nieprzeniesienia praw do akcji kara umowna — 30-krotność tej kwoty (tj. 27 tys. złotych). Na poczet zabezpieczenia roszczeń nabywcy akcjonariusz wystawił weksel in blanco, spółka wypełniła go na pełną kwotę kary umownej, ale do sądu wystąpiła z powództwem o 11 tys. złotych (zastrzegając, że to tylko część roszczeń).
Sąd uznał, że weksel jest prawdziwy i prawidłowo wypełniony, zatem wydał nakaz zapłaty, w którym nakazał pozwanemu zapłacić owe 11 tys. złotych.

Od prawomocnego nakazu zapłaty skargę nadzwyczajną wniósł Prokurator Generalny, którego zdaniem doszło do naruszenia godności człowieka oraz konstytucyjnych praw konsumenta, zaś zastrzeżenie rażąco wygórowanej kary umownej, w dodatku dochodzonej na podstawie weksla (co miało wpływ na zmianę właściwości sądu), stanowiło niedozwolone postanowienie umowne.

art. 76 Konstytucji RP
Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zakres tej ochrony określa ustawa.

Orzeczenie potwierdziło te argumenty: pracownik prywatyzowanej spółki, który nieodpłatnie nabył jej akcje, a transakcja nie jest związana z jego działalnością gospodarczą, może być traktowany jako konsument. Dokonując czynności pozwany nie był jeszcze akcjonariuszem spółki, zwłaszcza, że w orzecznictwie przyjmuje się, że nawet posiadanie znacznej puli w kapitale i możliwość wykonywania uprawnień korporacyjnych nie wyklucza statusu konsumenta (wyrok SN z 10 marca 2016 r., III CSK 167/15; por. „Nastawiony na zysk profesjonalista nie jest konsumentem”). Przyjmując, że konstytucyjna definicja konsumenta jest szersza niż wynikająca z kodeksu cywilnego, a ustawę zasadniczą należy stosować bezpośrednio, nie istnieją przeszkody, by uznać pozwanego za konsumenta. W orzecznictwie przyjęto, iż ochrona konsumenta przed klauzulami abuzywnymi jest skuteczna ex lege, przeto badając spór sąd powinien ocenić je z urzędu, zaś niedozwolone postanowienie nie wiąże od samego początku i z mocy prawa.

Wyklucza to także możliwość uwzględnienia powództwa o zapłatę z weksla bez badania treści stosunku podstawowego (tj. umowy zabezpieczonej wekslem, por. „Sąd ma obowiązek badać klauzule abuzywne z urzędu — a więc nie może „w ciemno” uwzględnić weksla wystawionego przez konsumenta”) — ewentualna bezpodstawność roszczenia głównego skutkuje bezpodstawnością roszczenia opartego na wekslu.

Tymczasem wydając nakaz z weksla przeciwko konsumentowi nie dostrzeżono, że:

  • umowa opcji nabycia akcji zastrzegała, iż spory będą poddane sądowi właściwemu miejscowo ze względu na siedzibę kupującego, któremu dodatkowo porozumienie wekslowe dawało możliwość wypełnienia weksla „według własnego uznania”, czyli wskazując dowolne miejsce płatności weksla — tymczasem prorogatio fori i stosowanie właściwości przemiennej w relacjach z konsumentami stanowiło klauzulę abuzywną (art. 385(3) pkt 23 kc) nawet przed pojawieniem się w obrocie art. 31 par. 2 kpc (por. uchwała SN z 19 października 2017 r., III CZP 42/17);
  • chociaż co do zasady wysokość kary umownej jest oderwana od wartości szkody, zastrzeżenie rażąco wygórowanej kary umownej jest podstawą żądania jej miarkowania — tymczasem w umowie opcyjnej zastrzeżono karę umowną jako trzydziestokrotność wartości transakcji, co stanowi także niedozwolone postanowienie umowne (art. 385(3) pkt 17 kc).

Jednak nie wszystkie zarzuty okazały się trafne, albowiem IKNiSP SN stwierdził, że:

  • zastrzeżenie kary umownej wyłącznie na rzecz kontrahenta konsumenta w przypadku, gdy konsument otrzymał zapłatę wcześniej, nie narusza art. 385(3) pkt 16 kc;
  • nieuprawniona jest też teza, iżby każde niesprawiedliwe czy niesatysfakcjonujące zdarzenie naruszało godność człowieka — art. 30 Konstytucji RP chroni człowieczeństwo, więc naruszenie tej normy przez sąd wymagałoby potraktowanie kogoś w sposób nieludzki, nieliczący się z jego człowieczeństwem.

art. 484 kodeksu cywilnego
§ 1. W razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Żądanie odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba że strony inaczej postanowiły.
§ 2. Jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.

Nie zmienia to oceny, iż chociaż żadne ze stwierdzonych naruszeń nie ma charakteru rażącego, to — biorąc pod uwagę, że naruszenie konstytucyjnych gwarancji ochrony konsumentów skutkowało pozbawieniem pozwanego konsumenta należytej ochrony sądowej — mogą być podstawą skutecznego wniesienia skargi nadzwyczajnej.
Z tego względu IKNiSP SN zdecydowała o uchyleniu prawomocnego nakazu zapłaty i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania — przez sąd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania pozwanego konsumenta.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x