Bez działania zachęcającego do agresji nie ma wykroczenia szczucia psem człowieka

A teraz coś z nieco innej beczki czyli czy wbiegnięcie po schodach z psem u nogi może być zakwalifikowane jako szczucia psem człowieka może — czy jednak popełnienie wykroczenia polega na działaniu przewodnika zachęcającego psa do agresji? (wyrok Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z 23 sierpnia 2021 r., VI Ka 342/21).

Orzeczenie dotyczyło przewodnika psa „pokroju mastiffa”, który wyprowadzając psa na ogrodzone podwórko stanowiące część wspólną nieruchomości spuścił go ze smyczy, zaś innym razem — nazwany przez sąsiadkę „zboczeńcem” — wbiegł za nią po schodach (pies za nim) i stanął przed jej drzwiami — co potraktowano jako szczucie psem człowieka (a wyprowadzanie bez smyczy brak zachowania środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, art. 77 par. 1 kw).

art. 108 kodeksu wykroczeń
Kto szczuje psem człowieka,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.

Sąd I instancji uniewinnił obwinionego od wszystkich zarzutów, z czym nie zgodziła się pokrzywdzona (działająca w sprawie jako oskarżycielka posiłkowa), której zdaniem sprawy miały się tak jak się miały.

Rozpatrując apelację sąd odwoławczy stwierdził, że szczucie psem człowieka polegać musi na podjudzaniu przez przewodnika psa do agresji i ataku — zaś samo wbiegnięcie z psem po schodach i zatrzymanie się przed drzwiami mieszkania — „niepołączone z żadną inną aktywnością np. wydaniem psu komendy (por. „Czy „bierz go!” i „pilnuj!” to szczucie psem człowieka?”) — nie może być traktowane jako wykroczenie z art. 108 kw.
Analogicznie samo w sobie spuszczenie psa ze smyczy na ogrodzonym podwórzu stanowiącym część wspólną nieruchomości, pod nadzorem dorosłego przewodnika, nie stanowi braku zachowania niezbędnych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia — pies był spokojny i niegroźny, a jeśli kobieta się go obawiała, to w żaden sposób nigdy tego nie powiedziała obwinionemu.

Na marginesie sąd zwrócił uwagę, że zachowanie przewodnika psa może być oceniane odmiennie — „w przyszłości”. Mężczyzna powinien bowiem uwzględniać potrzeby sąsiadki w zakresie korzystania z nieruchomości wspólnej, a obowiązki zachowania niezbędnych środków ostrożności mogą wynikać z przepisów regulujących zasady współposiadania rzeczy wspólnej.
I ten passus uważam za lapsus — raz, że jeśli tak, to przecież te obowiązki istniały już wcześniej, a nie powstały dopiero w momencie uniewinnienia go spod zarzutów, dwa, że nie wydaje mi się, by „zwykłe środki ostrożności” mogły wynikać z art. 206 kc.

(na zdjęciu owczarki holenderskie długowłose — wspaniałe psy (fot. Olgierd Rudak, CC-BY 2.0)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

18 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
18
0
komentarze są tam :-)x