Czy właściciel działki może nie wpuścić geodety na pomiary?

Święte prawo własności jest święte, prześwięcić niedowiarków może byle dwururka na zagrodzie… Czy zatem właściciel działki może nie wpuścić na swoją ziemię geodety, który zaplanował sobie pomiary — czy jednak pracujący geodeta wejść musi, a utrudnianie geodecie wejścia na grunt jest karalne? (wyrok Sądu Rejonowego w Nowym Sączu z 12 stycznia 2022 r., II W 1006/20).


utrudnianie geodecie wejścia grunt
Ujęcie czysto ilustracyjne (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)

Sprawa zaczęła się od zlecenia przez właściciela nieruchomości ustalenia granicy działki (pełniącej rolę drogi pożarowej do jego firmy), a także wyznaczenia i stabilizacji punktów granicznych — na granicy z sąsiednią działką. Wynajął w tym celu geodetę, który po wyznaczeniu daty prac wysłał do właściciela sąsiedniej działki (kilkanaście lat temu ów sąsiad był dzierżawcą ziemi) stosowne zawiadomienie…

…aby po przybyciu na miejsce przekonać się, że brama jest zamknięta, a sąsiad mówi, że jako właściciel działki odmawia wpuszczenia geodetów. Wywiązała się mała afera, pracownicy firmy próbowali tworzyć bramę, sąsiad mocno trzymał, w sukurs sukurs przybył jego brat… Geodeci spróbowali wejść na teren od innej strony, ale wówczas doszło do przepychanek i szarpanek; została wezwana policja, która też nic nie poradziła…

art. 13 ust. 1 pkt 1 prawa geodezyjnego i kartograficznego
Osoby wykonujące prace geodezyjne i kartograficzne mają prawo:
1) wstępu na grunt i do obiektów budowlanych oraz dokonywania niezbędnych czynności związanych z wykonywanymi pracami;
art. 48 ust. 1 pkt 2 prawa geodezyjnego i kartograficznego
Kto:
2) wbrew przepisom art. 13 ust. 1 pkt 1 utrudnia lub uniemożliwia osobie wykonującej prace geodezyjne i kartograficzne wejście na grunt lub do obiektu budowlanego i dokonanie niezbędnych czynności związanych z wykonywaną pracą,
— podlega karze grzywny.

…zaś całe zachowanie mężczyzn potraktowano jako wykroczenie utrudniania geodecie wejścia na grunt w celu wykonania pomiarów geodezyjnych.
Obwinieni powołali się na święte (acz rzekomo sporne — sęk w tym, że kilka dekad wcześniej ich rodzice sprzedali działkę) prawo własności, a także na fakt, iż posiadacz działki nie ma obowiązku wpuszczać kogokolwiek na swój grunt — w tym także geodety.

Sąd zwrócił jednak uwagę, że prawo geodezyjne przydaje geodetom prawo wstępu na cudzy grunt w celu wykonania niezbędnych pomiarów, a uniemożliwianie lub utrudnianie geodecie wejścia na grunt i do obiektu budowlanego jest wykroczeniem, za które grozi kara grzywny do 5 tys. złotych. Nie ma przy tym znaczenia czyją własnością jest dana ziemia, tj. czy należy do zlecającego pomiary, czy do innej osoby.
W sprawie nie ma wątpliwości, że geodeta miał wykonać na działce zgłoszone w starostwie prace miernicze, o czym sąsiad został odpowiednio wcześniej poinformowany. Oznacza to, że zamknięcie bramy, odmowa wpuszczenia geodety na własny teren, a także wszczynanie awantur (w tym szarpanie i popychanie) może być kwalifikowana jako czyn zabroniony.
Uznając sprawców winnych zarzucanego wykroczenia sąd przyjął, iż szczególne okoliczności sprawy — dla mężczyzn spór z geodetami był dalszym ciągiem walki o odzyskanie ojcowizny — uzasadniają nadzwyczajne złagodzenie kary (w tym przypadku zastosowania kary nagany).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x