Kto odpowiada za naruszenie dóbr osobistych w treści pozwu — który napisał wynajęty prawnik?

Czy możliwe jest naruszenie dóbr osobistych — pozwanego — we wniesionym do sądu pozwie? Czy fakt, że przedstawione przez powoda zarzuty nie trafiły do przekonania sądu, może być niejako automatycznie poczytywany jako naruszenie jego sfery osobistej? Co jednak jeśli pozew sporządził wynajęty adwokat — czy w takim przypadku odpowiedzialność za treść pozwu może ponosić klient? A może po prostu dochodzenie roszczeń wyłącza bezprawność ewentualnego naruszenia dóbr osobistych?

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24 lutego 2022 r. (VI ACa 833/21)
Działanie w ramach określonej procedury, w tym dochodzenie swoich praw w ramach postępowania sądowego, z reguły nie stanowi działania bezprawnego. Jest bowiem działaniem podejmowanym w ramach obowiązującego porządku prawnego. Jedynie w sytuacjach w istocie wyjątkowych, gdy sprawca naruszenia dóbr osobistych w sposób oczywisty rażąco wykracza poza cel i przedmiot toczącego się postępowania sądowego, przekracza swoim działaniem niezbędną miarę i rzeczową potrzebę, nie jest wykluczone uznanie bezprawności takiego działania
.

Sprawa zaczęła się od pozwu wniesionego do sądu pracy. W jego treści adwokat reprezentujący powódkę napisał, iż przełożony kobiety dopuścił się mobbingu i dyskryminacji, a także zaniżał należne jej wynagrodzenie. Zdaniem przełożonego sformułowania zawarte w pozwie naruszały jego godność i dobre imię — zatem wytoczył przeciwko kobiecie powództwo o ochronę dóbr osobistych.

Sąd I instancji przyznał, że zarzucanie nielegalnych działań ma negatywny wpływ na reputację każdej osoby, a więc prowadzi do naruszenia dóbr osobistych w postaci godności i dobrego imienia. Jednakże odpowiedzialność pozwanej powódki za treść pozwu jest wkluczona z dwóch powodów: po pierwsze bezprawność naruszenia wyłącza fakt, że wnoszenie pozwów do sądu pracy jest legalne (o ile sposób sformułowania zarzutów nie przekracza granic wolności słowa); po drugie, że pozew sporządził adwokat, przez co — jeśli już — to odpowiedzialność należałoby przypisać jemu (art. 429 kc).

Nieco odmiennie rzecz ocenił sąd odwoławczy: raz, że przepisy o odpowiedzialności deliktowej nie dotyczą sfery osobistych praw podmiotowych, zatem sprawca naruszenia nie może uchylić się od odpowiedzialności z powołaniem się na to, że naruszenia dopuścił się wynajęty profesjonalista. Dwa, że odpowiedzialność niemajątkowa za naruszenie dóbr osobistych jest odpowiedzialnością sprawczą za czyn własny, a więc może ją ponosić wyłącznie osoba, której zachowanie doprowadziło do naruszenia. Oznaczałoby to, że jeśli powód dostrzega naruszenie dóbr osobistych w treści pozwu, którego autorem jest prawnik, to powinien pozywać autora, a nie reprezentowanej strony. Trzy, że w orzecznictwie przyjmuje się, że odpowiedzialność na podstawie art. 24 par. 1 kc nie jest ograniczona wyłącznie do bezpośrednich sprawców, ale „obejmuje również wszelkie działania, które w jakikolwiek sposób powodują lub przyczyniają się do naruszenie dóbr osobistych lub do pogłębienia naruszeń dokonanych uprzednio przez inne podmioty” (wyrok SN z 30 września 2016 r., I CSK 598/15) — a więc właściwie nie jest wykluczona odpowiedzialność strony za treść pism procesowych sporządzonych przez profesjonalnego pełnomocnika.
Nie oznacza to jednak, iżby pozwana powódka ponosiła odpowiedzialność w tym konkretnym przypadku: owszem, przedstawione zarzuty prowadziły do naruszenia dóbr osobistych, jednak okoliczności naruszenia — fakt, iż chodzi o pozew, którego treść nie wykraczała poza potrzeby procesowe — jest działaniem w warunkach kontratypu wyłączającego bezprawność naruszenia („forma pism nie przekroczyła dopuszczalnych prawem granic. Oba pisma sformułowane zostały w sposób oględny i rzeczowy, za pomocą języka prawniczego. Brak w ich treści zbędnych kolokwializmów, określeń nacechowanych emocjonalnie, czy wulgaryzmów. Brak również treści, które mogłyby być uznane za obraźliwe dla powoda”). Owszem, istnieje możliwość, że wywody okażą się niezasadne — ale oddalenie powództwa wcale nie oznacza, by ktokolwiek (strona powodowa, lub jej pełnomocnik) ponosił odpowiedzialność za treść pozwu.
W konsekwencji sąd uznał, że chociaż ocena sądu niższej instancji nie była całkowicie prawidłowa, to jednak orzeczenie było słuszne i oddalił apelację.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x