Zbyt późno przesłane do sądu pełnomocnictwo oznacza nienależyte umocowanie strony (choćby i wygrywającej)

Obowiązkiem pełnomocnika procesowego jest przedstawić dokument pełnomocnictwa udzielonego przez stronę, to oczywista oczywistość, podobnie jak to, że brak należytego umocowania pełnomocnika skutkuje nieważnością postępowania. Czy podobne konsekwencje ma spóźnione o kilka dni przesłanie pełnomocnictwa do postępowania odwoławczego, jeśli nie ma wątpliwości, że prawnik miał pełne prawo występować za stronę w pierwszej instancji? (wyrok Sądu Najwyższego z 18 lutego 2022 r., II CSKP 49/22).

Spór zaczął się od tego, że w wyemitowanym programie telewizyjnym „Sprawa dla reportera” pojawiła się fizjonomia oraz imię i nazwisko kobiety wypowiadającej się na jakiś lokalnie bulwersujący temat. Ze słowami kobiety polemizował lokalny serwis internetowy, w opublikowanym materiale wykorzystano fragmenty reportażu; zainteresowana wiedziała o planowanej publikacji i wyrażała zainteresowanie przedstawieniem swego stanowiska, jednak wydawca (mimo uzgodnień) nie uzyskał i nie zamieścił jej wypowiedzi — ale w zmontowanych urywkach programu pojawił się jej wizerunek i dane osobowe.

Sprawa trafiła do sądu, który prawomocnie uznał, że udzielenie wypowiedzi dla telewizji oznacza zgodę na ograniczenie prawa do prywatności — bo i trzeba wiedzieć, że upublicznianie lokalnego konfliktu na antenie ogólnopolskiej będzie powodowało zwiększenie zainteresowania mediów lokalnych. Nie doszło także do naruszenia obowiązku zachowania staranności i rzetelności dziennikarskiej, ponieważ art. 12 pr.pras. nie oznacza wymogu każdorazowej możliwości wypowiedzenia się zainteresowanej osobie.

Badając skargę kasacyjną powódki Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że pozwany był nieprawidłowo reprezentowany w toku postępowania apelacyjnego.

Istotą udzielenia pełnomocnictwa jest umocowanie pełnomocnika, które może nastąpić w różny sposób, przeto należy odróżniać pojęcie udzielenia (tj. umocowania pełnomocnika) oraz udokumentowania pełnomocnictwa („dokument pełnomocnictwa i jego wydanie nie mają znaczenia konstytutywnego, gdyż taki charakter posiada samo udzielenie umocowania”). Jednakże na gruncie procesowym pełnomocnik ma obowiązek przedstawienia pisemnego dokumentu podpisanego przez mocodawcę (lub jego uwierzytelnionego odpisu). Dowód w postaci dokumentu pełnomocnictwa nie podlega zastąpieniu żadnym innym środkiem dowodowym (tj. strona czy jej pełnomocnik nie może powołać się na ustne umocowanie.)

art. 89 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego
Pełnomocnik jest obowiązany przy pierwszej czynności procesowej dołączyć do akt sprawy pełnomocnictwo z podpisem mocodawcy lub wierzytelny odpis pełnomocnictwa wraz z odpisem dla strony przeciwnej.


art. 97 kodeksu postępowania cywilnego
§ 1. Po wniesieniu pozwu sąd może dopuścić tymczasowo do podjęcia naglącej czynności procesowej osobę niemogącą na razie przedstawić pełnomocnictwa. Zarządzenie to sąd może uzależnić od zabezpieczenia kosztów.
§ 2. Sąd wyznaczy równocześnie termin, w ciągu którego osoba działająca bez pełnomocnictwa powinna je złożyć albo przedstawić zatwierdzenie swej czynności przez stronę. Jeżeli termin upłynął bezskutecznie, sąd pominie czynności procesowe tej osoby. W tym wypadku przeciwnik może żądać od działającego bez umocowania zwrotu kosztów spowodowanych jego tymczasowym dopuszczeniem.

Tymczasem sprawy miały się następująco: w I instancji pozwany był reprezentowany przez pełnomocnika (adwokata), ten zaś na czas postępowania apelacyjnego wyznaczył substytuta (inną adwokatkę). Sąd odwoławczy spostrzegł wprawdzie, iż z treści pełnomocnictwa wynikało, iż dotyczy ono wyłącznie postępowania w pierwszej instancji, więc substytutka wniosła o jej warunkowe dopuszczenie do udziału w sprawie i zobowiązała się do przedłożenia prawidłowego pełnomocnictwa (obejmującego także instancję odwoławczą) w wyznaczonym terminie. Sąd przychylił się do wniosku i zobowiązał pełnomocnika do przedłożenia prawidłowego pełnomocnictwa w 5-dniowym terminie — jednak adwokat nadał korespondencję na poczcie dwa dni po terminie — co sądowi nie przeszkodziło w uznaniu (wbrew art. 97 kpc), iż strona była prawidłowo reprezentowana, i to bez zatwierdzenia dokonanych czynności przez samego powoda.
W ocenie SN sytuacja taka była oczywiście nieprawidłowa: spóźnione przesłanie prawidłowego dokumentu pełnomocnictwa wyklucza przyjęcie, by stronę reprezentował prawnik, zaś przeciwnikowi procesowemu przysługuje zwrot wynikających z tego kosztów. Nadto brak należytego umocowania pełnomocnictwa skutkuje nieważnością postępowania (art. 379 pkt 2 kpc) — czego konsekwencją jest uchylenie wyroku i zniesienie postępowania od dnia feralnej rozprawy…

Zamiast komentarza: siedemnaście razy się udawało (strzelam w ciemno), raz się SN zaparł — i nie przepuścił. Warto pamiętać, że drobnymi potknięciami piekło jest wybrukowane (a tu chyba o tyle bardziej przykro, że zaskarżony wyrok był dla pozwanego korzystny, więc właściwie to ewentualna nieprawidłowość w reprezentacji wcale go nie bolała…)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x