Umowy o dostarczanie treści cyfrowej lub usługi cyfrowej (o nowelizacji ustawy o prawach konsumenta c.d.)

Czas na zapowiadany w tekście poświęconym wdrożeniu dyrektywy cyfrowej i towarowej omówkę nowych rozwiązań odnoszących się do dostarczania treści cyfrowych i usług cyfrowych — nadal nadal mocno sygnalizacyjnie, ponieważ interpretacja niektórych szczegółowych rozwiązań musi chyba wyjść w praniu, a nie w teoretycznych deliberacjach (ustawa z 4 listopada 2022 r. o zmianie ustawy o prawach konsumenta, ustawy — Kodeks cywilny oraz ustawy — Prawo prywatne międzynarodowe, Dz.U. z 2022 r. poz. 2337).

A mianowicie, w pewnym skrócie:

  • w ustawie o prawach konsumenta pojawia się cały nowy rozdział 5b zatytułowany „Umowy o dostarczanie treści cyfrowej lub usługi cyfrowej”;
  • dla przypomnienia: pojęcie treści cyfrowych było już wcześniej zdefiniowane w ustawie jako „dane wytwarzane i dostarczane w postaci cyfrowej”, a przepisy przewidują możliwość wyłączenia prawa odstąpienia od od zawartej na odległość umowy o dostarczanie treści cyfrowych, acz pod warunkiem uprzedniego powiadomienia o tym konsumenta i wyrażenia przezeń zgody na spełnienie świadczenia przed upływem 14-dniowego terminu na odstąpienie od umowy;
  • nowelizacja dodaje natomiast bardzo obszerną definicję usługi cyfrowej — wydaje mi się, że pokrywa ona 100% tego, co na zdrowy rozsądek potraktowalibyśmy jako usługę cyfrową;

art. 2 pkt 5a ustawy o prawach konsumenta
usługa cyfrowa – usługę pozwalającą konsumentowi na:
a) wytwarzanie, przetwarzanie, przechowywanie lub dostęp do danych w postaci cyfrowej,
b) wspólne korzystanie z danych w postaci cyfrowej, które zostały przesłane lub wytworzone przez konsumenta lub innych użytkowników tej usługi,
c) inne formy interakcji za pomocą danych w postaci cyfrowej;

  • cyfryzacja ustawy o prawach konsumenta wymusiła także podanie kilku innych pojęć w słowniczku: towar z elementami cyfrowymi to towar zawierający treść cyfrową lub usługę cyfrową lub z nimi połączony w taki sposób, że brak treści cyfrowej lub usługi cyfrowej uniemożliwiłby jego prawidłowe funkcjonowanie; środowiskiem cyfrowym jest sprzęt, oprogramowanie i połączenia sieciowe, z którego konsument korzysta dla uzyskania dostępu do treści lub usługi cyfrowej; pojawia się także pojęcie integracji, kompatybilności, funkcjonalności i interoperacyjności;
  • ustawa o prawach konsumenta nie będzie miała zastosowania do umów o dostarczanie treści cyfrowych lub usług cyfrowych, w których konsument nie jest zobowiązany do świadczeń innych niż dostarczanie danych osobowych, a dane te są przetwarzane wyłącznie w celu wykonania tej umowy lub obowiązku ustawowego;

art. 3 ust. 1 pkt 11 ustawy o prawach konsumenta
Przepisów ustawy nie stosuje się do umów:
11) o dostarczanie treści cyfrowej lub usługi cyfrowej, jeżeli konsument nie jest zobowiązany do świadczeń innych niż dostarczanie danych osobowych, a dane te są przetwarzane przez przedsiębiorcę wyłącznie w celu wykonania umowy lub obowiązku ustawowego

  • dla jasności: tu nie chodzi wyłącznie o usługi świadczone bezpłatnie — zaś na w/w wyłączenie nie mogą powołać się np. usługodawcy, którzy korzystają z danych osobowych w celach marketingowych (wydaje mi się, że będziemy ich szukać ze świecą; inne wyłączenia przynosi art. 43i upk);
  • ustawa nakazuje przedsiębiorcy dostarczenie treści cyfrowych i usług cyfrowych niezwłocznie po zawarciu umowy (acz strony mogą ustalić inny termin, także w przypadku treści cyfrowych dostarczanych na materialnym nośniku), przy czym dostarczenie następuje w chwili, kiedy konsument lub jego urządzenie uzyskuje dostęp do treści lub usługi; jeśli treści lub usługa cyfrowa nie zostały dostarczone w umówionym czasie, klient (tak konsument, jak „skonsumeryzowany” przedsiębiorca) wzywa kontrahenta do ich dostarczenia, a następnie może odstąpić od zawartej umowy;
  • ważne: zgodnie z nowelizacją dostarczanie treści i usługi cyfrowej podlega podobnej odpowiedzialności za brak zgodności z umową, jak w przypadku towarów (kiedyś byśmy mówili o „rzeczach”, „wadzie” i „rękojmi”, ale to się pozmieniało); taka ochrona przysługuje usługobiorcy przez 2 lata od dostarczenia usługi,

art. 43 ust. 1 ustawy o prawach konsumenta
Przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za brak zgodności z umową treści cyfrowej lub usługi cyfrowej dostarczanych jednorazowo lub w częściach, który istniał w chwili ich dostarczenia i ujawnił się w ciągu dwóch lat od tej chwili. Domniemywa się, że brak zgodności treści cyfrowej lub usługi cyfrowej z umową, który ujawnił się przed upływem roku od chwili dostarczenia treści cyfrowej lub usługi cyfrowej, istniał w chwili ich dostarczenia.

  • natomiast w przypadku usług dostarczanych w sposób ciągły odpowiedzialność ta ograniczona jest do czasu jej dostarczania (art. 43l ust. 3 upk);
  • ustawa bardzo precyzyjnie określa warunki, w których treść cyfrowa lub usługa cyfrowa mogą być uznane za zgodne z umową, w szczególności ma to zależeć od rzetelności opisu, rodzaju, ilości, jakości, kompletności, funkcjonalności, kompatybilności, interoperacyjności oraz dostępności wsparcia technicznego i aktualizacji; przydatności do szczególnego celu, o którym klient powiadomił przedsiębiorcę, a ten ów cel zaakceptował (a więc znów wracamy do gdybologii dot. roweru E.T.), zgodności ze zwykłymi celami, etc.;
  • w przypadku braku zgodności treści lub usługi cyfrowej z umową użytkownikowi będzie przysługiwał standardowy zestaw uprawnień: żądanie doprowadzenia do zgodności z umową (art. 43m upk), obniżenie ceny lub odstąpienie od umowy (art. 43n upk);
  • skutkiem odstąpienia przez konsumenta od umowy jest zakaz wykorzystywania „treści innych niż dane osobowe” pochodzące od użytkownika — z wyjątkiem ściśle określonych przypadków;

art. 43o ust. 1 ustawy o prawach konsumenta
Po odstąpieniu od umowy przedsiębiorca nie może wykorzystywać treści innych niż dane osobowe dostarczone lub wytworzone przez konsumenta w trakcie korzystania z treści cyfrowej lub usługi cyfrowej dostarczonych przez przedsiębiorcę, z wyjątkiem treści, które:
1) są użyteczne wyłącznie w związku z treścią cyfrową lub usługą cyfrową, które stanowiły przedmiot umowy;
2) dotyczą wyłącznie aktywności konsumenta w trakcie korzystania z treści cyfrowej lub usługi cyfrowej, które
stanowiły przedmiot umowy;
3) zostały połączone przez przedsiębiorcę z innymi danymi i nie mogą zostać rozłączone bez nadmiernych trudności;
4) zostały wytworzone przez konsumenta wspólnie z innymi konsumentami, którzy nadal mogą z nich korzystać.

  • dodatkowo na usługodawcy będzie spoczywał obowiązek udostępnienia — na żądanie konsumenta, ale na własny koszt — w powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego, treści dostarczonych lub wytworzonych przez użytkownika (oprócz danych osobowych, a także treści wskazanych w pkt 1-3 powyżej);
  • dodatkową sankcją w przypadku niezgodności treści lub usługi cyfrowej z umową jest zakaz żądania zapłaty za czas korzystania przez użytkownika, który borykał się z owymi wadliwościami (art. 43o ust. 4 upk) — aczkolwiek jeśli niezgodność dotyczy tylko części usługi lub treści, obowiązek zwrotu ceny dotyczyć będzie tylko tej części (art. 43o ust. 5 upk na pewno będzie powodował wiele praktycznych komplikacji, bo przecież rzadko łatwo jest oddzielić od siebie poszczególne elementy usług lub usług).

Zamiast komentarza: to nie są jakieś wielkie lub arcytrudne do ogarnięcia zmiany, ale diabeł na pewno schował się w szczegółach i teraz ogonem na mszę dzwoni…

Q.E.D.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x