Sławek Gortych: „Schronisko, które przestało istnieć” — w Karkonosze, miły bracie, tam kryminał czeka na cię

Publikowane przeze mnie na tutejszych łamach recenzje książek rzadko dotyczą tematyki sensacyjnej. Sęk w tym, że większość kryminałów to straszne kocopały nadające się co najwyżej na scenariusz filmowy, więc zasadniczo nie sięgam nazbyt często po taką lekturę (zabawne, że rzeczy, które chętnie czytam, raczej nie wzbudziłyby mojego zainteresowania w kinie). Wyjątkiem jest tematyka niszowa — sensacja górska czy turystyczna, najchętniej podlana jakimś historycznym sosem (por. „Boginie z Žítkovej” Kateřiny Tučkovej). Kolejnym przykładem takiej książki jest „Schronisko, które przestało istnieć” autorstwa Sławka Gortycha.

W uproszczeniu i nie paląc: „Schronisko, które przestało istnieć” dzieje się w (nieco przeflancowanych, taka licencia poetica) Karkonoszach. Główny plan to Śnieżne Kotły i Prinz-Heinrich-Baude, ale są też ŘOPíki, jest Liczyrzepa (aka Rübezahl); jest rok 1945, a więc Gerhart Hauptmann i nawet Karl Hanke, jest niewyjaśniona zbrodnia z lat 60-tych — jest wreszcie rok 2004, w którym rozgrywa się akcja książki (są też trupy, a więc to, czego prawdziwy admirator kryminałków potrzebuje najbardziej). Są płonące schroniska (także Petrovka, która ostatni raz spaliła się dekadę temu, a odbudowano ją ledwie co) i jest sporo historii tego rewiru (zawsze mnie ciekawi czy kogoś jeszcze ciekawi dlaczego w Krkonošach jest takie mnóstwo chat, a po naszej stronie ledwie co?)…

Jasne, „Schronisko” nie jest książką idealną, z pewnością brakuje takiego suspensu jak u Chandlera — ale też nie jest zbytecznie przekombinowana, a to już coś. Mam też nadzieję, że po obiecującym debiucie Sławek Gortych znajdzie siły i pomysły na napisanie kolejnych niezłych rzeczy (aczkolwiek nie pogniewam się, jeśli jego kariera skończy się syndromem Harper Lee).
„Schronisko, które przestało istnieć” polecam — zwłaszcza miłośnikom gór, którzy w lekturze odnajdą Karkonosze, jakiego nigdy nie widzieli ;)

(Sławek Gortych: „Schronisko, które przestało istnieć”, Wydawnictwo Dolnośląskie, na papierze 368 stron, fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x