Zakaz wykorzystywania nielegalnych dowodów w postępowaniu karnym (projekt)

Krótko i na temat, ale to jest zawsze dobre: do laski marszałkowskiej wpłynął projekt nowelizacji procedury karnej przewidujący zakaz wykorzystywania nielegalnych dowodów — uzyskanych poprzez przestępstwo, z naruszeniem prawa, w wyniku bezprawnej inwigilacji (projekt ustawy o zmianie ustawy — Kodeks postępowania karnego, ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw).

A mianowicie, w pewnym skrócie:

  • znana z amerykańskich filmów tzw. zasada „owoców zatrutego drzewa” w prawie polskim obowiązywała krótko i dawno temu; aktualnie prawo pozwala na wykorzystanie jako dowód każdej informacji, która może posłużyć do wyjaśnienia sprawy, niezależnie od sposobu jej pozyskania (por. wyrok SN z 2 lutego 2016 r., IV KK 346/15);
  • ten proceduralny permisywizm ukrócić ma zakaz przeprowadzania i korzystania z dowodów pozyskanych w bezprawny sposób;

art. 168a kodeksu postępowania karnego
Niedopuszczalne jest przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego do celów postępowania karnego:
1) za pomocą czynu zabronionego, o którym mowa w art. 1 § 1 Kodeksu karnego;
2) w wyniku kontroli operacyjnej prowadzonej bez uzyskania zgody sądu lub z wykorzystaniem technik kontroli operacyjnej niewymienionych we wniosku o jej zastosowanie;
3) w wyniku kontroli operacyjnej, jeżeli wniosek o zastosowanie kontroli operacyjnej dotyczył podejrzenia popełniania przez oskarżonego innego przestępstwa lub przestępstwa skarbowego lub
4) w wyniku kontroli operacyjnej, jeżeli wniosek o zastosowanie kontroli operacyjnej nie dotyczył oskarżonego.

  • zakaz wykorzystywania nielegalnych dowodów dotyczyć ma materiałów zebranych w drodze przestępstwa, poprzez działania operacyjne podejmowane bez zgody sądu, a także prowadzone do innej sprawy w odniesieniu do innych osób — stosowanie takich środków z założenia powinno dotyczyć określonej osoby i określonego czynu, a nie polegać na słuchaniu wszystkich i wszystkiego, aż coś się „wyłowi” (w tym zakresie projekt proponuje także uchylenie art. 168b kpk);
  • stąd też nowelizacja idzie nawet dalej: każda osoba, wobec której służby stosowały kontrolę operacyjną, byłaby informowana przez właściwy organ o tym fakcie, najpóźniej w pół roku po jej zakończeniu, z możliwością przedłużenia tego terminu przez sąd, maksymalnie do 2 lat (obowiązek informowania o inwigilacji nie dotyczyłby wyłącznie SKW i SWW);
  • projektodawcy nie zapomnieli nawet o osobach, które mogły być inwigilowane przed wejściem w życie nowego prawa: każda osoba, która miałaby „uzasadnione podejrzenie”, że interesowały się nią służby, mogłaby złożyć w sądzie wniosek o nakazanie ujawnienia prowadzenia kontroli operacyjnej (ten przepis sięgałby jednak tylko czynności, które miały miejsce w ciągu 12 miesięcy przed wejściem w życie nowelizacji.

Zamiast komentarza uchylę rąbka tajemnicy: projekt zgłosiła grupa posłów Lewicy, więc — choćby nie wiem jak był dobry i rozsądny — szans brak.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

8 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
8
0
komentarze są tam :-)x