Prawo się nie zmieniło, zmieniła się wykładnia — czy nowa praktyka powinna działać wstecz?

Prawo się nie zmieniło, zmieniła się jego interpretacja… Czy istotna zmiana wykładni prawa bez zmiany przepisów powinna przekładać się na wcześniejsze rozstrzygnięcia? Czy jednak nowa interpretacja starych norm nie powinna działać wstecz — i nie może służyć do podważania prawomocnych orzeczeń?


park Geringa
Park Geringa — do niedawna na niektórych mapach błędnie oznaczony jako „Park Goeringa” (fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

wyrok Sądu Najwyższego z 7 lutego 2023 r. (II CSKP 432/22)
Stosowanie art. 358 kpc w jego normatywnej treści ukształtowanej w orzecznictwie Sądu Najwyższego od 2002 r. do orzeczeń wydanych wcześniej, które w świetle przyjmowanych wówczas reguł sporządzania i podpisywania nie budziły wątpliwości i które uznawano za orzeczenia istniejące i prawomocne, z wykorzystaniem instrumentów prawa materialnego lub procesowego dla ich podważenia jako nieistniejących, prowadziłoby do wykreowania stanu niewyobrażalnego chaosu prawnego.

Orzeczenie dotyczyło powództwa o uzgodnienie treści księgi wieczystej ze stanem rzeczywistym — wykreślenia aktualnie wpisanego właściciela, który nabył własność nieruchomości po wygranej w 1999 r. licytacji.

Zarzuty strony powodowej opierały się na zarzucie braku podpisu pod sentencją postanowienia o przybiciu — zamiast tego podpisy zostały złożone pod jego uzasadnieniem. Wadliwie podpisane postanowienie jest orzeczeniem nieistniejące (sententia non existens), zatem nie doszło do skutecznego nabycia własności przez licytanta, przez co w istocie miało miejsce bezprawne wywłaszczenie.

art. 324 par. 3 kodeksu postępowania cywilnego
Sentencję wyroku podpisuje cały skład sądu.

art. 358 kpc
Postanowienie wydane na posiedzeniu niejawnym wiąże sąd od chwili, w której zostało podpisane wraz z uzasadnieniem, jeżeli zaś sąd postanowienia nie uzasadnia, od chwili podpisania sentencji.

Sąd prawomocnie uznał, iż postępowanie egzekucyjne było przeprowadzone prawidłowo, a zaskarżone postanowienie nie jest nieważne, zatem mogło być podstawą przysądzenia własności i prawomocnie oddalił powództwo.

Spór trafił do Sądu Najwyższego, który podkreślił, że wprawdzie od 1999 r. prawo regulujące sposób podpisywania orzeczeń się nie zmieniło, ale zmieniła się jego wykładnia. U schyłku XX wieku w judykaturze przyjmowano, iż wydane na posiedzeniu niejawnym postanowienie wystarczy podpisać tylko raz, pod jego uzasadnieniem. Pogląd ulegał stopniowej modyfikacji na początku aktualnego stulecia, kiedy zaczęto przyjmować, iż sentencja i uzasadnienie orzeczenia to odrębne czynności, a więc wymagają odrębnych podpisów — a brak podpisu pod sentencją skutkuje tym, że procesowo postanowienie takie nie istnieje (uchwała SN z 13 marca 2002 r., III CZP 12/02); od tego momentu stanowisko to zaczęło się rozszerzać i pogłębiać (postanowienie SN z 21 stycznia 2003 r., III CZP 84/02; postanowienie SN z 7 lutego 2003 r., IV CA 1/03; postanowienie SN z 7 lutego 2023 r., III CZP 94/02; por. „Czy kwalifikowany podpis elektroniczny złożony pod uzasadnieniem postanowienia obejmuje jego sentencję?”; nb. niektórzy nadal są zdania, iż jest to „skrajny formalizm”).

Pozostaje zatem pytanie, czy zmiana praktyki sądowej może mieć wpływ na ocenę wcześniejszych orzeczeń? Tu SN odpowiedział następująco: treść normy dekoduje się także w oparciu o praktykę stosowania i wykładnię przedstawianą w orzecznictwie. Stąd też zmiana wykładni prawa, przekładająca się na jego odmienne stosowanie, bez zmiany przepisów, nie oznacza, iżby wcześniejsza praktyka była nieprawidłowa — po prostu była inna. Pogląd przeciwny byłby sprzeczny z zasadą pewności prawa i stabilności orzeczeń, które gwarantują ochronę praw nabytych, w tym także prawomocnych rozstrzygnięć sądowych.

Po upływie racjonalnie określonego czasu prawomocne orzeczenie powinno stać się niewzruszalne, a ewentualne wady orzekania lub orzeczenia powinny być oceniane w kontekście odpowiedzialności odszkodowawczej władzy publicznej za niezgodne z prawem orzeczenia sądowe.

Rzecz jasna zasada stabilności orzeczeń nie ma charakteru absolutnego, zatem powaga rzeczy osądzonej powinna dotyczyć tylko tych judykatów, które są zgodne z prawem i prawdą materialną. Inne wartości konstytucyjne mogą wymagać wzruszenia nawet orzeczeń prawomocnych, przeważając nad zasadą pewności i bezpieczeństwa prawnego.
Stwierdzając, iż wyjątek taki nie dotyczy sytuacji, w której zmianie uległa wykładnia w odniesieniu do sposobu podpisywania postanowień, SN oddalił skargę kasacyjną.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
2
0
komentarze są tam :-)x