Czy brak możliwości postawienia zarzutu znęcania się nad zwierzęciem wyklucza legalność jego odebrania w trybie interwencyjnym?

Właścicielowi, który znęca się nad zwierzęciem, może być ono czasowo odebrane, to oczywista oczywistość. Czy jednak może dojść do interwencyjnego odebrania psa, który żyje w syfie zagrażającym jego zdrowiu? A może konieczne jest wykazanie, że doszło do konkretnego uszczerbku na zdrowiu? Czy brak możliwości postawienia zarzutu przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem — a to ze względu na brak umyślności po stronie sprawcy — wyklucza jego odebranie w trybie interwencyjnym? I, wcale nie na marginesie: czy odmowa uchylenia immunitetu sędziowskiego wiąże WSA — w sprawie pobocznie związanej z niedoszłym zarzutem przestępstwa?


Linia Środkowej Odry
Jeden z podwrocławskich bunkrów Linii Środkowej Odry — wydaje się jakby zamieszkały (fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

nieprawomocny wyrok WSA w Gliwicach z 7 listopada 2023 r. (II SA/Gl 752/23)
Dla zastosowania art. 7 ust. 3 uoz wystarcza istnienie stanu zagrożenia zdrowia, nie zaś wykazanie, że konkretne naruszenie zdrowia nastąpiło.

Sprawa zaczęła się od czasowego odebrania w trybie interwencyjnym — sędzinie w stanie spoczynku — psa „wyglądem przypominającego bernardyna”.

Podczas (drugiej w ciągu 36 dni) interwencji przeprowadzonej przez policję i przy udziale prokuratora (który wydał postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i o przeszukaniu psa) stwierdzono, że pies żył ze swoją właścicielką w strasznie brudnym i zrujnowanym mieszkaniu („zaśmiecone różnymi materiałami i pozostałościami opakowań, zbrudzone odchodami i unosił się w nim wyczuwalny odór starej żywności, odchodów i brudu. Na ścianach i sufitach natrafiono na liczne przemieszczające się robactwo a w powietrzu znajdowała się duża ilość latających much”).

z ustawy o ochronie zwierząt
art. 6 ust. 1a. Zabrania się znęcania nad zwierzętami.
2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: (…)
10) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji; (…)

art. 35 ust. 1a. Tej samej karze [pozbawienia wolności do lat 3] podlega ten, kto znęca się nad zwierzęciem.

Oceniając, iż warunki bytowania zagrażały życiu i zdrowiu zwierzęcia prezydent miasta podtrzymał decyzję o interwencji, jego stanowisko podtrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze. (Dodać warto, że prokurator złożył też wniosek o wyrażenie zgody na ściganie sprawczyni przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem, jednak Sąd Najwyższy uznał, że do zaniedbania doszło nieumyślnie, co wyklucza zarzut przestępstwa i odmówił uchylenia immunitetu, uchwała Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 31 stycznia 2023 r., I ZI 39/22 oraz uchwała Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 6 czerwca 2023 r., II ZIZ 4/23.)

W skardze na tę decyzję pełnomocnik kobiety podkreślił, że skoro SN stwierdził brak jest przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem, to stanowisko SN powinno być uwzględnione w toku postępowania dotyczącego czasowego odebrania psa. (Można też dodać, że klientka później wypowiedziała prawnikowi pełnomocnictwo i stanęła na rozprawie osobiście — twierdząc, że pies żył w prawidłowych warunkach i był dobrze karmiony wysokiej klasy karmą, zaś mieszkanie „zostało zdemolowane przez interweniujących”.)

Wojewódzki Sąd Administracyjny tak sformułowaną skargę oddalił: właścicielowi, który narusza zakaz znęcania się nad zwierzęciem, może być ono czasowo odebrane; w przypadku niecierpiącym zwłoki prawo przewiduje możliwość odebrania zwierzęcia w trybie interwencyjnym, tj. przez policję, straż miejską lub wolontariuszy.
Tymczasem zgromadzone w sprawie dowody potwierdzają, że pies wegetował w „dramatycznych warunkach higienicznych” i był karmiony zepsutym jedzeniem (w puszkach z jego karmą zaległy się czerwie). Wobec takiej sytuacji weterynarz nie miał trudności w potwierdził, że jego zdrowie było zagrożone — a przecież do interwencyjnego odebrania wystarczy samo zagrożenie zdrowia i nie jest koniecznie wykazanie konkretnego uszczerbku.
Nie ma też znaczenia, iż brak umyślności wyklucza zarzut przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem: raz, że uchwała SN odmawiająca uchylenia immunitetu sędziowskiego nie wiąże organów administracji i sądu administracyjnego, dwa, że rozstrzygnięcie organów dot. czasowego odebrania zwierzęcia jest niezależne od możliwości przypisania właścicielowi winy — aspekt ten ma znaczenie wyłącznie w postępowaniu karnym, zaś w postępowaniu administracyjnym wyłącznie w kontekście zwrotu zwierzęcia właścicielowi (art. 7 ust. 6 uoz).

Zamiast komentarza: warto dodać, że SN nie stwierdził, że nie doszło do znęcania się nad psem — tylko i aż uznał, że nie doszło do przestępstwa znęcania się, a to jest pewna różnica.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x