Jak liczyć termin dyscyplinarnego zwolnienia w przypadku trwałego naruszenia obowiązków pracowniczych?

Ustawa antykorupcyjna zakazuje niektórym urzędnikom prowadzenia działalności gospodarczej, to oczywista oczywistość. Czy w takim przypadku wystarczające jest zawieszenie działalności, czy jednak konieczne jest zamknięcie firmy? I, wcale nie na marginesie: czy ciągłe i trwałe ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych oznacza, że pracodawca może zwolnić pracownika bez wypowiedzenia w każdym czasie — czy jest ograniczony limitem 30 dni od przeprowadzenia rozmowy dyscyplinującej?


pies lesie
Ujęcie czysto ilustracyjne (fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

wyrok Sądu Najwyższego z 12 października 2023 r. (III PSKP 3/23)
W razie trwałego naruszania obowiązków pracowniczych, termin z art. 52 § 2 kp rozpoczyna bieg dopiero od ostatniego ze zdarzeń składających się na to zachowanie.

Sprawa dotyczyła pracownika zatrudnionego na 1/4 etatu w Izbie Administracji Skarbowej, który równolegle (dla jasności: firmę otworzył w 2000 r., zaś w skarbówce zatrudnił się w 2010 r.) prowadził działalność gospodarczą w zakresie marketingu. W 2017 r. mężczyzna awansował na stanowisko kierownika referatu, przez co zyskiwał status członka korpusu służby cywilnej, przy czym pouczono go, że zgodnie ze znowelizowaną ustawą antykorupcyjną wiąże się to z obowiązkiem zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej.

Pół roku później okazało się, że urzędnik działalności nie zamknął, lecz ją zawiesił, co przełożeni potraktowali jako naruszenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek (wszyscy pracownicy KAS byli pisemnie informowani o rozszerzeniu katalogu osób objętych w/w zakazem, a także wytycznych resortu finansów, iż „zawieszenie prowadzenia działalności nie wypełnia dyspozycji zakazu jej prowadzenia”), zatem został najsamprzód przeniesiony na niższe stanowisko, a ponieważ nadal działalności nie zamknął, lecz wciąż (kilkakrotnie) ją zawieszał i odwieszał — finalnie został zwolniony dyscyplinarnie (w tym także za prowadzenie firmy na zwolnieniu lekarskim).

Spór trafił do sądu, który w I instancji uznał, że prowadzenie działalności gospodarczej przez urzędnika będącego członkiem korpusu służby cywilnej narusza przepisy ustawy antykorupcyjnej. Powód zignorował zarówno obowiązujące przepisy, jak i wyraźne informacje przekazywane przez pracodawcę, dopuszczając się w ten sposób ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, a więc rozwiązanie umowy w trybie dyscyplinarnym było uzasadnione.

z ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne
art. 4 pkt 6
. Osoby [m.in. pracownicy urzędów państwowych, w tym członkowie korpusu służby cywilnej, zajmujący stanowiska kierownicze] w okresie zajmowania stanowisk lub pełnienia funkcji, (…) nie mogą:
6) prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności (…)

art. 5 ust. 1 pkt 1. Naruszenie zakazów (…) przez osoby:
1) wymienione w art. 2 pkt 1-4 stanowi przewinienie służbowe, które podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej lub stanowi podstawę do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika;
2) wymienione w art. 2 pkt 5 i 7-10 stanowi podstawę do odwołania ze stanowiska
(…)

art. 80 ust. 1-2 ustawy o służbie cywilnej
1. Członek korpusu służby cywilnej nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia bez pisemnej zgody dyrektora generalnego urzędu ani wykonywać czynności lub zajęć sprzecznych z obowiązkami wynikającymi z ustawy lub podważających zaufanie do służby cywilnej.
2. Urzędnik służby cywilnej nie może podejmować zajęć zarobkowych bez pisemnej zgody dyrektora generalnego urzędu.

Odmiennie rzecz potraktował sąd odwoławczy: wprawdzie nowelizacja ustawy antykorupcyjnej weszła w życie w marcu 2017 r., wraz z ustawą o Krajowej Administracji Skarbowej, aczkolwiek przełożeni zakazu prowadzenia działalności nie egzekwowali, a nawet — wiedząc, że mężczyzna cały czas prowadzi firmę — w maju 2017 r. zaproponowali mu na stanowisko kierownicze. Podczas tej rozmowy zwrócono mu uwagę na konieczność zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej, na co zainteresowany odparł, iż „sprawa jest ciągle otwarta, jeśli się dogadamy, to likwiduję, czy zawieszam oczywiście z jakąś tam inercją, żeby pewne sprawy wyprostować”, a jednak przełożeni nie naciskali. Ba, chociaż pracodawca wiedział, że urzędnik nadal nie zastosował się do zakazu, w pierwszej kolejności ograniczył się do zdegradowania go na niższe stanowisko — a na dyscyplinarkę zdecydował się dopiero po kolejnych miesiącach.

Oznacza to, że nawet jeśli zawieszenie działalności gospodarczej nie jest jej zaprzestaniem, to doszło do naruszenia przepisów pozwalających na zastosowanie dyscyplinarki w terminie 30 dni od powzięcia wiedzy o naruszeniu przez pracownika jego obowiązków. W konsekwencji urzędnik został prawomocnie przywrócony, a na jego rzecz zasądzono wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy.

art. 52 par. 2 kodeksu pracy
Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy.


art. 71 ust. 8 ustawy o służbie cywilnej
Rozwiązanie stosunku pracy z urzędnikiem służby cywilnej bez wypowiedzenia z winy urzędnika nie może nastąpić po upływie miesiąca od dnia uzyskania wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie stosunku pracy.

W skardze kasacyjnej od tego wyroku skarbówka podkreśliła, że w przypadku ciągłego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych 30-dniowy termin na zastosowanie dyscyplinarki rozpoczyna bieg na nowo każdego kolejnego dnia stanu trwania naruszenia. Pracodawca mógł zastosować dyscyplinarkę nie w określonym czasie liczonym od dnia rozmowy wyjaśniającej, lecz od ostatniego dnia, w którym urzędnik naruszał zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Co więcej skoro powód nadal działalność prowadzi, to jego przywrócenie do pracy jest bezzasadne.

Sąd Najwyższy przychylił się do tych zarzutów: w utrwalonym orzecznictwie przyjmuje się, iż trwałe (ciągłe) naruszenie obowiązków pracowniczych skutkuje tym, że 30-dniowy termin wynikający z art. 52 par. 2 kp biegnie dopiero od ostatniego dnia (przy czym zachowaniem o charakterze ciągłym jest działanie „polegające na wykorzystywaniu tej samej sposobności, jednorodzajowe i mieszczące się w zwartym odcinku czasu”).
W sprawie nie ma wątpliwości, że urzędnik naruszył przepisy ustawy antykorupcyjnej i to pomimo wyraźnej deklaracji, że działalność zamknie lub zawiesi. Nie ma też wątpliwości, że prowadził działalność gospodarczą („skoro powód cyklicznie podejmował działalność i ją zawieszał, co oznaczało, że nigdy całkowicie nie zaprzestał jej prowadzenia”) najpóźniej na 5 dni przed dniem, w którym otrzymał oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu stosunku pracy.
W ocenie SN oznacza to, że zarzut przekroczenia terminu na zastosowanie sankcji dyscyplinarnej jest nietrafny, zatem zaskarżony wyrok został uchylony, a sprawa zwrócona do ponownego rozpoznania w apelacji.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

8 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
8
0
komentarze są tam :-)x