Przeprosiny za rozrzucanie ulotek na klatce schodowej (czyli za naruszenie dóbr osobistych)

służebność drogi koniecznej

I jeszcze parę zdań w kontekście tego, że niepubliczne naruszenie dóbr osobistych powinno kończyć się niepublicznymi przeprosinami (i niczym więcej): jeśli dobra osobiste zostały naruszone działaniem takim jak rozrzucenie ulotek o kłamliwej treści na kilku klatkach schodowych budynku, adekwatnym sposobem przeprosin będzie wywieszenie na tych samych klatkach podpisanych przez oszczercę przeprosin (nieprawomocny wyrok Sądu Okręgowego … Czytaj dalej

CKM przeprasza za nieprawdziwy wywiad

Na takie informacje zawsze warto zwracać uwagę. Jak pisze serwis Wirtualne Media wydawca magazynu CKM przez pół roku będzie przepraszał dwie kobiety, za to, że opublikował na łamach swojego portalu wywiad, którego w rzeczywistości nie było, a w dodatku treść wywiadu była mocno nieprawdziwa (miały one, jak rozumiem, dokonać coming-outu). Z treści opublikowanych oświadczeń wynika, że … Czytaj dalej

Odpowiedzialność portalu za komentarze

Wydawca portalu internetowego może ponosić odpowiedzialność za rozpowszechnione komentarze użytkowników, jednak nie bezwarunkowo. Jednak odpowiedzialność portalu za komentarze użytkowników nie ma charakteru bezwzględnego. Pierwszą przesłankę tej odpowiedzialności zakreśla art. 14 ust. 1 UoŚUDE, z którego wynika, że usługodawca nie odpowiada za bezprawne aktywności użytkowników, jeśli o nich nie wiedział. W każdym też przypadku nie będzie ponosił odpowiedzialności, jeśli … Czytaj dalej

O niepublicznych przeprosinach za niepubliczne naruszenie dóbr osobistych

W ramach mojego małego przeglądu orzecznictwa dziś czas na wyrok, z którego warto zapamiętać dwie rzeczy: nie każde bezprawne naruszenie dóbr osobistych musi oznaczać obowiązek zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną szkodę, ba, nawet obowiązek przeprosin może być ograniczony do złożenia niepublicznego oświadczenia; przeholowując z wysokością roszczeń trzeba się liczyć z tym, że nawet wygrywając proces — … Czytaj dalej

Interes publiczny może uzasadniać ingerencję w życie prywatne polityków

Dziś w ramach przeglądu interesującego orzecznictwa sądowego dotyczącego problematyki prawa do prywatności i dostępu obywateli do istotnych informacji z życia publicznego — a także przysługujących prasie praw w zakresie kontroli władzy — naprawdę arcyfajny wyrok wydany w postępowaniu dotyczącym pewnego posła, który znany jest z arcyczęstych wolt partyjnych, brata-wicenaczelnego „Gazety Wyborczej” oraz wcale nierzadkiego mijania … Czytaj dalej