Tajemnica dziennikarska a ujawnienie danych informatora prasowego

O aferze podsłuchowej i wczorajszym zajeździe ABW na redakcję tygodnika „Wprost” (miejmy nadzieję, że to ostatni zajazd za Donalda Tuska) powiedziano już prawie wszystko, myślę jednak, że pewne sprawy mogą być jaśniejsze — przynajmniej od strony teoretycznej — jeśli przybliży się P.T. Czytelnikom parę niuansów związanych z tajemnicą dziennikarską. Owszem, pisałem o tej tematyce nie tak … Czytaj dalej

Afera podsłuchowa, całkiem na spokojnie

motto na dziś: „Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje, dlatego że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością” — Bartłomiej Sienkiewicz, szef MSW w prywatno-urzędowej rozmowie z Markiem Belką, prezesem NBP Nie chciałem komentować w Lege Artis najnowszej afery podsłuchowej — to w sumie dość nudny temat, który każdy będzie ciągnąć … Czytaj dalej

To spam or not to spam?

brak przeniesienia numeru telefonicznego

Na esemesy przesyłane przez T-Mobile zachęcające… — właściwie to nie tyle zachęcające do przeniesienia numeru do tej sieci, lecz pytające o zgodę na kontakt handlowca w tej sprawie — zwróciłem uwagę jakiś czas temu. Dokładnie po tym jak sam otrzymałem taką wiadomość. W pierwszym odruchu się nawet ucieszyłem („mam temata!” ;-) ale po krótkim przemyśleniu … Czytaj dalej

O piciu i paleniu w (niektórych) miejscach pracy

ulica zakaz spożywania alkoholu

Chwaliłem się tu niedawno wizytą we wrocławskim Teatrze Capitol („Rat Pack, czyli Sinatra z kolegami”), rozmawiałem też o tym tu i tam — i zadano mi dobre pytanie: czy w miejscu pracy, którym dla aktora jest teatr, wolno pić alkohol i palić tytoń? O zwyczaju zaglądania do kieliszka w miejscu zatrudnienia pisałem 6 lat temu … Czytaj dalej

Gdzie nie wolno robić zdjęć?

Niedziela, trochę przed piątą popołudniu. Wylotówka na Wilkszyn. Naszło mnie na popedałowanie do Brzegu Dolnego, zobaczyć most (nie warto, emocji tyle co w woreczku po parówkach — to jest jakiś szok, że teraz nawet mosty muszą być nudne i brzydkie…) i wrócić po drugiej stronie rzeki. Tuż przed tabliczką oznajmiającą zakończenie mojego miasta — wypadek. … Czytaj dalej