Uzasadnienie wyroku na formularzu to nie uzasadnienie (i może naruszać prawo do rzetelnego procesu)

Człowiek słowa pisze, takie słowo wróblem wyleci, a powróci wołem — zwłaszcza jeśli chodzi o uzasadnienie wyroku sporządzone na formularzu. Dziś zatem czas na kilka akapitów o tym jak mądry sąd zauważył, że uzasadnienie wciśnięte w ramki tabelki może nie pozwalać na jasne zrozumienie „co sąd przez to myślał”, a w konsekwencji naruszać prawo do … Czytaj dalej

Czy facet, który dźgnął nożem obmacującego go kolegę — działał w obronie koniecznej?

dźgnięcie nożem obmacującego obrona konieczna

A skoro kilka dni temu było o tym, że gminne deklaracje w/s „ideologii LGBT” mogą być skarżone do sądu, dziś czas na kilka zdań o tym czy dźgnięcie nożem kolegi — obmacującego po genitaliach podczas wspólnego picia wódki i zbierania grzybów — może być traktowane jako obrona konieczna? A na marginesie: czy użycie noża przeciwko … Czytaj dalej

Zabójstwo noworodka przez matkę (ale nie art. 149 kk)

Zabicie noworodka przez matkę przy porodzie jest kwalifikowane przez prawo jako uprzywilejowana forma przestępstwa zabójstwa. Czy to jednak oznacza, że każda matka, która zabija swoje dziecko tuż po urodzeniu, może liczyć na łagodniejsze potraktowanie przez wymiar sprawiedliwości? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 22 czerwca 2020 r., II AKa 207/19). Orzeczenie wydano w sprawie kobiety … Czytaj dalej

Czy „teraz cię zabiję i upierdolę ci łeb” oznacza zamiar zabójstwa?

Czy notoryczna przemoc domowa w pijackiej rodzinie — mąż i żona regularnie się razem upijają, zaczynają kłócić, po czym on bije ją i znęca się nad nią, aż za którymś razem tnie ją w ucho nożykiem do tapet — wyklucza postawienie mu zarzutu usiłowania zabójstwa? Czy fakt, że ludzie się często awanturują, a on ją … Czytaj dalej

Pościg broniącego się za napastnikiem wyklucza obronę konieczną (i zabójstwo w afekcie też)

zabicie odebranym nożem

Czy zabicie człowieka jego własnym, odebranym mu, nożem, można potraktować jako działanie w obronie koniecznej? A jeśli z okoliczności wynika, że to „broniący się” był de facto napastnikiem? Czy można przyjąć, że osoba, która dogoniła napastnika, działała w obronie koniecznej? A odwracając nieco relację: agresor może powiedzieć, że troszkę go poniosło, więc zabójstwo należy kwalifikować … Czytaj dalej