Rok 2021 — Rokiem Konstytucji 3 Maja, a także Rokiem Polskiej Tradycji Konstytucyjnej

Krótko i na temat, ale przecież nie sposób nie odnotować na tutejszych łamach dwóch opublikowanych dziś — konkurencyjnych? — uchwał podjętych przez obie izby polskiego Sejmu, a mianowicie: podjętą przez Izbę Poselską uchwałę Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 27 listopada 2020 r. w sprawie ustanowienia roku 2021 Rokiem Konstytucji 3 Maja (M.P. z 2020 r. … Czytaj dalej

O tym, że jest (przedwyborczy) konstytucyjny zakaz adopcji dzieci przez osoby pozostające w jednopłciowym związku

A teraz coś z całkiem innej beczki, bo przecież nadchodzi ostateczne starcie wyborcze, a ponieważ prezydent Duda najwyraźniej stwierdził, że nigdy dość banialuków w kampanii, trzeba było rzucić na stół konstytucyjny zakaz adopcji dzieci przez związki jednopłciowe. Chodzi oczywiście o przedstawiony wczoraj projekt nowelizacji ustawy zasadniczej, która… a co ja się będę powtarzał, oddajmy głos … Czytaj dalej

Konstytucja idealna

Z okazji święta Trzeciego Maja próbowałem już tłumaczyć co ciekawsze jej postanowienia, a nawet snuć jakieś alternatywne wizje rozwoju historii, ba, trzy lata temu próbowałem być jak ta żaba, co podsuwa płetwę — dziś znów czas pobawić się w Platona i przelać na klawiaturę kilka akapitów o tym jak powinna wyglądać, zdaniem niżej podpisanego, konstytucja … Czytaj dalej

O tym, że pomysł na wydłużenie „w locie” kadencji prezydenta to farsa

Patowe sytuacje mają to do siebie, że każde rozwiązanie wydaje się być wyborem między dżumą a cholerą lub zgodą na cuda nad urną — albo majstrowaniem przy ustroju państwa — wszystko po to, by jarosławowsko-andrzejowskiej ekipie zagwarantować prezydenturę na kolejne lata. Nie inaczej oceniam przedstawiony wczoraj pomysł na wydłużenie kadencji prezydenta do 7 lat — … Czytaj dalej

Czy dopuszczalne jest stosowanie przepisu, który TK uznał za sprzeczny z konstytucją — ale odroczył w czasie utratę mocy?

A teraz temat, który w swej ogólnikowej filozofii nadal bardzo mnie bulwersuje, a to dlatego, że przed 1997 r. Trybunał Konstytucyjny miał „kontrolę zewnętrzną”, która była bardzo krytykowana, zaś później politycy wymyślili, że można mu dać narzędzie do auto-kontroli (i TK wcale nie tak rzadko odważył się z niego korzystać) — czyli czy dopuszczalne jest … Czytaj dalej