Richard J. Evans, „Ludzie Hitlera” (było nazistów wielu)

Richard Evans ludzie Hitlera

Było nazistów wielu, ale nikt nie dał w szaleństwie wyprzedzić się Hitleru… Sobotni przedwieczór to chyba niezły moment, by odkurzyć weekendową rubrykę z niewprawnymi recenzyjkami publikacji historycznych — dziś czas książkę „Ludzie Hitlera. Twarze Trzeciej Rzeszy” autorstwa Richarda J. Evansa. Autor podzielił rzecz na kilka części i rozdziałów (odpowiednio: Wódz, Paladyni, Wykonawcy, Narzędzia), a dalej … Dowiedz się więcej

Wydanie krytyczne cudzego dzieła to też utwór — jeśli autor użył dostatecznej dozy „iskry bożej” (TSUE)

Czy wydanie krytyczne cudzego dzieła może być traktowane jako utwór? Jeśli praca autora polega na interpretacji, tłumaczeniu i skomentowaniu oryginalnego utworu? Jeśli ów pierwotny utwór jest tak stary, że dawno przeszedł do domeny publicznej? Jeśli w swej twórczości autor użył całej swojej wiedzy, kreatywności, indywidualizmu — a więc tchnął w oryginalny materiał nowego ducha? wyrok Trybunału … Dowiedz się więcej

Konstanty Gebert, „Ostateczne rozwiązania. Ludobójcy i ich dzieło”

Konstanty Gebert ostateczne rozwiązania

Wiosna powinna skłaniać do lektury lekkiej, pozytywnej, odprężającej… cóż z tego, skoro omawianą dziś na tutejszych łamach książkę „Ostateczne rozwiązania. Ludobójcy i ich dzieło” autorstwa Konstantego Geberta zacząłem czytać jeszcze srogą zimą… Dalej będzie w punktach, jak zawsze: W sumie lektura trudna, co nie oznacza, że nie polecam — przy czym głównie ze względu na znakomite czucie … Dowiedz się więcej

Sylwia Czubkowska, „Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem” (to nie jest recenzja)

Sylwia Czubkowska Bóg techy

Jeśli przeskoczyłeś tutaj, P.T. Czytelniku, oczywiście zupełnym przypadkiem, z Fejsbóczka czy innego Bzdurtoka, to nie zatrzymuję dłużej — chyba że przyczynkiem do poświęcenia trzech minut na tutejszych łamach będzie „Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem” autorstwa Sylwii Czubkowskiej. Jeśli publicystyka technologiczna komuś nie w smak, to nie będzie rzecz dla … Dowiedz się więcej

Mateusz Mazzini, „Włochy prawdziwe. Podróż śladami mafii, migracji i kryzysów” (czy stereotypy przetrwają zderzenie z rzeczywistością?)

Mateusz Mazzini Włochy Prawdziwe

Czy Włochy to piękny kraj pięknych ludzi? Czy genius loci udziela się mieszkańcom tej ziemi, więc wszyscy żyją w Italii uśmiechnięci, pozytywni i beztrosko? A czy może być obiektywny mieszkający we Wrocławiu pół-Włoch? Tak mnie właśnie naszło po lekturze książki „Włochy prawdziwe. Podróż śladami mafii, migracji i kryzysów”, którą popełnił Mateusz Mazzini. Dalej będzie w punktach, jak zawsze … Dowiedz się więcej