Ben Coates, „Skąd się biorą Holendrzy?”

Ben Coates Skąd biorą Holendrzy

Wakacje, peregrynacje, luźne tematy (ale nie pusty łeb), warto pomyśleć o dobrej lekturze. U mnie nieco nietypowo, ponieważ w takich okolicznościach sięgnąłem po książkę „Skąd się biorą Holendrzy?”, którą popełnił Ben Coates. I już na początek mały wytyk pod adresem autora, który już na początku informuje, że wprawdzie mieszkańcy tego państwa są zwani Holendrami, acz ich państwo to … Czytaj dalej

Bolesław Prus, „Lalka” — dyskretny urok burżuazji

Bolesław Prus Lalka recenzja

Kiedy dzieci nie ma w szkole… można znów śmiało wrócić do dobrych lektur z dawnych czasów i poprzypominać sobie dlaczego to, co było fajne, fajne jest nadal — na podstawie „Lalki” Bolesława Prusa. W skrócie i nie paląc… albo nie, przecie każdy świetnie „Lalkę” zna… więc może zacznę od krótkiego wstępu: Warszawa, rok 1878 r., … Czytaj dalej

Heinrich Fraenkel, Roger Manvell, „Himmler. Zbrodniarz gotowy na wszystko”

Fraenkel Manvell Himmler Zbrodniarz gotowy wszystko recenzja

W ramach mojej prywatnej krucjaty edukacyjnej — tj. im więcej czytać o okropieństwach, tym bardziej odechciewa się okropieństw — dziś kilka zdań niewprawnej recenzji książki „Himmler. Zbrodniarz gotowy na wszystko” autorstwa Heinricha Fraenkela i Rogera Manvella. W skrócie i nie paląc, bo chociaż Himmler wydaje się nie tak „interesującą” postacią, jak Goebbels, to jednak po książkę … Czytaj dalej

Mariusz Surosz, „Ach, te Czeszki!” [recenzja wybiórcza]

mariusz surosz ach te czeszki

Krótko i na temat, ale może komuś się przyda: po przeczytaniu książki „Ach, te Czeszki!”, której autorem jest Mariusz Surosz, pomyślałem sobie, że może tytułowe Češky nie każdego zainteresują — ale przecież każda książka może być potraktowana jako asumpt do kolejnej krótkiej pseudorecenzji poświęconej wyczytanym ciekawostkom i błahym sprawom. W skrócie i na pewno nie … Czytaj dalej

Heinrich Fraenkel, Roger Manvell, „Goebbels. Życie i śmierć” [recenzja]

Fraenkel Manvell Goebbels Życie śmierć

Największa zbrodnia byłaby tylko zwykłą zbrodnią, gdyby nie jej współuczestnicy. Przecież liczy się nie tylko ten, kto wielkiej zbrodni dokona, ale także organizatorzy: ten, kto ją przygotuje i zaplanuje, a także ten, kto przygotuje podbudowę; ważni są także dalecy odbiorcy zbrodni, którzy muszą powiedzieć „to było inaczej”, „to wcale nie tak”, „miał sporo racji”, „wina … Czytaj dalej