Taki projekt jest możliwy do wyobrażenia tylko w pierwszym dniu wakacji: oto do laski marszałkowskiej wpłynął przedstawiony przez posłów Trzeciej Drogi projekt ustawy wprowadzając zakaz telefonów komórkowych w szkołach podstawowych (projekt ustawy o zmianie ustawy — Prawo oświatowe).
A mianowicie, w pewnym skrócie:
- internet też uzależnia, więc przydałoby się troszkę edukacji w zakresie profilaktyki uzależnień i bezpieczeństwa korzystania z nowych technologii (i o tym też jest w projekcie);
- ale zanim to się zdarzy — powinien być generalny zakaz sprytfonów i innego sprzętu elektronicznego umożliwiającego porozumiewanie się na odległość w rękach i tornistrach uczniów szkół podstawowych;
art. 99a ust. 1 ustawy — Prawo oświatowe [projekt]
Uczeń szkoły podstawowej na terenie szkoły nie może korzystać z telefonu komórkowego i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość.
- gdzie „inne urządzenia” to oczywiście komputer, tablet, ale też sprytzegarek i wszystkie inne fikuśne sprzęty, od których boli głowa, etc.,etc.;
- czy to oznacza, że lekcje informatyki będzie trzeba odbywać na liczydłach lub grze w kości? na szczęście nie, ponieważ zgodnie z kolejnym przepisem wyjątki od zakazu, w możliwość posługiwania się technologiami umożliwiającymi można określić w statucie szkoły…
- …co chyba jest trochę dziwne, bo statut szkoły powinien określać m.in. organizację pracowni szkolnych, ale chyba nie sposób realizacji programów (art. 98 prawa oświatowego);
- (pomijam dziwność faktu, że pracownia informatyczna ma być wyjątkiem od reguły, a nie regułą);
- ale to jeszcze nie wszystko, bo tak jak projektodawcy przewidują obligatoryjny zakaz telefonów komórkowych w szkołach podstawowych, tak identyczny zakaz sprytfonów w szkołach ponadpodstawowych może być ustanowiony — nieobligatoryjnie;
art. 99a ust. 4 ustawy — Prawo oświatowe [projekt]
Zakaz korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych może być wprowadzony w statucie szkoły ponadpodstawowej lub placówki. […]
- nieobligatoryjnie, bo w statucie, po zasięgnięciu opinii rady rodziców i samorządu uczniowskiego, ale co z tego, skoro ten zakaz w sumie może być surowszy (w podstawówkach chcą zakazać telekomunikacji — w średnich całej elektroniki).
Od kiedy to wszystko? Zgodnie z projektem przepisy wprowadzające zakaz telefonów komórkowych w szkołach podstawowych miałyby zacząć obowiązywać po 3-miesięcznym vacatio legis (licząc od św. Niewiadomego), zaś odpowiednia zmiana w statucie szkoły podstawowej miałaby być dokonana w ciągu kolejnych trzech miesiącach. (W przypadku szkół ponadpodstawowych organ prowadzący miałby 3 miesiące na rozważenie takiej zmiany.)
Zamiast komentarza: ja się nie znam, więc się nie wypowiem — acz przyznam, że jak czasem widzę młode osoby w benedyktyńskim przygarbie nad takim maluśkim komputerku, co się mieści w kieszeni, to troszkę żal się mi ich robi. (Ale też prawdą jest, że ja ich nie widzę w murach szkoły, więc to jakby poza tematem jest uwaga.)