12 listopada dniem wolnym od pracy? (projekt ustawy o Święcie Narodowym z okazji 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości)

Z ciekawostek: do laski Marszałkowskiej wpłynął projekt ustawy ustanawiającej 12 listopada 2018 r. — nie każdy dzień 12 listopada, lecz tylko w tym roku — dniem wolnym od pracy (poselski projekt ustawy o Święcie Narodowym z okazji 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości, druk nr 2931).


12 listopada 2018 dzień wolny pracy

Z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości (umowna data to 11 listopada 1918 r.) będzie nie tylko okazjonalna obiegowa 5-złotówka, ale też dodatkowy wolny poniedziałek po wolnej niedzieli


Treść planowanej legislacji jest lakoniczny i jednoznaczny, bo akt składa się z preambuły i czterech artykułów, które muszę przepisać (dokument został opublikowany w formie skanu):

Aby uczcić i upamiętnić wielki dla Narodu Polskiego dzień 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości 11 listopada 2018 r. stanowi się, co następuje:

art. 1. Dzień 12 listopada 2018 r. jest uroczystym Świętem Narodowym.
art. 2. Dzień 12 listopada 2018 r. jest dniem wolnym od pracy.
art. 3. W dniu 12 listopada 2018 r. nie obowiązują zasady dotyczące ograniczenia handlu oraz wykonywania czynności związanych z handlem w placówkach handlowych w niedziele i święta, o których mowa w ustawie z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (Dz.U. z 2018 r. poz. 305 z późn. zm.).
art. 4 Ustawa wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

Uzasadnienie projektu łączy dodatkowy dzień wolny od pracy z datą symbolicznie uznaną jako rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości (powielając nieprawdę, iż „11 listopada 1918 r. (…) Rada Regencyjna przekazała władzę Józefowi Piłsudskiemu” — prawda jest taka, że Rada Regencyjna przekazała brygadierowi Piłsudskiemu „władzę wojskową i naczelne dowództwo wojsk polskich”, por. „11 Listopada 1918 — dzień, którego dziś nie było”).
Tak czy inaczej projektodawcy zwracają uwagę, że skoro święto przypada w niedzielę, to „niniejsza ustawa epizodyczna ustanawia dodatkowy dzień wolny od pracy na dzień 12 listopada 2018 r., który będzie Świętem Narodowym” (czyli będziemy mieć dwa Święta Narodowe pod rząd — gdzie 11 Listopada ma być w pewnym sensie wigilią przed dniem wolnym na zakupy).

No właśnie: projekt nie zapomina o tym, że w normalne święto sklepy nie mogą być czynne (por. „Zakaz handlu w niedziele i święta”) — ale w to epizodyczne Święto Narodowe czynne być mogą (w pewnym sensie posłowie uciekają od problemów, które już docierają do Sądu Najwyższego, np. pod sygnaturą I KZP 13/18).
Rozbawiły mnie przedstawione w uzasadnieniu legislacji rozważania o wpływie dodatkowego dnia wolnego od pracy na gospodarkę („analiza wpływu (…) na poziom produktu krajowego brutto jest bardzo skomplikowana”); na szczęście jest wyjaśnione, że „np. osoba, która miała oddać samochód do naprawy 12.11.2018 r., zrobi to innego dnia, i w rezultacie nie będzie miało to wpływu na aktywność gospodarczą” — lista tęgich głów, która się pod tym podpisała, dostępna jest na pierwszej stronie projektu.

Tak czy inaczej wychodzi więc na to, że już niedługo — jednorazowo, acz pod warunkiem, że proces legislacyjny zatoczy odpowiednio pełne koło — będzie wolny poniedziałek po wolnej niedzieli, czego sobie i P.T. Czytelnikom serdecznie i z całego serca życzę :-)

61 comments for “12 listopada dniem wolnym od pracy? (projekt ustawy o Święcie Narodowym z okazji 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości)

  1. RYBY
    23 października 2018 at 10:48

    Jednym słowem, świętować niepodległość będą wszyscy poza pracującymi w handlu. Oni jeszcze ciągle muszą bić się o niepodległość.
    A może my też powinniśmy ZA WOLNOŚĆ WASZĄ I NASZĄ?

    • Olgierd Rudak
      23 października 2018 at 10:53

      …czyli wypadałoby poprosić (Trybunał Konstytucyjny, gdyby on był), o zbadanie zgodności ustawy z konstytucją (równość praw).

      Ciekawe czy będą podejmowane przez pracodawców różne czynności związane z tym dniem (i uchwały SN — że epizodyczna ustawa nie może burzyć naturalnego porządku rzeczy i czasu pracy; albo że to nadzwyczajny dzień nie-wolny, więc nieobecność nieusprawiedliwiona nie może być podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego).

    • WB
      23 października 2018 at 11:19

      Jak nie popieram wprowadzanego zakazu handlu w niedzielę, tak w tym wypadku uważam, że wolne należy się wszystkim.

      • Olgierd Rudak
        23 października 2018 at 11:32

        …tak jak mi ten zakaz właściwie wisi — to chyba tym razem się zgadzam :)

        może jeszcze posły się pochylą nad tematem w toku prac, chociaż czasu mało (żeby zdążyli!)

    • Borek
      23 października 2018 at 21:42

      … jak również poza pracującymi w służbie zdrowia, w transporcie publicznym, w policji, w energetyce i tak dalej i tak dalej…
      Osobiście uważam, że w świętowaniu odzyskania NIEPODLEGŁOŚCI najlepsze co można zrobić to nie decydować o tym jak inni mają to święto spędzać. Niech każdy w to święto robi co chce nie podlegając pod cudze ideały i chore fantazje, oczywiście z poszanowaniem praw innych ludzi.

  2. Jarek Andrzejewski
    23 października 2018 at 19:41

    Absurdalny pomysł, żeby wprowadzać święto państwowe z dwutygodniowym wyprzedzeniem.

  3. Aga
    23 października 2018 at 22:31

    Na 12.11 mam zaplanowaną operację. Wiadomo jak będą funkcjonować szpitale i szkoły? :( Strasznie mnie to zestresowało.

    • b52t
      24 października 2018 at 07:11

      szpital, to nie sklep z warzywami, który może, ale nie musi być otwarty.

      • Jarosław Wojciech Małecki
        26 października 2018 at 14:34

        a dlaczego sklep z warzywami „MUSI” być otwarty? art.3 mówi, że w ten wolny dzień od pracy nie obowiązują zasady ustawy ” … o ograniczeniu handlu w niedziele i święta …” , czyli sklep „MOŻE” być otwarty. Sieci handlowe i sklepy które były zazwyczaj otwarte w dni wolne od pracy (niedziele) MOGĄ być otwarte również w ten poniedziałek.

        • Olgierd Rudak
          26 października 2018 at 16:17

          W takich przypadkach uwielbiam przypomnieć art. XII ustawy — przepisy wprowadzające kodeks pracy:

          § 1. Dni i godziny otwierania oraz zamykania placówek handlu detalicznego, zakładów gastronomicznych i zakładów usługowych dla ludności określa gmina.

          § 2. Winni naruszenia wydanych na podstawie § 1 przepisów o dniach i godzinach otwierania i zamykania placówek handlu detalicznego, zakładów gastronomicznych i zakładów usługowych dla ludności podlegają karze grzywny do 2.500 złotych
          2 . Orzekanie następuje w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia.

          Czyli jak gmina każe, to sklep musi :)

    • Olgierd Rudak
      24 października 2018 at 09:09

      Dziś rano w radiu o tym gadali — pani powiedziała, że nie ma tragedii, bo zabiegi zawsze się przesuwało, z różnych względów, teraz przesuną się z tego względu.

      • Aga
        24 października 2018 at 09:32

        Podjechałam dziś rano zapytać do szpitala i generalnie nikt nic nie wie. Być może będą funkcjonować normalnie a być może będą dzwonić kilka dni przed przekładać operacje. Jeden wielki chaos. Tak jakby nie dało się tej ustawy zgłosić ze 2 miesiące temu. Tylko tak na ostatnią chwilę, niepotrzebny stres i nerwy.

        • Olgierd Rudak
          24 października 2018 at 09:54

          Brytyjczycy mają dobre porzekadło — „nikt nie może być pewien swego życia, zdrowia i majątku, dopóki obraduje Parlament Jej Królewskiej Mości”. Pasuje jak ulał.

    • Olgierd Rudak
      25 października 2018 at 10:41

      Uchwalony przez Izbę Poselską dokument ma nieco inną treść, m.in. dodano art. 4:

      1. Świadczenia opieki zdrowotnej w szpitalach i świadczenia opieki zdrowotnej w ambulatoryjnej opiece zdrowotnej udzielane na podstawie ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510, z późn. zm.)), które mają być udzielone w dniu 12 listopada 2018 r. w godzinach ich udzielania przez świadczeniodawcę, który zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, są udzielane w dniu 12 listopada 2018 r. według zaplanowanej na ten dzień kolejności zgłoszenia.

      2. Apteka ogólnodostępna, która zgodnie z uchwałą rady powiatu, o której mowa w art. 94 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2017 r. poz. 2211, z późn. zm.)) jest obowiązana zapewnić dostępność świadczeń na terenie powiatu w dni wolne od pracy, zapewnia tę dostępność także w dniu 12 listopada 2018 r.

      To jest cyrk nad cyrki tak czy inaczej.

  4. Magic
    24 października 2018 at 11:20

    Stanęła mi przed oczami jedna z ostatnich scen w Seksmisji: „tu mówi jej ekscelencja- ogłaszam dziś święto państwowe”

  5. Ania
    24 października 2018 at 12:08

    Przepraszamz góry, bo zabrzmi egoistycznie….Czy pracodawca może udzielić innego dnia wolnego za 12 listopada?

    • Olgierd Rudak
      24 października 2018 at 13:35

      Wydaje mi się, że dzień ten trzeba traktować jak każdy inny dzień wolny od pracy — na szczęście kodeks pracy nie odwołuje się tylko do ustawy o dniach wolnych (np. art. 151(9) kp).

      Ale to oznacza, że generalnie praca w taki dzień jest zakazana, czyli art. 151(10) kp.

  6. sjs
    24 października 2018 at 12:52

    Ustawę opublikują 13.11, ale będzie w niej napisane, że „wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, z mocą od 12.11.2018”.

    Teraz to już właściwie nie wiem czy lepiej żeby ją uchwalili, czy odrzucili – niektórzy myślą, że dzień wolny został już uchwalony.

  7. Mike
    25 października 2018 at 16:01

    technicznie rzecz biorąc to raczej wspominkowe świętowanie, bo traktatem lizbońskim „oddaliśmy” (sprzedaliśmy za dopłaty?) niepodległość do Brukseli

    inna sprawa, że Rada Regencyjna w 1918 oddała władzę w Państwie Polskim Piłsudskiemu, ergo Państwo istniało wcześniej.
    Fakt, że przysłali go Niemcy (jak i Lenina) powoduje przynajmniej u mnie komiczny dysonans poznawczy jeśli mam świętować taki dzień jako dzień niepodległości… poczucie ironii, albo zwykła ignorancja, twórców tego dnia, a więc wyznawców marszałka wymaga jednak docenienia :-)

    • Olgierd Rudak
      25 października 2018 at 16:39

      Manifest R.R. o ogłoszeniu niepodległości datuje się na… 7 października 1918 r. — jeśli prawdą jest, że polityka jest po części grą słów, to oznacza, że ów manifest rozpoczynał dzieło, którego dalszymi etapami były m.in.:

      • powołanie rządu I. Daszyńskiego (7 listopada),
      • rewolucja w Niemczech, abdykacja Kajzera,
      • kapitulacja Niemiec i koniec wojny,
      • powrót brygadjera do — chyba już istniejącej — Polski oraz przejęcie przez niego władzy,
      • przekazanie władzy Naczelnikowi Państwa (14 listopada),
      • powołanie rządu Moraczewskiego (17 listopada),
      • wojny o granice, etc.

      Dopiero to wszystko składa się na dzieło jakoś tam ukończone w okolicach 1922 r. (uchwałą Sejmu Litwy Środkowej o przyłączeniu tego marionetkowego państewka do Rzplitej.).

      • Mike
        26 października 2018 at 17:48

        tworzenie Polski rozpoczęło się od powołania R.R…. formalnie niepodległość Polska odzyskała w październiku i było to w zasadzie ogłoszenie faktu dokonanego wobec sytuacji w Niemczech i Austro-Węgrzech

  8. sjs
    25 października 2018 at 19:40

    Strasznie długo procedują tę ustawę o Narodowym Święcie Dwóch Takich Co Ukradli Księżyc. Dopiero jutro senat się nią zajmie.

    • b52t
      26 października 2018 at 08:43

      Trzymają ludzi w niepewności. I jak tu zrobić rezerwację długiego łikendu w górach?!

  9. Olgierd Rudak
    26 października 2018 at 18:41

    W związku z tym, że Sejm uchwalił opiniowaną ustawę dopiero dnia 24 października 2018 r. oraz mając na względzie dalszy kalendarz prac nad ustawą (rozpatrzenie ustawy przez Senat, ewentualnie stanowisko Sejmu w odniesieniu do stanowiska Senatu, czas dla Prezydenta na podpisanie ustawy i zarządzenie jej ogłoszenia oraz czas na publikację aktu), można mieć uzasadnione wątpliwości co do jej zgodności z Konstytucją, a przede wszystkim z zasadą demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji). (…)
    Zasada bezpieczeństwa prawnego jest równoznaczna zasadzie lojalności państwa wobec obywateli. Opiera się ona na założeniu określonej pewności prawa, przewidywalnym postępowaniu organów państwa oraz poszanowaniu przez ustawodawcę istniejących stosunków prawnych. W związku z tym, że opiniowany akt został uchwalony późno, co więcej w sposób zaskakujący dla adresatów, nie daje im tym samym możliwości dostosowania podjętych już decyzji (organizacyjnych, prawnych, biznesowych) do zmieniającej się okoliczności prawnej. (…)
    Zasada lojalności to również zakaz „zaskakiwania” przez prawodawcę adresatów norm prawnych (wyrok z 25 listopada 1997 r., K 26/97) oraz nakaz stanowienia i stosowania prawa w taki sposób, by obywatel mógł układać swoje sprawy w zaufaniu, że nie naraża się na skutki prawne, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji (wyrok TK z dnia 2 czerwca 1999 r., K 34/98). Skoro wszelkie stosunki w państwie układane były w sposób uwzględniający, że 12 listopada 2018 r. jest dniem roboczym, zmiana tej zasady de facto w przededniu tego dnia, skutkować będzie trudnymi do oszacowania skutkami prawnymi, społecznymi i finansowymi po stronie uczestników obrotu prawnego oraz ingerencją w ukształtowane już stosunki prawne. Koszty ustanowienia nowego Święta Narodowego zostaną w zasadniczej części przerzucone na uczestników obrotu prawnego. (…)
    Opiniowana ustawa przewiduje formalnie kilkugodzinny okres dostosowawczy, funkcjonalnie będzie on trwał do 11 listopada 2018 r. Trudno uznać, że okres ten będzie wystarczający. (…)

    za: Opinia do ustawy o ustanowieniu Święta Narodowego z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 978), Jakub Zabielski, Główny Legislator

    https://www.senat.gov.pl/prace/senat/proces-legislacyjny-w-senacie/ustawy-uchwalone-przez-sejm/ustawy-uchwalone-przez-sejm/ustawa,660.html

    • Mike
      26 października 2018 at 19:07

      to będzie piekło prawne… bo część ludzi nie przyjdzie do pracy, część przyjdzie myśląc, że za ten dzień należą im się tzw. setki, część pracodawców stwierdzi, iż żadnego wolnego dnia nie ma, wraz z konsekwencjami; część wypłaci te setki a potem się może okazać, że było to nielegalne i mamy kolejne piekło rozliczeń z ZUS i skarbówką……

      to jakaś kosmiczna masakra i ekipa rządząca strzela sobie wielkiego samobója… acz prości ludzie zapewne stwierdzą, że znowu ktoś się czepia biednego rządu

  10. sjs
    26 października 2018 at 19:00

    Senat przyjął ustawę z trzema poprawkami, czyli ustawa wraca do sejmu. Najbliższe posiedzenie będzie 7.11.

  11. sjs
    26 października 2018 at 19:09

    Senator Sprawozdawca Czesław Ryszka:

    „(…) Skoro ten dzień 11 listopada przypada w niedzielę, a mógłby przypadać w jakiś inny dzień tygodnia, który byłby dniem wolnym, świątecznym, dobry jest pomysł, żeby świętować trochę dłużej, żeby także 12 listopada był dniem świątecznym, dniem rodzinnym, dniem, w którym świętujemy. Następny raz możemy tak świętować dopiero za 100 lat. Chciałbym, żebyśmy wszyscy tego dożyli.

    Proszę państwa, w czasie obrad komisji padło kilka wniosków: wniosek o odrzucenie ustawy; wnioski o wprowadzenie do ustawy poprawek; wniosek o skreślenie preambuły; wniosek o skreślenie art. 3, tzn. o to, żeby to było święto, w którym jest zakaz handlu, czyli żeby było tak, jak w niedziele, do których już się przyzwyczailiśmy i które są niedzielami wolnymi od pracy w handlu, bo skoro to święto narodowe, to niech to będzie także w pełni święto dla 1 miliona pracowników handlu. Tak więc ten art. 3 byłby skreślony, a ja przychylam się do wniosku, który zgłosił senator Rulewski. W trakcie obrad komisji oczywiście poruszano pewne niedogodności związane z tą ustawą. Wskazywano np. na vacatio legis, na to, że natychmiast po uchwaleniu, po podpisaniu przez prezydenta ustawa weszłaby w życie. Jest to oczywiście trochę niezręczne. Wskazywano, że nie było konsultacji społecznych. Wszyscy stale powtarzają to, że mamy demokratyczne państwo prawa, więc wszystkie ustawy powinny być recenzowane przez społeczeństwo itd., a zatem bezpieczeństwo prawne w przypadku tej ustawy nie zostało zachowane. Ja w tej chwili referuję to, o czym mówiliśmy w czasie posiedzenia komisji. Mówiono, że jest mnóstwo interesów przedsiębiorców, które są w toku. Dla nich będzie dużą trudnością wywiązanie się ze zobowiązań. Nawet Polskie Koleje Państwowe, szpitale, ambulatoria itd., czyli to, co jest związane z opieką zdrowotną… No, będzie to dla nich pewna trudność. Ale tak jak mówię, to jest największe święto w naszej historii i dlatego jakieś poświęcenie jest od nas wymagane. Być może, co zostało wspomniane w czasie obrad komisji, będzie jakaś odpowiedzialność odszkodowawcza państwa, mogą być jakieś pozwy zbiorowe na okoliczność wejścia w życie tej ustawy. Oczywiście wszystko to może być, ale jest sprawą niezwykle ważną, żebyśmy jednak to święto odpowiednio uczcili. (…)”

    https://www.senat.gov.pl/prace/senat/posiedzenia/przebieg,511,3.html

    • sjs
      26 października 2018 at 19:15

      Senator Sprawozdawca Barbara Borys-Damięcka:

      „(…) To jest próba uszczęśliwienia społeczeństwa na siłę. To ma być bonus dla wyborców, którzy w drugiej turze wyborów samorządowych mają głosować na kandydatów PiS, ponieważ z łaski spadł na nich dodatkowy dzień wolny od pracy. Już nie pieniądze, nie obietnice poszczególnych ministrów… Tylko że tak czy siak konsekwencje tego będą ponosić Skarb Państwa i przedsiębiorcy, obywatele.

      Wreszcie zwróćmy uwagę na wyniesienie 12 listopada do rangi święta narodowego. Proszę zwrócić uwagę, że tak brzmi tytuł ustawy: ustawa o ustanowieniu Święta Narodowego z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Ta ustawa niejako kasuje dzień 11 listopada. Proszę państwa, 11 listopada już bardzo dawno został świętem, któremu nadano nazwę Narodowe Święto Niepodległości. Myślę, że pan marszałek Piłsudski powinien wymierzyć zza grobu kopniaka pomysłodawcom tego projektu – mówię o 12 listopada – z okrzykiem: nie przenoście wywalczonej wolności i święta ku jej czci na 12 listopada! I po to właśnie, aby 11 listopada był 11 listopada, zgłaszamy wniosek o odrzucenie tej pochopnej, nieprzemyślanej ustawy.

      (…)

      Warto podkreślić, że nikt z członków Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej Senatu nie chciał być sprawozdawcą w przypadku tej ustawy. W końcu obowiązek ten musiał wziąć na siebie ktoś z Prawa i Sprawiedliwości i padło na senatora Ryszkę. Ta sytuacja na posiedzeniu komisji mówi sama za siebie. Ustawa jest szkodliwa, mętna, bulwersująca i powinna zostać odrzucona. (…)”

      https://www.senat.gov.pl/prace/senat/posiedzenia/przebieg,511,3.html

      • sjs
        26 października 2018 at 19:28

        Senator Czesław Ryszka:

        „Ja się zgadzam z tym, że jest za późno, że robimy różne trudności przedsiębiorcom, że ktoś będzie musiał ponieść szkody. No taka jest prawda. Ale wartość tego świętowania przewyższa straty, które zresztą nie będą aż tak wielkie. Ja sobie wyobrażam, że jak ktoś ma jakieś umowy międzynarodowe, które musi wykonać 12 listopada, to je po prostu wykona, a jego pracownik dostanie 100% więcej lub według indywidualnej umowy dostanie jakieś większe pieniądze.”

        https://www.senat.gov.pl/prace/senat/posiedzenia/przebieg,511,3.html

      • sjs
        26 października 2018 at 20:39

        Ciąg dalszy stenogramu:

        „Senator Waldemar Sługocki:

        Panie Senatorze, ale mimo wszystko proszę zwrócić uwagę… Czy grupa posłów – oczywiście większość posłów – może decydować i stawiać Polaków przed faktem dokonanym? Czy ustawodawca jednak nie powinien zapytać Polaków? To jest dość istotna kwestia z punktu widzenia funkcjonowania każdego z nas. A jeżeli ustawodawca chciał ustanowić 12 listopada br. dniem wolnym, to czy nie powinien zrobić tego w styczniu, lutym, ewentualnie w marcu bieżącego roku? Skąd ta inicjatywa dzisiaj? Dziękuję.

        (…)

        Senator Czesław Ryszka:

        O ile się orientuję, ten projekt ustawy przeleżał parę miesięcy. Dla mnie też jest niezrozumiałe, dlaczego nie został złożony 3 miesiące wcześniej. No, ale stoimy przed takim faktem i nic na to nie poradzimy.

        (…)

        Senator Waldemar Sługocki:

        Ale, Panie Senatorze, no… Przeleżał? Nie rozumiem. Przecież marszałkiem Sejmu jest pan marszałek Kuchciński, przedstawiciel partii rządzącej, de facto wnioskodawcy, inicjatora tego przepisu prawa. Więc to pytanie do pana marszałka: skoro nie zauważył, że ktoś złożył taki projekt ustawy, to czy odpowiedzialne jest jego procedowanie dzisiaj? Być może pan marszałek Kuchciński powinien stanąć przed lustrem i zadać sobie pytanie, czy nie stawia ogromnej rzeszy Polaków w niezwykle trudnej sytuacji. (…)

        Senator Czesław Ryszka:

        Ja tak osobiście tylko odpowiem, że zgodziłem się przez jakiś czas, powiedzmy, czerwienić się za innych (…)

        Senator Barbara Zdrojewska:

        (…)

        Szanowny Panie Senatorze, ja chciałabym zapytać, czy pan sobie zdaje sprawę, że ten projekt jest przedstawiony w kraju, gdzie Wigilia, najbardziej kultywowane i tradycyjne polskie święto, jest dniem, w którym kobiety polskie muszą przygotować tę wigilię, a mężczyźni idą do pracy. Czy pan sobie z tego zdaję sprawę? A pan chce wprowadzić nam nowe święto, które będzie odpoczynkiem po – jak się domyślam – Marszu Niepodległości. Marszu, który ma się odbyć tutaj. I te osoby muszą wrócić do swoich domów wieczorem i następnego dnia odpocząć. Mnie to naprawdę zdumiewa. I chciałabym, żeby się pan odniósł do tego, dlaczego nie ma inicjatywy np. wolnego w Wigilię, tylko jest inicjatywa dodatkowego święta.

        (…)

        Senator Sławomir Rybicki:

        Panie Senatorze, chciałbym zapytać, czy podczas prac komisji – może ma pan jakąś bardziej ekskluzywną wiedzę – wnioskodawcy, ta grupa posłów, wychodząc z inicjatywą tej ustawy, konsultowała jej treść z prezydentem Rzeczypospolitej. Bo tryb pracy nad tą ustawą i terminy, jakie wchodzą w rachubę, terminy konstytucyjne, wykluczają w zasadzie możliwość skorzystania przez prezydenta z pełnego czasu, jaki przysługuje mu na podpisanie tej ustawy.

        (…)

        Senator Przemysław Termiński:

        (…)

        Z całym szacunkiem, Panie Senatorze, ale mówiąc o tym, że 2,5% spadku produkcji w danym miesiącu dla przedsiębiorcy nie jest niczym istotnym, bo on sobie kiedyś to w mitycznym czasie odrobi… Powiem: opowiada pan banialuki. Większość firm w tym kraju pracuje z kilkuprocentową rentownością. Handel pracuje z rentownością poniżej 1%. Spadek obrotów o 2,5% oznacza, że w listopadzie wszystkie te firmy, z automatu, zanotują stratę. Zanotują stratę, przez co pogorszy się ich rating kredytowy, co też spowoduje określone konsekwencje, chociażby we wzroście odsetek dla tych firm. Tak że te konsekwencje są dużo większe niż tylko prosta strata produkcji w danym momencie.

        (…)

        czemu nie można było wprowadzić normalnego zapisu, że w związku z tym, iż 11 listopada wypada pechowo w niedzielę, w jakimś najbliższym okresie pracodawca ma obowiązek, w uzgodnieniu z pracownikiem, przydzielić mu z tego tytułu dzień wolny od pracy? Wilk byłby syty i owca cała.

        (…)

        Senator Czesław Ryszka:

        (…)

        Jeśli zaś chodzi o te wspomniane tutaj umowy międzynarodowe, o jakiś transport, który musi w poniedziałek ruszyć, to ja myślę, że on ruszy. To już w gestii kierujących zakładami pracy jest to, żeby nie doszło do jakichś tam poważniejszych strat. Jeśli transport jakichś produktów do jakiegoś kraju w Europie ma ruszyć w poniedziałek, bo tak jest zaplanowane, bo we wtorek musi to być dowiezione, to pewnie tak właśnie będzie, tylko że ten kierowca dostanie za to inne wynagrodzenie albo odbierze sobie ten dzień wolny, te nadgodziny. To jest, myślę, do zrobienia. Ja nie jestem przedsiębiorcą, ale mam na tyle dużo wyobraźni… No, wiem, że nie takie rzeczy się robiło.

        (…)

        Pan senator Florek pytał, jak to wygląda, jeśli chodzi o dni wolne w Polsce i w Europie. My mamy najwięcej dni wolnych w Europie, tak że dodając ten dzień, jeszcze bardziej ubogacamy się w dni wolne. (Wesołość na sali) Polacy lubią świętować, ja osobiście też lubię świętować.

        (…)

        Senator Przemysław Termiński:

        Panie Senatorze, to może zgódźmy się na koniec tej serii pytań z taką konkluzją – bo z pana odpowiedzi to wynika – że jedyni, którzy będą zadowoleni z tego święta, to dzieci, bo nie pójdą do szkoły. Dziękuję.

        (…)

        Senator Tomasz Grodzki:

        (…)

        To nie jest tak – chyba w tej Wysokiej Izbie nie muszę tego tłumaczyć – że operacje, które nie odbędą się w poniedziałek, zostaną przeprowadzone we wtorek, bo na wtorek jest już pełna lista, dawno rozpisana, a niektórzy pacjenci na tę poniedziałkową operację czekają kilka miesięcy lub dłużej. A czekają np. na wymianę protezy dużego stawu. I jak wypadną z listy, to już nie wiadomo, kiedy będą zoperowani. Dyrekcje szpitali bardzo się martwią, bo związki zawodowe, te same, które wnoszą o wolny handel, już pytają, czy ludzie będą mieli zapłacone podwójne stawki, jak w dzień świąteczny. A w szpitalu zatrudniającym 1 tysiąc 500 osób musiałyby być podwójne stawki dla wszystkich, bo jeżeli szpital ma pracować, to nie wystarczy, że przyjdą chirurdzy, anestezjolodzy czy pielęgniarki anestezjologiczne, muszą też być instrumentariuszki na oddziale, kuchnia, itd., itd. Jeżeli szpital ma pracować tak jak normalnie, to danie podwójnych stawek dla 1500 osób oznacza obciążenie dla budżetu szpitala. A jak państwo wiecie, zadłużenie szpitali już przekracza 12 miliardów zł. Nieroztropną decyzją dokładamy się do tego, żeby to zadłużenie się pogłębiło.

        Sądy. Według świeżo uzyskanej informacji tego dnia na wokandzie miało stanąć kilkanaście tysięcy spraw sądowych. Nie tylko rozwodowych, z których tak pokpiwał pan senator Ryszka, również poważnych spraw gospodarczych. Jeśli one spadną z wokandy, to one nie wejdą we wtorek, bo wokanda jest już pełna, bo kolejki do sądu się wydłużają, mimo zapewnień pana ministra Ziobry, zgodnie z którymi miały się skracać. Dokładamy się do wydłużenia tej kolejki.

        (…)

        Senator Aleksander Bobko:

        (…)

        Patrząc po profesorsku na tę sprawę, zadam proste pytanie: ile trzeba czasu na przygotowanie ustawy? Jaki jest minimalny czas na przygotowanie ustawy? W klimacie akademickim coraz częściej zdarzają się sytuacje, że przychodzi student, który za 3 dni chętnie obroniłby pracę magisterską, a jeszcze nic nie zrobił. Być może ten błąd się bierze gdzieś z procesu edukacji, ja też czuję się za niego w jakiejś mierze odpowiedzialny. My trochę zatraciliśmy pewne wyobrażenie, ile potrzeba czasu na pewne proste przedsięwzięcia. Czy można… Wpadnie mi dzisiaj do głowy: a może wybuduję dom. I zacznę od tego, że zapraszam na parapetówkę za tydzień, nie stawiając sobie pytania, ile trzeba czasu na wybudowanie domu. No, w ciągu tygodnia, choćbyśmy nie wiem ile mieli pieniędzy i nie wiem ile determinacji, domu nie zbudujemy. Bo prawo grawitacji i inne prawa decydują, że to jest po prostu niemożliwe.

        Tymczasem, no, w polityce różne rzeczy są możliwe. I niestety przyzwyczailiśmy się trochę do takiego trybu, i to jest bardzo niepokojące, ja już o tym mówiłem przy okazji… No, było niestety w ciągu ostatnich 3 lat kilka okazji, żeby o tym mówić. Dzisiaj pracujemy w takim trybie, że komuś wpada coś do głowy w poniedziałek rano i on zakłada, że jak się dobrze sprężyć, to właściwie możemy to przeprowadzić przez parlament w ciągu 1 dnia. To jest, proszę państwa, coś bardzo niedobrego. To obniża rangę parlamentu, ale to jeszcze pal sześć. Ale to po prostu jest coś bardzo niedobrego i niebezpiecznego. I tutaj w tej, wydawałoby się, drobnej sprawie mamy, tak jak w pewnym przypadku laboratoryjnym, szkolnym, właśnie przykład takiego rodzaju myślenia, takiego sposobu działania, który po prostu nie powinien mieć miejsca. Ustawa… Tak samo jak dom to nie jest coś, co można postawić w ciągu jednego dnia, tak ustawa to nie jest coś, co można przeprowadzić przez parlament w ciągu kilku godzin bez szkody dla istoty sprawy.

        I z tego względu, próbując się wpisać w tym wszystkim jednak w ten klimat, który powinien towarzyszyć stuleciu niepodległości… No, po raz kolejny, ale w sposób szczególny chciałbym z tego miejsca zwrócić się z apelem do nas, jako parlamentarzystów, jako tych, którzy mają większy wpływ na sposób procedowania w parlamencie, abyśmy w nowym stuleciu, jakby otwierając kolejne, piękne, mamy nadzieję, stulecie naszej niepodległości, no, podjęli pewne zobowiązania, żeby w takim trybie po prostu nie procedować. Żebyśmy z większą powagą traktowali samych siebie, parlament i obywateli. Żeby tego, o czym tu mówiłem, nie robić nawet w szczytnych zamiarach i ze szczytnymi intencjami.

        (…)

        Senator Konstanty Radziwiłł:

        (…)

        Ja z niejakim zażenowaniem i smutkiem słucham tego, co się tutaj mówi na tej sali w ostatnim czasie, bo myślałem, że co jak co, ale taka prosta ustawa mogłaby zostać przyjęta niemalże w konsensusie, nawet jeśli – i to jest jedyna sprawa właściwie, chyba nie bardzo zasługująca na debatę tutaj, w Senacie – można było, co trzeba przyznać, zrobić to wszystko technicznie lepiej. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości, że byłoby lepiej, gdyby ta ustawa była tutaj przed nami kilka miesięcy temu, a może nawet wcześniej. Byłoby lepiej, no ale jest, jak jest. Prawda?

        Rano wyszliśmy z domu i padał deszcz, i trzeba było się do tego dostosować. Jak ktoś się nie dostosował, to zmókł. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego, że czasem zdarza się coś, co jest mniej lub bardziej zawinione przez innych albo przez nas, ale i tak trzeba z tym żyć, trzeba jakoś sobie z tym poradzić. I wydaje mi się, że nie warto w tej chwili krokodylich łez i tylu słów poświęcać temu trybowi, według którego pracujemy. Ale do rzeczy.

        (…)

        Te wszystkie argumenty o tym, że państwo straci jakieś pieniądze, że dzieci się nie nauczą, że sądy będą miały kłopot z wokandą, że być może będą jakieś perturbacje w jeszcze innych obszarach czy dziedzinach gospodarki, czy życia społecznego… No, proszę państwa, tak już jest.

        (…)

        Ja myślę, że można wszystko wykpić, można wszystko sprowadzić do jakichś takich prostych rzeczy, ale mam takie nieodparte wrażenie, i to smutne wrażenie, że tu się miesza sacrum i profanum. Bo my dotykamy sacrum, stulecie niepodległości to jest jakaś świętość. Ja myślę, że warto na chwilkę przestać się tak ostro spierać o takie szczegóły i drobiazgi, bo naprawdę, w kontekście tego, co świętujemy, raz na 100 lat, to jest po prostu mało ważne.

        (…)

        Senator Dorota Czudowska:

        (…)

        Cisną mi się na usta przy okazji omawiania tej ustawy dwa słowa: więcej wielkoduszności, Panie i Panowie Senatorowie. 12 listopada jako dzień wolny od pracy to prezent i potraktujmy to jako prezent dla narodu polskiego z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

        Argumentów padało tu dużo: o stratach, o tych, którzy muszą pracować… Ja od razu zapewniam swoich pacjentów, pacjentów przychodni, którą prowadzę, że my przyjmiemy pacjentów w innym dniu, w innym terminie, dogodnym dla nich. Oni nie poniosą żadnej szkody z tego powodu, że 12 listopada będzie dniem wolnym od pracy.

        Może warto też pomyśleć o tym, z jaką wdzięcznością przyjmują ten dzień ci, którzy na te dni, w których będzie świętowanie, organizują nam to świętowanie, czyli chodzi tu o tysiące dzieci ze szkół muzycznych, o artystów, o teatry, zespoły, chóry… Oni już intensywnie pracują i dla nich te dni obchodów będą oczywiście kulminacją prób, będą ciężkimi dniami pracy. Będzie tak także dla restauratorów, kelnerów, wszystkich przygotowujących cateringi. Pomyślmy i o nich.

        Ten dzień 12 listopada będzie nam potrzebny jako refleksja, jako właśnie czas na spacery w naszych miastach i wioskach, pięknie udekorowanych w biało-czerwone barwy. Ja osobiście nie czekam, aż ktoś mnie zaprosi – chociaż tych zaproszeń jest sporo, są też przecież obwieszczenia, bo każde miasto, każdy prezydent, każda gmina coś organizuje. I pozostaje tylko takie zaproszenie przyjąć albo też samemu zapraszać gości, publiczność, ludzi, nie tylko swoich wyborców, na te uroczystości.

        Powiem nawet, że chciałbym bardzo zaapelować do tych wszystkich, którzy będą musieli tego 12 listopada pracować – tak jak muszą pracować, jak to już było powiedziane, w Wigilię, w Wielki Piątek, w Boże Narodzenie – żeby właśnie w imię tego, że to prezent, tym większy, że jest niespodziewany… Może tak właśnie należy go potraktować: nie dość, że to fajny prezent, dobry prezent, piękny prezent, to jeszcze niespodzianka! I może należy potraktować to w ten sposób: jeżeli już służymy, musimy służyć w tym dniu ludziom – a takich osób będzie mnóstwo – to może już nie rośćmy sobie pretensji do dodatkowego wynagrodzenia, do płacy za nadgodziny.

        (…)

        https://www.senat.gov.pl/prace/senat/posiedzenia/przebieg,511,3.html

        • Olgierd Rudak
          26 października 2018 at 21:35

          Rzadko używam, zwłaszcza publicznie, takich słów, ale to są naprawdę barany.

          To może dodajmy, że jest pomysł, żeby baranów było 102:

          https://www.senat.gov.pl/prace/senat/proces-legislacyjny-w-senacie/inicjatywy-ustawodawcze/inicjatywa,74.html

          • sjs
            26 października 2018 at 22:49

            Może w ogóle niech tylko Jackowo głosuje. A tak na serio to przydałoby się przerobić senat. Dać ograniczenia typu doświadczenie sejmowe, automatyczne obejmowanie stanowiska przez byłych prezydentów itp.

        • Mike
          29 października 2018 at 18:49

          dopiero przeczytałem, w sumie niezły cyrk

          acz senatorzy mówiący o stratach nie mają do końca racji, zwykle w listopadzie wypada ten dzień wolny tak czy inaczej, więc generalnie przedsiębiorcy w tym roku nie będą mieli z tego dnia swojego ekstra zysku z okazji święta wypadającego w niedzielę… a swoją drogą jeśli ktoś prowadzi swój biznes efektywnie to mu 1 dzień nie zrobi różnicy, trochę nadgodzin i wyjdzie na swoje… a jeśli nieefektywnie to mu więcej godzin nie pomoże, a wolny dzień co najwyżej uchroni przed większymi kosztami

          Co innego zaburzenie wszelkich biznesowych planów, tutaj może być trochę problemów, szczególnie jeśli działa się w systemie pull

          • Olgierd Rudak
            29 października 2018 at 20:30

            Dobra, dobra, po niepracującej i niehandlowej niedzieli masz nie-wiadomo-jaki poniedziałek, to jest kumulacja minusów (chyba że dwa minusy dają plus).

            Weź też pod uwagę, że od stycznia będzie jeszcze większy cyrk z niedzielami — bo sklepy będą mogły być otwarte tylko w ostatnią niedzielę miesiąca ;-)

          • sjs
            30 października 2018 at 00:29

            O stratach mówi samo uzasadnienie do ustawy i określając je tylko dla przemysłu i budownictwa mówi o spadku produkcji ok. 2,5% w skali miesiąca.

  12. sjs
    29 października 2018 at 21:17

    Jest deklaracja z Kancelarii, że prezydent podpiszę ustawę. https://twitter.com/spychalski_b/status/1056831693603127296

    • sjs
      29 października 2018 at 21:19

      Właściwie to prezydent mógłby ją podpisać, a potem skierować do „TK”. Niech będzie jeszcze ciekawiej.

      • sjs
        30 października 2018 at 00:11

        Zapytałem czy tak zamierza zrobić: https://twitter.com/sjszewczak/status/1057005470785904640

      • Olgierd Rudak
        30 października 2018 at 08:21

        Sądzę, że Izba Poselska powinna, na wszelki wypadek (publikacji po poniedziałku) opcję retroakcji, najlepiej jakimś fikuśnym równaniem logicznym, np.:

        art. 5. A gdyby ustawa miała być opublikowana po dniu 13 listopada 2018 r., to wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, ze skutkiem na dzień 12 listopada 2018 r., czego wszyscy powinni się domyślać, albowiem obowiązkiem obywatela jest śledzenie już projektów aktów legislacyjnych, basta!

        • Stanisław J. Szewczak
          30 października 2018 at 08:26

          Na obecnym etapie taka zmiana chyba już nie jest możliwa. W związku z tym powinni już teraz pracować nad nowelizacją.

  13. Stanisław J. Szewczak
    6 listopada 2018 at 20:28

    Albo jestem ślepy, albo w porządku obrad na zaczynające się jutro posiedzenie sejmu nie ma „świątecznej ustawy” w porządku obrad.

    http://sejm.pl/Sejm8.nsf/PorzadekObrad.xsp

    • Olgierd Rudak
      7 listopada 2018 at 08:28

      Ale jest w harmonogramie — trudno pojąć te niuanse parlamentaryzmu…

      http://sejm.pl/Sejm8.nsf/agenda.xsp

      • Olgierd Rudak
        7 listopada 2018 at 09:32

        Ale Gógiel już chyba wie

        Google 12 listopada

        • sjs
          7 listopada 2018 at 15:11

          Już tylko prezydent i RCL

          • Olgierd Rudak
            7 listopada 2018 at 15:28

            Ale czy zdążą, czy zdążą jakoś?

            • Olgierd Rudak
              7 listopada 2018 at 18:10

              No i mówią, że prezio wyrabiał dziś nadgodziny, więc zdążył podpisać.

              • sjs
                7 listopada 2018 at 18:34

                Wow, oprócz podpisania ustawy prezydent postanowił dzisiaj zlecić premierowi zorganizowanie uroczystości państwowych w postaci marszu w Warszawie.

                http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1173,oswiadczenie-kancelarii-prezydenta-rp.html

              • Olgierd Rudak
                7 listopada 2018 at 18:45

                W sumie to powinno być całkiem normalne — nienormalne jest, że stało się to z 4-dniowym wyprzedzeniem. Gorzej (wstyd dla nich, dla nas) jeśli będą burdy.

                Tak w ogóle: czy ktokolwiek czuje ową podniosłość chwili, tego Jedenastego Listopada? W U.S.A. byłyby jakieś baloniki, dziewczyny w kusych sukienkach, Pulaski i Kosciusko, etc. — a u nas? znów jakiś aktor wąsy z celofanu sobie przyczepi i będą go obwozić na kasztance?

              • sjs
                7 listopada 2018 at 22:08

                W sumie to powinno być całkiem normalne — nienormalne jest, że stało się to z 4-dniowym wyprzedzeniem.

                Okazuje się, że trzy lata to był zbyt krótki czas by wymyślić coś sensownego z odpowiednim wyprzedzeniem.

                Tak w ogóle: czy ktokolwiek czuje ową podniosłość chwili, tego Jedenastego Listopada?

                Zapewne poczujemy ją śpiewając hymn w południe 11.11.

              • Olgierd Rudak
                8 listopada 2018 at 18:30

                Chyba spodziewają się, że może być ciepło — rząd wysyła Żandarmerię w sukurs policji

                http://www.monitorpolski.gov.pl/MP/2018/1091

  14. sjs
    7 listopada 2018 at 19:29

    RCL znów działa błyskawicznie – ustawa już została opublikowana:

    http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2018/2117

    • Olgierd Rudak
      7 listopada 2018 at 20:23

      Prawda :)

      • Andrzej
        8 listopada 2018 at 19:36

        Nam na przykład pracodawca wręcz nakazał przyjść 12 listopada do pracy czy ja to mogę gdzieś zgłosić . I czy na przykład tego z dnia będzie jakaś kontrola ?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.