Jak ten czas leci: nie minęło jeszcze nawet półtora roku od przedstawienia przed-projektu ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści szkodliwych w internecie i oto mamy świeżutką propozycję przepisów, w myśl których będzie obligatoryjna weryfikacja wieku użytkowników serwisów pornograficznych — oraz obowiązek blokowania dostępu małoletnim (projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie).
A mianowicie, w niezbędnym skrócie:
- finalny projekt kończy z ezopową gadką: w tytule ustawy nie ma już „treści szkodliwych”, są po prostu „treści pornograficzne” w internecie — niestety, nadal niezdefiniowane, choćby poprzez jakiś załącznik do ustawy;
- (aczkolwiek rząd premiera Morawieckiego tak bał się samego słowa „pornografia”, że w jego projekcie były „treści nieodpowiednie”);
- tak czy inaczej zgodnie z projektem usługodawca umożliwiający swym użytkownikom dostęp do treści pornograficznych będzie miał obowiązek weryfikacji wieku oraz obowiązek uniemożliwiania dostępu osobom małoletnim, czyli takim, które nie ukończyły 18 lat;
art. 3 ust. 1 ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie [projekt]
Usługodawca umożliwiający dostęp do treści pornograficznych jest zobowiązany stosować mechanizm weryfikacji wieku i uniemożliwiać dostęp małoletnim do tych treści.
- przy czym owa weryfikacja wieku nie może sprowadzać się do samodzielnej deklaracji oglądającego w stylu „mam 18 lat, wchodzę”
- czyli jak? ustawa podpowiada, iż weryfikacja wieku użytkowników serwisów pornograficznych może polegać „w szczególności” na wykorzystaniu elektronicznego poświadczenia atrybutu potwierdzającego wiek udostępnionego w ramach europejskiego portfela tożsamości cyfrowej — zatem jeśli usługodawca potrafi inaczej, to proszę uprzejmie;
- sankcją za brak komplajansa będzie wpis do prowadzonego przez UKE rejestru nazw domen umożliwiających dostęp do treści pornograficznych w internecie bez uprzedniego stosowania mechanizmu weryfikacji wieku i bez uniemożliwienia małoletnim dostępu do tych treści, a konsekwencją wpisu — blokowanie stron przez dostawców internetu i przekierowanie użytkowników do komunikatu UKE o tym, że domena została wpisana do rejestru;
art. 15 ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie [projekt]
Dostawca usługi dostępu do internetu jest zobowiązany do:
1) nieodpłatnego uniemożliwienia dostępu do stron internetowych wykorzystujących nazwy domen wpisane do rejestru przez ich usunięcie z systemów teleinformatycznych przedsiębiorców telekomunikacyjnych służących do zamiany nazw domen na adresy IP, niepóźniej niż w terminie 48 godzin od dokonania wpisu do rejestru;
2) nieodpłatnego przekierowania połączeń odwołujących się do nazw domen wpisanych do rejestru, do strony internetowej prowadzonej przez Prezesa UKE, zawierającej komunikat informujący o wpisaniu szukanej nazwy domeny do rejestru;
3) nieodpłatnego umożliwienia dostępu do stron internetowych wykorzystujących nazwy domen wykreślone z rejestru, niepóźniej niż w terminie 48 godzin od wykreślenia nazwy domeny z rejestru.
- dane z rejestru domen pozwalających na dostęp do treści pornograficznych bez weryfikacji wieku użytkownika w internecie nie będą podlegały udostępnieniu w trybie informacji publicznej lub przepisów o otwartych danych, zaś domena może być doń wpisana z urzędu lub po zgłoszeniu niezadowolonego (acz być może zanonimizowanego — zgłoszenie może zawierać „dobrowolnie podane dane identyfikacyjne”) obywatela;
- przy czym sam wpis domeny do rejestru to krótka piłka: UKE weryfikuje, czy w serwisie jest wymagana pozytywna weryfikacja wieku i czy blokuje się małoletnich, w przypadku audiowizualnych usług medialnych i platform udostępniania wideo konsultuje się z KRRiTV i NASK, następnie powiadamia abonenta domeny o zamiarze wpisania jej do rejestru, wyznaczając termin „niedłuższy niż 2 dni robocze” na ustosunkowanie się do zamiaru — a następnie robi swoje;
- termin „niedłuższy” niż dwa dni, to także 20 minut, prawda?
- (abonenta, nie usługodawcę — przynajmniej już wiemy, do czego może się przydać obowiązek weryfikacji danych abonentów domen w/g NIS2)
- przy czym abonent (znów: abonent, nie usługodawca) może wnieść do UKE sprzeciw od tej czynności UKE — a negatywne rozstrzygnięcie skarżyć do WSA;
- ale to nie wszystko, bo oto na usługodawcę dostarczającego treści pornograficzne, który nie weryfikuje wieku użytkowników i nie blokuje dostępu małoletnim może być nałożona kara pieniężna w kwocie od 10 tys. do 1 mln złotych…
- …więc jakby jednak brakowało jakieś definicji, nieprawdaż? bo jak ktoś się doczepi, to nawet artystyczne akty podczepi…
- natomiast karze do 250 tys. zł podlega dostawca usługi dostępu do internetu, który nie blokuje serwisów z pornografią i nie przekierowuje użytkowników do strony UKE (sankcja grozi także za nieodblokowanie domeny, która z rejestru wypadła);
- a wszystko to już po 12-miesięcznym vacatio legis, licząc od nie wiadomo kiedy.
Zamiast komentarza: poprzedni projekt, ten o treściach szkodliwych, nieco krytykowałem — jak czytam, com wtedy nawypisywał, to wychodzi na to, że ktoś w rządzie to poczytał i chyba teraz mam znacznie mniej do narzekania. Chyba że nadal będę się upierał, że projektowi wciąż brak kompatybilności z kodeksem karnym, który penalizuje prezentowanie treści pornograficznych małoletniemu poniżej lat 15 — więc w sumie ja tu widzę niezły b…l.