Opublikowanie skanu wyroku — gdy sąd nakazał opublikowanie informacji o wyroku — może być przestępstwem

A teraz kilka akapitów o tym, że opublikowanie skanu wyroku w prasie (w tym w portalu internetowym) może być przestępstwem naruszenia prywatności oskarżonego (który staje się pokrzywdzonym), nawet jeśli sąd nakazał opublikowanie informacji o wyroku.


opublikowanie skanu wyroku
Opublikowanie skanu wyroku może być przestępstwem — so sue me

wyrok Sądu Okręgowego w Sieradzu z 30 maja 2018 r. (sygn. akt II Ka 14/18)
Czym innym jest obowiązek opublikowania treści wyroku w wykonaniu środka karnego prawomocnie orzeczonego przez sąd, a czym innym prawo do opublikowania informacji o wyroku.

Redaktor naczelny czasopisma i portalu internetowego został oskarżony o to, że publikując skan wyroku — jako ilustrację artykułu o skazaniu — ujawnił dane dotyczące prywatnej sfery życia skazanych (imiona rodziców, data i miejsce urodzenia). Co ciekawe opublikowanie skanu wyroku nastąpiło w celu wykonania zarządzenia postanowienia sądowego o podaniu go do publicznej wiadomości — ale materiał poszedł w gazecie przed doręczeniem stosownego zarządzenia sądu (na marginesie można dodać, że jednym ze skazanych był były redaktor naczelny gazety).
(Pozostawione w orzeczeniu okruszki pozwalają stwierdzić, że chodzi o tekst „Jerzy Przybył i Anna Świegot skazani”.)

art. 49 ustawy prawo prasowe
Kto narusza przepisy art. 3, 11 ust. 2, art. 14, 15 ust. 2 i art. 27
— podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

Sąd I instancji uznał, że doszło do przestępstwa naruszenia prywatności w materiale prasowym (art. 49 pr.pras.) oraz umożliwienia przez administratora danych osobowych dostępu do danych osobowych osobom nieupoważnionym (art. 51 ust. 1 d.uodo), za co wymierzył sprawcy grzywnę w wysokości 2 tys. złotych.

art. 35 ust. 1 ustawy prawo prasowe
Redaktor naczelny dziennika jest obowiązany opublikować odpłatnie we wskazanym lub uzgodnionym terminie:
1) prawomocny wyrok sądu lub inne orzeczenie zawierające klauzulę o opublikowaniu,
2) ogłoszenie sądu lub innego organu państwowego.

W apelacji od wyroku obrońca powołał się m.in. na (i) fakt, że wyrok został opublikowany na zarządzenie sądu (pod rygorem sankcji z art. 47 pr.pras.), nie powinno mieć zatem znaczenia, że przed doręczeniem pisma; (ii) tak czy inaczej publikowanie wyroków sądowych w całości, bez zmian i anonimizacji, jest uznaną praktyką środowiska dziennikarskiego; (iii) redaktor naczelny nie jest administratorem danych osobowych; (iv) skazany był redaktorem naczelnym czasopisma, ale nie kierował redakcją internetową i nie decydował o opublikowaniu skanu orzeczenia w portalu; (v) opublikowany wyrok dotyczył osoby publicznej, wiązał się z publiczną aktywnością skazanych, zaś publikacja miała na celu umożliwienie oceny predyspozycji skazanego do pełnienia funkcji publicznej.

art. 47 ustawy prawo prasowe
Kto wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 34 i 35 uchyla się od opublikowania komunikatu urzędowego, ogłoszenia sądu lub innego organu państwowego, jak również listu gończego
— podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

Sąd II instancji co do zasady nie zgodził się z apelacją: oskarżony niewątpliwie pełnił funkcję redaktora naczelnego serwisu internetowego, ponieważ wydawca (właścicielka domeny, opłacająca hosting za utrzymanie serwisu) wskazał go w sądowym rejestrze czasopism (za zgodą oskarżonego). Taki też tok publikacji tekstów został ustalony w toku postępowania: ich akceptacji dokonywał oskarżony, zaś ostatecznego zatwierdzenia wydawca.

art. 198 kodeksu karnego wykonawczego
§ 1. W razie orzeczenia podania wyroku do publicznej wiadomości przez ogłoszenie w czasopiśmie, sąd przesyła odpis wyroku lub wyciąg z wyroku, ze wzmianką dotyczącą prawomocności, redakcji określonego w wyroku czasopisma, z poleceniem wydrukowania w jednym z najbliższych jego numerów.
§ 2. Redakcja czasopisma ma obowiązek zawiadomić sąd o wykonaniu polecenia, przesyłając jednocześnie egzemplarz, w którym zamieszczono ogłoszenie; w razie nieprawidłowości sąd nakazuje je usunąć.

Kluczowe jest jednak to, że opublikowanie informacji o wyroku (jako orzeczony przez sąd środek karny) jest czymś innym, niż opublikowanie skanu wyroku. Prasa ma prawo ujawniać informacje o treści orzeczenia nawet jeśli nie wynika ono z nałożonego przez sąd obowiązku (pod rygorem kary, art. 47 pr.pras.).
Różnica między opublikowaniem wyroku na polecenie sądu oraz jako materiału redakcyjnego polega na trybie i odpowiedzialności: zarządzając druk orzeczenia sąd zakreśla jego treść (wówczas redaktor naczelny odpowiedzialności za opublikowanie informacji o wyroku odpowiedzialności nie ponosi) — natomiast publikując na własne ryzyko redaktor naczelny musi brać pod uwagę zarówno art. 23 kc jak i art. 14 ust. 6 pr.pras.

Stąd też odpis wyroku, które redakcja zdobędzie przed doręczeniem zarządzenia nie może być utożsamiane z jego wykonaniem, zatem jego publikacja następuje wyłącznie na własne ryzyko redakcji (co więcej publiczne ogłoszenie wyroku nie skutkuje po stronie redakcji obowiązkiem jego ujawnienia — kluczowe jest zarządzenie sądu, które określi sposób publikacji informacji o wydanym wyroku).

Okolicznością zwalniającą z odpowiedzialności karnej nie jest także „praktyka środowiska dziennikarskiego” (nawet gdyby była „uznana” — a zdaniem sądu nie jest ona uznana). W orzeczeniach sądowych znajduje się szereg informacji, których ujawnienie mogłoby narazić sprawców (ale i pokrzywdzonych) na zniesławienie czy dodatkowe szkody materialne.

Status osoby publicznej usprawiedliwia poinformowanie społeczeństwa — poprzez publikację prasową — o wydaniu wyroku (jego treści, osobach skazanych), ale już podanie dodatkowych informacji (danych rodziców, dat urodzenia) było zbędne — a także wkraczało w sferę prywatności skazanych.

Całkiem na marginesie: w chwili orzekania stan prawny uległ zmianie, m.in. moc utracił art. 51 ust. 1 d. ustawy o ochronie danych osobowych — zaś na gruncie ustawy z 10 maja 2018 r. nieuprawnione udostępnienie danych nie jest już przestępstwem — ale stanowi naruszenie art. 6 RODO, które podlega karze administracyjnej (art. 83 ust. 5 lit. a RODO).  Stąd też nie ma potrzeby rozważać kwalifikacji czynu pod kątem przepisów o ochronie danych osobowych, a także oceny czy redaktor naczelny jest administratorem danych osobowych (na marginesie: gdyby sąd II instancji orzekał tydzień wcześniej, musiałby pochylić się i nad tym zagadnieniem).

Stąd też czyn można kwalifikować wyłącznie jako przestępstwo stypizowane w art. 49 prawa prasowego, którego dopuścić może się wyłącznie redaktor naczelny. Nie ma wątpliwości, że oskarżony był redaktorem naczelnym papierowego wydania czasopisma oraz jego wydania internetowego (gdzie „periodyczność” prasy wiąże się nie z ciągłością, lecz częstotliwością prasy — ze „stałością działania, cyklicznością informowania odbiorców, pod oznaczonym tytułem, nazwą, adresem czy linkiem, na stworzonej specjalnie w tym celu stronie internetowej”).

Jednakże zarzucany oskarżonemu czyn nie stanowił przestępstwa, albowiem jego szkodliwość społeczna nie była wyższa niż znikoma (chociaż doszło do naruszenia Kodeksu Etyki Dziennikarskiej) — a to dlatego, że ujawnione informacje dotyczące sfery prywatnej nie mogły wyrządzić pokrzywdzonym jakiejkolwiek szkody (zwłaszcza, że jeden z pokrzywdzonych ubiegał się o mandat radnego, zaś druga była redaktorką naczelną i wydawcą innego lokalnego pisma, zaś same dane osobowe nie były danymi wrażliwymi). Co więcej wkrótce po dopuszczeniu się bezprawnej publikacji przez oskarżonego wyrok i tak został opublikowany w ramach wykonania środka karnego.
Istotną okolicznością okazało się także faktyczne uzależnienie redaktora naczelnego (młodego, 22-letniego chłopaka) od kobiety będącej wydawcą portalu — to ona (i jej mąż) są w wieloletnim konflikcie z pokrzywdzonymi (które obejmują także postępowania sądowe), zatem to jej zależało na podważeniu wiarygodności pokrzywdzonych — wykorzystując do tego „właściwy temu wiekowi brak doświadczenia i stanowczości”, a także finansowe uzależnienie redaktora naczelnego.

Stąd też sąd finalnie postępowanie umorzył ze względu na znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu (art. 17 par. 1 pkt 3 kpk).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

6 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
6
0
komentarze są tam :-)x