Sampling bez zezwolenia jest dopuszczalny — jeśli jest nierozpoznawalny (C-476/17)

Krótko i na temat: w wydanym dziś wyroku TSUE przychylił się do sygnalizowanej kilka miesięcy temu opinii, iż sampling fragmentu cudzego utworu fonograficznego wymaga zgody twórcy piosenki samplowanej — chyba że będzie on użyty w formie nierozpoznawalnej dla uszu słuchacza.


sampling bez zgody twórcy piosenki

Ujęcie czysto ilustracyjne ;-) (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok Trybunału Sprawiedliwości EU z 29 lipca 2019 r. w sprawie Pelham (C‑476/17)
1) (…) przyznane na rzecz producenta fonogramów wyłączne prawo do zezwalania na zwielokrotnianie lub zakazywania zwielokrotniania jego fonogramu umożliwia mu sprzeciwienie się wykorzystaniu przez osobę trzecią próbki dźwiękowej, nawet bardzo krótkiej, pobranej z jego fonogramu w celu włączenia tej próbki do innego fonogramu, chyba że próbka ta zostanie na nim zamieszczona w zmienionej i nierozpoznawalnej dla ucha postaci.
2) (…) fonogram, który zawiera próbki muzyczne przeniesione z innego fonogramu, nie stanowi „kopii” tego fonogramu w rozumieniu tego przepisu, ponieważ nie obejmuje on całości lub istotnej części tego fonogramu. (…)
4) (…) pojęcie „cytowania” (…) nie obejmuje sytuacji, w której niemożliwe jest zidentyfikowanie danego utworu poprzez rozpatrywany cytat. (…)

Dla przypomnienia: sprawa powstała wskutek roszczeń muzyków zespołu Kraftwerk wobec producenta muzycznego, który wykorzystał trwający 2 sekundy sampel sekcji rytmicznej z utworu „Metall auf Metall” i włączył do swojego kawałka „Nur Mir”. Zdaniem muzyków Kraftwerk sampling jako sposób korzystania z cudzej twórczości dopuszczalny tylko za zgodą twórcy utworu samplowanego, jednak sąd nie podzielił ich poglądu i powództwo o ochronę praw autorskich oddalił, zaś spór trafił do TSUE (por. „Sampling (który nie jest cytatem) wymaga zgody twórcy utworu samplowanego”).

W wydanym dziś orzeczeniu Trybunał stwierdził, że z prawa do zwielokrotniania lub zakazywania zwielokrotniania fonogramu — jako elementu ochrony praw producentów — wynika także obowiązek uzyskania jego zgody utworu pierwotnego na samplowanie „próbki dźwiękowej, nawet bardzo krótkiej”.

Co innego jednak, jeśli twórca samplujący cudzy utwór włączy ową „próbkę dźwiękową” do własnej piosenki w formie „zmienionej i nierozpoznawalnej dla ucha” — takie działanie nie jest zwielokrotnianiem, zatem zgoda producenta fonogramu niezbędna nie jest. Wynika to z zasady, iż „sampling stanowi formę wyrazu artystycznego, który objęty jest zakresem wolności sztuki”jeśli zmieni ów pobrany fragment utworu w taki sposób, że nikt go nie rozpozna, zgoda producenta fonogramu niezbędna nie jest (bo nie wpływa negatywnie na stopę zwrotu z poczynionych inwestycji).

Tak rozumiany sampel nie jest kopią utworu — bo niezwykle krótki fragment piosenki nie oznacza, iż doszło do piractwa fonograficznego (samplowanie nie ma na celu zastąpienia legalnych egzemplarzy utworu).
Z tego względu ustawodawstwo krajowe nie może dać producentowi samplowanego fonogramu prawa do zakazywania rozpowszechniania samoistnych utworów, w których wykorzystano — te legalne, bo „nierozpoznawalne” — fragmenty cudzych kawałków.
Generalnie tak rozumiany sampling nie oznacza korzystania z prawa cytatu — bo korzystanie z cudzej twórczości na zasadzie cytatu wymaga, iżby możliwe było zidentyfikowanie źródła, a poza tym taka forma dozwolonego użytku powinna mieć na celu dialog z cytowanym utworem (a chodzić może o zilustrowanie wypowiedzi, wyrażenie własnej opinii, konfrontację intelektualną). Jeśli jednak twórca korzysta z sampli w takim właśnie celu — czyli wykorzystuje fragment cudzego nagrania dla nawiązania dialogu ze źródłem — to korzysta z niego na zasadach cytatu.

Biorąc pod uwagę wyrażone przez Trybunał Sprawiedliwości poglądy na to czym jest a czym nie jest sampling bez zgody twórcy piosenki można przypuszczać, że i tym razem — skoro chodziło o 2-sekundowy sampel sekcji rytmicznej — roszczenia zostaną oddalone.


A ponieważ to wakacje, czas beztroskiej zabawy — zapraszam Państwa na trochę niemieckiej muzyki w niemieckim wykonaniu, czyli Señor Coconut i „The Robots” z repertuaru Kraftwerk:

 


Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o