Elektryczna obroża to nie to samo co zwykła smycz (w kontekście art. 77 kw)

Czy obroża elektryczna na szyi psa zapewnia wystarczający stopień kontroli nad zwierzęciem? Czy jednak taki gadżet nie pozwala na odpowiednie zapanowanie nad zwierzęciem, a więc nie można powiedzieć, by „elektryk” był ekwiwalentem zwykłej smyczy?


obroża elektryczna
Obroża elektryczna nie gwarantuje dostatecznej kontroli nad psem — przynajmniej tej, która jest wymagana z punktu widzenia art. 77 kw (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)

wyrok Sądu Okręgowego w Koninie z 22 stycznia 2021 r. (II Ka 240/20)
Obroża treningowa nie jest tożsama ze smyczą i nie zapewnia pełnej kontroli nad psem, w takim stopniu jak smycz.

Sprawa dotyczyła przewodnika dwóch psów, który podczas spaceru w lesie nie zachował zwykłych i nakazanych środków ostrożności, przez co swobodnie biegające zwierzęta spłoszyły konia. Zdarzenie potraktowano jako wykroczenie z art. 77 par. 1 kw, zaś obwinionego ukarano grzywną w wysokości 300 złotych.

art. 77 par. 1 kodeksu wykroczeń
Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

W apelacji od wyroku sprawca podkreślił, że psy miały założoną obrożę treningową elektryczną, zatem nie można powiedzieć, że miały możliwość swobodnego poruszania się — zaś do zdarzenia doszło na drodze, na której nie powinna pojawiać się konnica, co wyklucza przypisanie mu jakiejkolwiek winy.

Sąd odwoławczy nie podzielił tych argumentów: nie dość, że zdarzenie miało miejsce na szlaku przeznaczonym do uprawniania turystyki konnej, to w dodatku obroża elektryczna nie jest smyczą, przeto pies, który spaceruje w takiej obroży — ale bez zwykłej smyczy — nie podlega kontroli przewodnika w takim samym stopniu jak zwykła smycz. Dowodzi tego już sam fakt, iż wyposażone w taki sprzęt psy uciekły i zaatakowały konia, co pozwala jednoznacznie stwierdzić, że obwiniony nie dostosował się do przepisów nakazujących zachowanie zwykłych i nakazanych środków ostrożności.

Zamiast komentarza: ja się oczywiście zgadzam, z wyjątkiem tego, dość bezmyślnego przepisywania przez policję (i sądy też) „zwykłych lub nakazanych” środków ostrożności — w tym przypadku wystarczało naruszenie zwykłych reguł ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, ale jeśli bardzo trzeba było się powołać na środki „nakazane”, to wypadałoby podać z czego taki nakaz wynikał.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
4
0
komentarze są tam :-)x