Czy „tydzień” twa „siedem dni”?

Tak mnie właśnie naszło, ponieważ wiem, że P.T. Czytelnicy lubują się w takich zagadnieniach: czy „tydzień” trwa „siedem dni”? Temat idealny na weekend, który ’starts here’, a podkładką do deliberacji niechaj będzie świeżutki projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw.


Zittau Blumenuhr
Uhr ale nie Ruhla, Zittau (fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

Deregulację poprzedza dematerializacja, chciałoby się rzec: zgodnie z uzasadnieniem projekt nowelizacji ksh to dalsze ułatwienia w obrocie akcjami spółek niepublicznych. Kilka lat temu proces ten zaczął się od dematerializacji tych papierów wartościowych, czas na dalsze usprawnienie. Mniejsza z tym.

Zupełnym przypadkiem rzuciłem okiem na jeden z przepisów, w którym zmiana ma polegać na tym, że sformułowanie wyznaczające „siedem dni” na dokonanie określonej czynności zastąpi wyraz „tydzień” (oczywiście w odpowiednim przypadku).

art. 1 pkt 4 ustawy o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw [projekt]
W ustawie z dnia 15 września 2000 r. – Kodeks spółek handlowych (Dz. U. z 2024 r. poz. 18 i 96) wprowadza się następujące zmiany:
4) w art. 300(34):
a) użyte w § 1 wyrazy „siedmiu dni” zastępuje się wyrazem „tygodnia”,

Zanim wszczniemy poszukiwania odpowiedzi na zadane w tytule pytanie, pozwolę sobie pokazać na czym polega planowania zmiana legislacyjna. Otóż jeśli projekt przejdzie przez parlament i podpisze go prezydent, już po rocznym vacatio legis rzeczony przepis będzie brzmiał następująco.

art. 300(34) § 1 kodeksu spółek handlowych [brzmienie aktualne]
Podmiot prowadzący rejestr akcjonariuszy dokonuje wpisu w rejestrze akcjonariuszy […] niezwłocznie, ale nie później niż w terminie siedmiu dni od dnia otrzymania żądania.
[…]

art. 300(34) § 1 kodeksu spółek handlowych [projekt]
Podmiot prowadzący rejestr akcjonariuszy dokonuje wpisu w rejestrze akcjonariuszy […] niezwłocznie, ale nie później niż w terminie tygodnia od dnia otrzymania żądania. […]

Zaczynając od końca, lecz nie w punktach. Legalną jednostką czasu jest sekunda („zdefiniowana poprzez przyjęcie ustalonej wartości liczbowej częstotliwości cezowej ΔνCs, to jest częstotliwości nadsubtelnego przejścia w atomie cezu 133 w niezaburzonym stanie podstawowym, wynoszącej 9 192 631 770, wyrażonej w jednostce Hz, która jest równa s-1„). Rozporządzenie w/s legalnych jednostek miar dopuszcza stosowanie takich jednostek miar czasu jak minuta, godzina i doba — ale znów prawo o miarach jest kategoryczne: wyrażanie wartości wielkości fizycznych w sposób inny, niż legalne jednostki miar, jest wykroczeniem (por. „Dlaczego nie ma już wiorst, łokci, piędzi, łanów, korców i cetnarów? (ale mogą być mile morskie)”).
Słowem: nie dzień, lecz doba, nie siedem dni, lecz siedem dób.

Już kodeks cywilny idzie pod prąd tym jasnym przepisom: oprócz postanowień o nabyciu własności roju pszczół i prawie obcięcia korzeni przechodzących od sąsiada, mamy w nim przepisy o tym, że termin może być oznaczony w dniach, a nawet w tygodniach, miesiącach lub latach — i tak upływ terminu przedawnienia roszczeń liczy się w latach, termin na wniesienie odwołania do sądu pracy w tygodniach, etc.,etc. Nie wiem co o tym „Zasady techniki prawodawczej”, ale sprzeczność ustawy z ustawą to nic nowego i nawet na pierwszym roku prawa uczą reguł wykładni.

Sięgnąłem do uzasadnienia projektu, jest jak wół: chodzi o ujednolicenie. Oto ta sama nowelizacja ma dodać przepis, iż zmiany danych są zgłaszane podmiotowi prowadzącemu rejestr akcjonariuszy w terminie „siedmiu dni” (art. 300(33) par. 3 ksh), więc uznano za słuszną sugestię ZBP, iż korespondująca norma powinna mieć podobne brzmienie. Dociekliwy zapyta czy aby nie można było poprawić przepisu, który ma być dodany (czyli napisać tam „tydzień”), zamiast nowelizować inny przepis na „siedem dni”… Ja ani nie pytam, ani nie odpowiadam.
Dla czepialskich: KNF zgłosił uwagę ogólną:

Proponujemy rozważenie ujednolicenia w zakresie wskazywania terminów w całym projekcie ustawy — odnośnie pojęć „tydzień” i „siedem dni”.

I tutaj Ministerstwo Sprawiedliwości zgodziło się częściowo (w zakresie j/w) — więc w ksh nadal będziemy mieli terminy określone jako „tydzień” (częściej „dwa tygodnie”) oraz jako „siedem dni”. Czyli ujednolicenia nie będzie — a czy dzięki temu prawo będzie „przejrzyste, precyzyjne i spójne”? Myślę, że wątpię.

A na koniec zagadka dla cywilistów: czy „tydzień” (w/g art. 112 kc) trwa tyle samo, co „siedem dni” (obliczone w sposób wskazany w art. 111 par. 1 kc)?

subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

20 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
20
0
komentarze są tam :-)x