Krótko i na temat, bo to naprawdę ciekawe: oto w serwisie RCL pojawił się projekt zmian w prawie wprowadzających m.in. elektroniczny dowód rejestracyjny pojazdu, elektroniczne prawo jazdy oraz możliwość wyklinania umowy sprzedaży zarejestrowanego pojazdu (projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw).
A mianowicie, w oczywistym skrócie:
- skoro informatyzacja, to będzie cyfryzacja dokumentów tożsamości pojazdów: elektroniczny dowód rejestracyjny będzie generowany automagicznie w CEPiK;
art. 73 ust. 1ca pkt 1 prawa o ruchu drogowym [projekt]
Dowód rejestracyjny:
1) w postaci elektronicznej generowany jest automatycznie w systemie teleinformatycznym obsługującym centralną ewidencję pojazdów […]
- jeszcze ciekawsze: elektroniczny dowód rejestracyjny będzie formą podstawową i dla wielu kierowców jedyną, ponieważ papierowy dokument będzie nieobowiązkowy — a urząd wydrukuje go tylko na życzenie właściciela (do odbioru w urzędzie, z obowiązkiem odbioru w terminie 30 dni, lub wysyłany pocztą do domu — coś mi świta, że ten świstek będzie niezbędny tylko w przypadku wyjazdu poza UE);
- (postać elektroniczna dowodu rejestracyjnego ma to do siebie, że musi być określone jakieś rozwiązanie techniczne prezentacji dokumentu — i tu ustawa milczy, milczy też uzasadnienie, przeto nie jestem w stanie powiedzieć, czy taki charakter uzyskałaby rubryczka „moje pojazdy” w aplikacji mObywatel, czy może rząd szykuje się w ten sposób do wdrożenia europejskiego portfela tożsamości cyfrowej);
- informatyzacja rozwija skrzydła: ten sam projekt przewiduje możliwość zawarcia umowy sprzedaży pojazdu — zarejestrowanego, a więc używanego — przez internet, za pomocą usługi elektronicznej;
art. 78 ust. 6 prawa o ruchu drogowym [projekt]
Zawarcie umowy sprzedaży pojazdu zarejestrowanego może się odbywać za pomocą usługi elektronicznej udostępnionej przez ministra właściwego do spraw informatyzacji, na podstawie danych podanych przez wnioskodawcę, danych udostępnionych w systemie teleinformatycznym obsługującym centralną ewidencję pojazdów i rejestrach prowadzonych przez inne organy, po uwierzytelnieniu [użytkowników].
- z uzasadnienia projektu można się dowiedzieć, iż mechanizmem umożliwiającym zawarcie umowy sprzedaży pojazdu będzie także (?) aplikacja mObywatel, już choćby dlatego, że jest to sam w sobie dobry sposób na prawidłowe uwierzytelnienie użytkowników i potwierdzenie ich tożsamości;
- warunkiem wyklinania sobie umowy będzie zgodność danych podanych przez „wnioskodawcę” (wydaje się, że to oznacza, że z inicjatywą może wyjść zarówno kupujący, jak i sprzedający) z danymi zgromadzonymi w CEPiK, prawidłowe uwierzytelnienie użytkowników (tj. stron umowy) oraz opatrzenie finalnego dokumentu kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem osobistym lub podpisem zaufanym;
- przy czym taka formuła sprzedaży auta będzie dopuszczalna tylko w przypadku osób fizycznych posiadających numer PESEL lub osób prawnych posiadających siedzibę w Polsce;
- ciekawym bonusem niech będzie informacja, iż zawarcie umowy sprzedaży pojazdu online będzie automagicznie generowało zgłoszenie zbycia pojazdu (czyli wyręczało sprzedającego przy czymś, co nadal generuje mnóstwo prawnych komplikacji);
- jakby ktoś pytał: nie widzę w projekcie tezy, iżby miał to być jedynie słuszny, urzędowy wzorzec umowy sprzedaży pojazdu — obstawiam, że system powinien przyjmować taki dokument, jaki mu przedłożą strony transakcji (pod warunkiem, że umowa będzie prawidłowa, ważna, etc.);
- ale to nie wszystko, bo ma być też elektroniczne prawo jazdy;
art. 4a ust. 1 ustawy o kierujących pojazdami [projekt]
Prawo jazdy może być udostępniane przez ministra właściwego do spraw informatyzacji w oparciu o dane zgromadzone w centralnej ewidencji kierowców, w postaci elektronicznej.
- (nie mylić z tym, co od jakiegoś czasu widać w aplikacji mObywatel, choć znów nie wykluczam, że będzie właśnie w aplikacji);
- jest marchewka, musi być haczyk: prawo jazdy cyfrowe będzie potwierdzało uprawnienia do prowadzenia pojazdów wyłącznie w Polsce, więc znów — jeśli nie uda się odpalić projektu EUDI Wallet, to w portfelu podróżnym mądrze będzie ten dokument mieć.
Od kiedy to wszystko? Jeszcze się zobaczy, bo w projekcie jest tyle dat — od 29 listopada 2027 r. do 14 stycznia 2030 r. — że nawet nie chce mi się dokładnie sprawdzać. Tak czy inaczej to by była naprawdę dobra zmiana.