Krótko i na temat, bo to idealny wątek na wiosnę: to serwisie RCL ukazał się projekt przepisów przewidujących ustawowe umorzenie dochodzonych przez ZUS należności, które powstały przed 1 stycznia 1999 r., a wynikają z niezapłaconych składek na ubezpieczenia społeczne, etc. (projekt ustawy o umorzeniu należności dochodzonych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych powstałych przed dniem 1 stycznia 1999 r.).
Tego nie da się zrozumieć bez lektury uzasadnienia projektu:
- dochodzenie przez ZUS należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne — powstałych przed 1999 r., czyli sprzed ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych — jest dalece nieefektywne, kosztowne i kłopotliwe organizacyjnie;
- problem zadłużenia powstałego do 31 grudnia 1998 r. dotyczy ok. 7,1 tys. płatników, w tym 340 aktywnych przedsiębiorców, a łączna kwota długów wynosi 315 mln zł, przy czym ZUS ma ustawowy obowiązek prowadzić wszelkie czynności zmierzające do odzyskania zaległości — co mu się udaje na poziomie ok. 4 mln zł rocznie;
- więc z punktu widzenia systemowego i ekonomicznego taka sytuacja wymaga deregulacji — a więc konieczne jest umorzenie dochodzonych przez ZUS należności, które powstały przed 1999 r.;
art. 1 ust. 1 ustawy o umorzeniu należności dochodzonych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych powstałych przed dniem 1 stycznia 1999 r. [projekt]
Z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy umarza się z mocy prawa powstałe przed dniem 1 stycznia 1999 r.
[nieprzedawnione należności z tytułu: składek na ubezpieczenie społeczne, Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, powiązane odsetki za zwłokę, etc.,etc.]
- ta wyliczanka nie jest strasznie długa, acz pojawiają się w niej dość egzotyczne nazwy, np. ustawa o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych, ustawa o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą oraz ich rodzin, ustawa o zatrudnieniu, etc.;
- o co chodzi z tym nieprzedawnieniem należności? uzasadnienie podpowiada, że mniejszy problem jest z długami zabezpieczonym hipoteką, bo przecież nieruchomość zawsze ułatwia odzyskanie roszczeń, zarazem wierzytelności zabezpieczone hipotecznie się nie przedawniają;
- dlaczego akurat 1 stycznia 1999 r.? to jest dość proste: to data tzw. reformy emerytalnej — początek indywidualnego ewidencjonowania składek, czyli koniec momentu, w którym kasa wpadała do jednego „worka”, a kapitał początkowy zwykle i tak jest wyliczony;
- technicznie: umorzenie należności nie będzie wymagało wydania decyzji, jednak ZUS będzie miał obowiązek powiadomić dłużnika o możliwości „odstąpienia” od umorzenia zadłużenia (!);
- zaś skutkiem umorzenia należności będzie umorzenie prowadzonych postępowań egzekucyjnych i zabezpieczających;
- jakby ktoś pytał od kiedy: ano ustawa miałaby wejść w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie 3 miesięcy od dnia jej opublikowana w Dzienniku Ustaw — natomiast samo umorzenie miałoby miejsce, jako się rzekło, z dniem jej wejścia w życie.
Zamiast komentarza: to w sumie bardzo ciekawe, że przez ćwierć wieku nieściągnięte składki nie uległy przedawnieniu — tak sobie ZUS jest ściągał, egzekwował, dochodził, wzywał, przerywał bieg przedawnienia, da capo al fine…