Powiedział co wiedział #39 — „Obywatel nie musi szanować wyroków wydawanych przez sądy, które przekraczają swoje kompetencje”

„Obywatel nie musi szanować wyroków wydawanych przez sądy, które przekraczają swoje kompetencje” — Minister Sprawiedliwości (sic!) Zbigniew Ziobro

Dziś klasyczny przykład niekompetencji, która jest manipulacją — gorzej, że w wydaniu ministra odpowiedzialnego za utrzymanie sprawiedliwości (w dodatku powiązanego z partią, która w nazwie ma i prawo, i sprawiedliwość).
I jeszcze gorzej, że ów Minister Sprawiedliwości tendencyjnie manipuluje w sporze dotyczącym wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Rzecz w tym, że Ziobro zestawia wyroki TK (K 34/15 oraz K 35/15) — określając je jako orzeczenia oceniające sposób stosowania prawa — z następującymi dojaśniająco-zaciemniającymi przykładami:

Jeżeli sąd cywilny skazałby obywatela na 25 pozbawienia wolności, to obywatel mógłby uśmiechnąć się i wyjść i nie przejmować takim wyrokiem. Nie znaczy to, że kwestionuje on zasady polskiego sądownictwa, tylko zna reguły gry, które zostały przekroczone.

Ten przykład jest dobry, ale tylko pozornie — nie ma możliwości by sąd cywilny wymierzył karę pozbawienia wolności w jakiejkolwiek sprawie i sędzia, który by się na to zdecydował, zapewne trafiłby do odpowiedniego lekarza (via gabinet prezesa, bo tu nie ma mowy nawet o niezawisłości). Natomiast owszem, Trybunał Konstytucyjny jest sądem prawa — jest uprawniony do orzekania o zgodności ustaw z konstytucją — i wchodząc w kompetencje sądów powszechnych lub administracyjnych (oceniając sposób stosowania prawa, etc.) wykroczyłby poza swoje uprawnienia… No ale przecież ostatnie wyroki TK dotyczące przepisów, na podstawie których zmieniono zasady funkcjonowania TK dotyczą właśnie norm prawnych.
(Na marginesie: ciekawe jak pójdzie ze sprawą dotyczącą osławionych nocnych uchwał PiSejmu (U 8/15) — chociaż moim zdaniem także tutaj mówimy o aktach normatywnych, por. orzeczenie ws. powołania komisji nadzwyczajnej ds. banków, za czasów tzw. pierwszego PiS.)

Sęk w tym, że zestawiając orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego — które oczywiście polegają na ocenie ustaw, nie na ocenie ich stosowania (wystarczy przeczytać sentencje) — z hipotetyczną sytuacją, w której w sprawie cywilnej zapada wyrok pozbawienia wolności minister Ziobro dowodzi, że nie odebrał nawet podstawowej lekcji z zakresu retoryki i logiki.
Na usenecie było takie porzekadełko: nie rozmawiaj z idiotą, ponieważ zawsze sprowadzi cię do swego poziomu, a następnie wykaże swą wyższość. zaś na takie tricki wielu Polaków (którzy nie są idiotami, bo nawet jeśli głosowali na PiS, to raczej już przejrzeli na oczy…) się nie nabierze.

Miesiąc temu przypomniałem mój plebiscyt ZŁOTE ZIOBRO 2007. Rety, sądziłem wówczas, że trzeba dać im przynajmniej rok na przygotowanie pomysłów i wypowiedzi kwalifikujących się na kolejną edycję. Dziś widzę, że będzie trzeba wprowadzić odcinki co najmniej jednomiesięczne…

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

38 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze