Powiedział co wiedział #34 — „Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie” — Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości (który znów ministrem będzie)

Ta decyzja nie może pozostać bez śladu na łamach Lege Artis: jak podają media Zbigniew Ziobro ma zostać ministrem sprawiedliwości w rządzie Beaty Szydło.

To naprawdę bardzo kontrowersyjna decyzja — chociaż być może z punktu widzenia rozwoju mojej felietonistyki okaże się bardzo ale to bardzo pozytywna.

Minus jest taki, że minister Ziobro ministrem sprawiedliwości już był (od jesieni 2005 do jesieni 2007 r.). I przyznam, że tak jak na początku dałem mu wówczas pewien kredyt zaufania — niestety nie spisał się. (Czy ktoś jeszcze pamięta wielką reformę pt. 24-godzinne sądy? Bo wypowiedź, która poszła w tytule dzisiejszego felietonu znają chyba wszyscy — młodszych spośród P.T. Czytelników Lege Artis zachęcam jednak do poczytania o sprawie Mirosława G.

Może jeszcze dodam, że w swoim czasie udało mi się przeprowadzić plebiscyt na największy bubel prawny roku 2007 — o stosownej nazwie ZŁOTE ZIOBRO 2007. Wyniki plebiscytu dostępne są tutaj — warto nadmienić, że wyniki plebiscytu omówiono nawet w portalu Onet.pl, został także odnotowany w internetowym Muzeum IV RP.

No nic, czekamy, dajemy szansę — ludzie się zmieniają, dojrzewają (mnie też to dotyczy), nie można przekreślać kogoś tylko dlatego, że dekadę wcześniej był inny…
… oby teraz był inny.

22
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
b52t
Gość
b52t

Trzeba wierzyć, że znów nie zarżnie transplantacji w Polsce. Niestety jego wypowiedzi medialne, buta, prywatna wojna z lekarzami (obsesja; co jest wyróżnikiem tej formacji, bloku) powoduje, że nie wierzę w dobry scenariusz. Trybunał ludowy, pełny powrót prokuratury pod skrzydła min. spraw.

Olgierd Rudak
Gość

Fakt, zapomniałem, że on ma prywatnie z lekarzami na pieńku…

ajax
Gość
ajax

Ostatecznie nie bedzie problemu. Choćby nie chciał i wszystkimi łapami się zapierał to będzie musiał choć jeden jedyny raz trafić w lekarskie ręce, bowiem jedynie lekarz może sporzadzić kartę zgonu.

Olgierd Rudak
Gość

To się i tak skończy w sądzie :)

b52t
Gość
b52t

No chyba, że przed notariuszem. ;-)

ajax
Gość
ajax

Et tu Brute? Wiedziałem! ;-D

MR
Gość
MR

Ha! Ale co to znaczy? Że tylko winni się tłumaczą? Co ma przypadek doktora G. do nastawienia innych lekarzy? Czyżby mieli coś za uszami?:|| (Też ładny ryjek – taki zadumany jakby.)
Chociaż tak a propos kontrowersyjnych decyzji – chyba jest coś na rzeczy: wczoraj zachciało mi się portera Żywca, a wypiłem American IPA Kormorana. Dość poznawcze doświadczenie, ale to nie to.

Olgierd Rudak
Gość

> wypiłem American IPA Kormorana. Dość poznawcze doświadczenie, ale to nie to

Albowiem? Nie ten gust czy akurat to nie podpasowało?

MR
Gość
MR

Za dużo smaków na raz jak na moje niewyrobione podniebienie. I piniondz nie ten…

Olgierd Rudak
Gość

Dla mnie piwa typu IPA są odkryciem ostatnich miesięcy. Kosztują, faktycznie, niemało.

b52t
Gość
b52t

To ma, że człowiek z osobistą obsesją jest niebezpieczny, bo nie działa i nie jest w stanie działać racjonalnie. To, że być może będzie kontynuował swoją prywatną wojnę w kraju gdzie średnia wieku lekarzy zbliża się do 50 r.ż.
To dzięki jego akcjom ilość przeszczepów w Polsce spadała do dramatycznie niskich poziomów.

MR
Gość
MR

Nie żebym go specjalnie bronił, ale z danych na tej stronie nie wynika, że transplantacja doznała jakiejś zapaści po 2007: http://www.poltransplant.org.pl/statystyka_2007.html . (Chyba że coś źle odczytałem).
A poza tym, o co chodzi z tym lękiem lekarzy?

b52t
Gość
b52t

Nie lękiem lekarzy, tylko prywatną obsesją przyszłego ministra sprawiedliwości.

ajax
Gość
ajax

Źle odczytałeś. Spadek trwał ponad rok.
Lęk lekarzy także jest. Z tego lęku przeprowadzają naddiagnostykę (brak ustalonych schematów działania, to diagnozują na wszelki wypadek aby mieć dupochrony) co jeszcze dodatkowo wydłuża kolejki. A, że zawód lekarza ma coraz mniejszy prestiż w Polsce to fakt. „Belfer” lub „papuga” brzmią mimo wszystko troche lepiej niż „konował”. Nie mnie wypowiadac się o przyczynach – rozlicznych

Olgierd Rudak
Gość

Jest jeszcze kauzyperda. Przy takim ministrze — bezcenne ;-)

ajax
Gość
ajax

Mea culpa. Zapomniałem o tak pięknym mianie :-D Choć IMHO to raczej komplement dla prawnika
I jeszcze óżętnik ;-P

ajax
Gość
ajax

A może i nie komplement? To chyba zależy …

Olgierd Rudak
Gość

Raczej to nie jest komplement.

Ale brzmi na tyle oldskólowo, tradycjonalistycznie i bajerancko, że być może niektórzy będą sobie pisać to na wizytówkach :)

ajax
Gość
ajax

;-D

Art
Gość
Art

Jestem ciekaw jaki los spotka prokuraturę generalną. Teraz Ziobro nie będzie miał już takiej władzy jaką miał 10 lat temu, bo prokuratura jest niezależna od rządu. Może więc fakt, że Kaczyński ponownie uczynił Ziobrę ministrem sprawiedliwości oznacza, że PiS nie cofnie reformy przeprowadzonej przez PO? Prezydent ma czas do końca roku by wybrać nowego prokuratora generalnego:
http://wyborcza.pl/1,75478,19019463,lozowicka-czy-karsznicki-dwoje-kandydatow-na-prokuratora-generalnego.html

kjonca
Gość
kjonca

Zdaje się, że mają połaczyć stanowiska Prokuratora generalnego z MiniSprawem

b52t
Gość
b52t

To było jedno z haseł, z którymi szli do/po władzy/-ę. Będzie ciekawie.