Uchwały o „braku mocy prawnej” wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego to granda jakich mało

Tego już chyba naprawdę dawno nie było (w Polsce): po 24-godzinnej nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym oraz równie błyskawicznej reakcji TK, który jak nigdy jeszcze zdecydował się rozpatrzyć sprawy zmian w ciągu kilkunastu dni — PiSejm (to chyba prawidłowa transkrypcja tego co tam się dzieje) zdecydował się na… anulowanie wyboru sędziów Trybunału.

W warstwie normatywnej — trawestując von Clausewitza można powiedzieć, że prawo to polityka prowadzona innymi metodami — przyjęło to postać uchwały w sprawie stwierdzenia braku mocy prawnej uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 8 października 2015 r., w sprawie wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego opublikowanej w Monitorze Polskim z 23 października 2015 r. poz. 1038 (podobnych uchwał podjęto wczoraj pięć, a według wykazu głosowań posłowie zajmowali się tym dokładnie od 23:46:34 do 23:50:13!).

Rozbawiająca jest — pozornie logiczna i trzymająca się kupy — argumentacja, która idzie mniej-więcej tak: skoro mamy trzy opinie o niekonstytucyjności wyboru dokonanego przez Sejm poprzedniej kadencji, to przecież nie możemy dopuścić, żeby działy się niezgodne z konstytucją rzeczy.

(Na marginesie: posłowie PiS mówią, że wyłączyć od orzekania powinni się ci z sędziów TK, którzy byli zaangażowani w prace nad nową ustawą o Trybunale. Ale czy to nie oznacza, że trzeba też pominąć opinię prof. Bogusława Banaszaka, który 5 lat temu był brany pod uwagę — ale kandydatura odpadła w przebiegach, bo mówiło się o jakimś plagiacie? Czy podejrzenie osobistego stosunku do sprawy nie jest wystarczające?)

Ten tok rozumowania do pewnego stopnia ma sens; owszem, jest prawdą, że tylko Trybunał Konstytucyjny jest uprawniony do orzekania o niezgodności aktów normatywnych z konstytucją — ale jest też prawdą, że ustawodawca może, w ramach działań prawodawczych, zmienić jakieś prawo, bo „dowiedział się”, że jest ono oceniane jako sprzeczne z aktem wyższym hierarchicznie. Prawdą też jest, że zawsze się zżymamy widząc, że w swoich orzeczeniach TK wymyśla jakieś cuda jeśli chodzi o terminy zadziania się skutku (sam zawsze mówię, że przepis sprzeczny z konstytucją jest sprzeczny od zawsze, nie od orzeczenia — inaczej to po prostu nie ma sensu).
Jednak w sprawie uchwał unieważniających wybór sędziów TK tej logiki zastosować się nie da, a to z dwóch podstawowych przyczyn:

  • raz, że parlament nie ma uprawnienia do „stwierdzenia braku mocy prawnej” jakiegokolwiek aktu normatywnego — nawet jeśli jest to „własna” uchwała Sejmu, która co do zasady nie jest aktem prawa powszechnego;
  • dwa, że tamte uchwały się już „skonsumowały”, w tym sensie, że w chwili ich podjęcia miały ważną podstawę prawną (mimo kontrowersji dot. wyboru dwóch sędziów TK, na miejsce tych, których kadencje jeszcze nie wygasły, przypominam, że mamy domniemanie konstytucyjności ustaw) — i doszło do wyboru sędziów na wakujące stanowiska;
  • trzy, że „unieważnić” tamtą operację może, w drodze kontroli konstytucyjności nowej ustawy o Trybunale — Trybunał (no i tu lada dzień się okaże — K 34/15 i K 35/15 to nie kryptonim radzieckiego okrętu podwodnego, lecz rozwiązanie problemu.

A na koniec uwaga natury ogólnej: liberalizm to także pogląd, iż każda władza musi być ograniczona prawem — bo każda władza stawiająca się ponad prawem staje się bezprawiem (historycznie pozwolę sobie przypomnieć Wigów). Dziś mówi się na to państwo prawa i zasada legalizmu — ale to są po prostu stare dobre liberalne wartości, ubrane w nowe szaty.
Warto jednak pamiętać, że prawo to nie tylko literki składające się w wyrazy i wyrazy składające się w paragrafy, gdzieś tam zapisane — prawo to także pewne niepisane zasady, które wcale nie mniej ważą. A naruszenie obyczaju politycznego to nawet większa wtopa niż jakiś źle postawiony przecinek, nawet jeśli też zajmuje się nim Trybunał…

Osobiście cierpliwie czekam na orzeczenia Trybunału — już za tydzień w czwartek powinno się wyjaśnić co z (idiotycznym, co tu kryć — nie zapominajmy, że PO też ponosi znaczną część winy za dzisiejszy cyrk) wyborem 3+2 sędziów TK, w następną środę poznamy los 24-godzinnej nowelizacji ustawy.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

86 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze