Czy używający znaku „Produkt polski” będą wnosić opłaty licencyjne za wybrany przez Ministra Rolnictwa font Calibri Bold?

Wiemy już jak będzie wyglądał anonsowany dwa tygodnie temu nowy znak „Produkt Polski”, którym będą oznaczane produkty rolno-spożywcze wyprodukowane w Polsce. Wzór oznaczenia przynosi opublikowane dziś rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie wzoru znaku graficznego zawierającego informację „Produkt polski” (Dz.U. z 2016 r. poz. 2148).


znak produkt polski font calibri

Licencja na użyty w znaku „Produkt polski” font Calibri kosztuje $49 — czy każdy producent żywności będzie musiał odprowadzać tę należność właścicielowi praw?


Wzór wzorem, ale przecież nie może obyć się bez szczegółowego opisu. I tak znak „Produkt polski”:

  • ma kształt prostokąta podzielonego w poziomie na dwa równe prostokąty;
  • kontur znaku wyznacza obrys w kolorze czerwonym;
  • górny prostokąt jest w kolorze białym i zawiera wyśrodkowany wyraz „produkt” w kolorze czerwonym, napisany za pomocą wersalików fontu Calibri Bold;
  • wysokość liter w wyrazie „PRODUKT” ma stanowić 1/2 wysokości tego prostokąta;
  • dolny prostokąt jest w kolorze czerwonym i zawiera wyśrodkowany wyraz „polski” w kolorze białym, napisany za pomocą wersalików fontu Calibri Bold;
  • wysokość liter w wyrazie „POLSKI” stanowi aż 3/4 wysokości tego prostokąta;
  • rozporządzenie precyzuje nadto, że  kolor czerwony we wszystkich elementach znaku składa się w równych częściach z barwników MAGENTA i YELLOW.

Wszystko fajnie pięknie, ale coś mi świta, że użycie fontu Calibri Bold to proszenie się o problem dla producentów żywności, którzy zdecydują się na oznaczanie swoich wyrobów znakiem „Produkt polski”. Sęk w tym, że prawa do tego zaprojektowanego dla MS Windows kroju pisma przysługują… Monotype Imaging Holdings, Inc., zaś podstawowa licencja kosztuje 49 dolarów (i to nie jest licencja na druk, tym bardziej na użycie w celu oznaczania produktów w obrocie handlowym).

Nie wiem czy Ministerstwo Rolnictwa dogadało się z właścicielem praw do fontu Calibri Bold, a zwłaszcza czy uzyskało jakąś „licencję rządową” na użycie zestawu znaków do oznaczania markowych polskich produktów żywnościowych. Biorąc jednak pod uwagę, że konstrukcja prawna znaku „Produkt polski” jest taka, że to producent żywności bierze na siebie ryzyko zastosowania znaku — żeby się nie okazało, że ‚Produkt polski” stanie kością w gardle…

37 comments for “Czy używający znaku „Produkt polski” będą wnosić opłaty licencyjne za wybrany przez Ministra Rolnictwa font Calibri Bold?

  1. 27 grudnia 2016 at 21:03

    Tak z ciekawości, wystałeś swoje zapytanie o licencję do MR??

    PS. Czy nie łamiąc ustawy, mogę sobie oznaczyć produkty napisem „Polski Produkt”?

    • 27 grudnia 2016 at 21:56

      Możesz sobie pisać co chcesz, nie możesz przyklejać dokładnie tego znaczka.

      Ministerstwa nie pytałem, rozważę jutro tę możliwość (pewnie i tak nie dostanę odpowiedzi).

  2. sjs
    27 grudnia 2016 at 21:19

    Skoro wzór jest w Dzienniku Ustaw to font (co najmniej w zakresie znaków użytych w znaku) przeszedł już jako materiał materiał urzędowy do domeny publicznej jako nieutwór.

    • 27 grudnia 2016 at 21:55

      Problem wywłaszczenia praw autorskich to nieco inna para kaloszy. Rzeczywiście być może wszyscy złożylibyśmy się na odszkodowanie dla licencjodawcy.

      Natomiast rozporządzenie nie mówi nic o udostępnianiu wzorów (nalepek, krzywych, plików jpg) przez MR — niewykluczone, że każdy będzie musiał sobie odrysować szablon.

      • sjs
        27 grudnia 2016 at 22:00

        Rozporządzenia (i ustawy) raczej nigdy o tym nie mówią, a wzory w nich opublikowane jakoś funkcjonują. Począwszy od godła państwowego przez znaki drogowe.

        • 27 grudnia 2016 at 22:06

          Ale znaki drogowe mają chyba swój specjalny „ustawowy” font, który nie jest fontem komercyjnym.

          • sjs
            27 grudnia 2016 at 22:18

            Ale ten font to zrobił ktoś na podstawie Dziennika Ustaw. Państwo dało tylko rysunki na papierze. A tu ktoś zrobił projekt jak do CI jakiejś firmy, a następny ktoś to klepnął i przerobił w akt prawny. W sumie ciekawe, że produkt polski oznaczony jest amerykańską czcionką, jakby nie mógł być oznaczony polską, np Lato. Przy okazji nie byłoby, albo raczej byłby mniejszy problem z wywłaszczeniem praw autorskich – font jest darmowy.

            • 27 grudnia 2016 at 22:48

              Ooo @olgierdrudak:disqus drugi pytanie do MR, to czemu w logo „Produkt Polski” nie zdecydowano się na polską czcionkę? Nie koniecznie Lato, ale coś made in Poland lub EU.

              • Piotr Sierżęga
                5 stycznia 2017 at 01:40

                Font Calibri jest jak najbardziej made in EU, jego projektantem jest Lucas de Groot, holenderski projektant krojow pism pracujacy w Niemczech.

        • 27 grudnia 2016 at 22:40

          Z herbem RP, wiadomo, od zawsze jest związany z tym problem — ktoś próbuje to przenieść, nie do końca udolnie.
          Producenci znaków… pewnie zatrudniają gości od projektowania, albo zamówili kiedyś taki projekt i już.

          Natomiast przeniesienie tego znaczka na etykietę to:
          – konieczność „odtworzenia” wzoru z rozporządzenia (czyli jakiś projektant musi mieć fonta, za który być może będzie musiał zapłacić),
          – być może konieczność poniesienia opłat licencyjnych za użycie fonta dla oznaczenia produktu (mówię „być może”, bo na stronie nie znalazłem Calibri w wersji „for print”).

          A jak ktoś sobie wrzuci Lato, to zaraz prasa będzie pisała o piratach, falsyfikatach — a ja będę dywagował czy to aby nie czyn nieuczciwej konkurencji lub praktyka naruszająca zbiorowe interesy konsumentów czy inna nieuczciwa praktyka rynkowa (de facto podrabianie znaku jakości czy jak to tam nazwać).

          • sjs
            27 grudnia 2016 at 22:55

            Herb specjalnie przywołałem właśnie jako przykład problematycznego przeniesienia wzoru z papieru w świat bardziej realny.

            Producenci, którzy będą umieszczali ten znak również zatrudniają grafików do robienie etykiet. Zresztą przecież Calibri jest w każdym Windowsie, może nie Bold, ale co to dla nich, wrzucą do Corela i będzie. Swoją drogą, to o ile byłoby prościej jakby w Dzienniku Ustaw ta grafika była wektorem, a nie bitmapą.

          • Piotr Sierżęga
            5 stycznia 2017 at 01:59

            Licencja komercyjna Monotype umozliwia uzycie fontu Calibri do tworzenia logo, licencjodawca/wytworca fontu pisze o tym wyraznie w EULA na podstronie dotyczacej fontu Calibri. Wystarczy wejsc na strone Monotype, znalezc font Calibri i sprawdzic EULA.
            Zalozenie, ze kazdy przedsiebiorca bedzie odtwarzal logo na podstawie wzoru z ustawy jest ciekawa hipoteza z mojego punktu widzenia, tj. projektanta grafiki z okolo dwudziestoletnim doswiadczeniem. W praktyce, w profesjonalnym projektowaniu logotypow tworzone sa repozytoria znakow w roznych wersjach uzytkowych, gdzie fontu nie ma, jest za to wylacznie wektorowy obrys liter badz font jest zamieniony na bitmape (np w wersji znaku na www). Poczekalbym z wydawaniem osadow na kolejny krok ministerstwa czy urzednikow, jesli takie repozytorium online dla przedsiebiorcow nie powstanie – czy tez jesli nie zostana udostepnione w inny sposob wyzej wspomniane wersje uzytkowe znakow – wtedy jak najbardziej jest pole do krytyki. Na razie mamy ustawe i nic wiecej.

            • 5 stycznia 2017 at 09:34

              Nie kojarzę takiego repozytorium w odniesieniu do innych oznaczeń, więc pewnie możemy jeszcze poczekać ;-)

              Dzięki za komentarze — z tymi wektorami coś mi się tak właśnie wydawało, ale nie chciałem się wypowiadać.

  3. Daniel Jesus González Jiménez
    27 grudnia 2016 at 22:53

    Poprosilme posła Wiplera o zajecie sie tematem

  4. sjs
    27 grudnia 2016 at 23:03

    Hmm, http://www.produktpolski.pl/wspieraj.html – domena zarejestrowana w 2010 r, logo na FB wgrane w 2011.

  5. tosiabunio
    28 grudnia 2016 at 00:50

    Czytając tu:

    https://www.myfonts.com/fonts/ascender/calibri/licensing.html

    For the most common uses, both personal and professional, for use in desktop applications with a font menu. Create and print documents, as well as static images (.jpeg, .tiff, .png), even if the images are used on the web or in a mobile app.

    oraz:

    https://www.myfonts.com/viewlicense?lid=1992

    You may embed static graphic images into an electronic document, including a Commercial Product, (for example, a “gif”) with a representation of a typeface and typographic design or ornament created with the Font Software as long as such images are not used as a replacement for Font Software, i.e. as long as the representations do not correspond to individual glyphs of the Font Software and may not be individually addressed by the document to render such designs and ornaments.

    Użycie tej czcionki do „wyprodukowania” sobie tego logo w formie obrazka statycznego, a następnie jego użycie mieści się w zakresie licencji tej czcionki, która: is distributed with Windows Vista, Windows 7, Windows 8, Windows 8.1, Windows 10, Microsoft Office 2007, Microsoft Office 2008 for Mac, Microsoft Office 2010, Microsoft Office 2011 for Mac, Microsoft Office 2013 and, Microsoft Office 2016, a więc łatwo ją legalnie mieć.

    Z jednej strony szkoda, że nie użyto jakiejś rodzimej czcionki, najlepiej na wolnej licencji, ale z drugiej strony, może dobrze, że użyto czcionki powszechnie dostępnej generalnie każdemu.

    A użycie czcionki w statycznym obrazku nie „uwalnia” jej, nawet jeśli zrobi to państwo.

    • sjs
      28 grudnia 2016 at 07:04

      Użycie czegoś w Dzienniku Ustaw zgodnie z art 4.1 ustawy uwalnia to coś spod prawa autorskiego. Lepiej, jak to rozporządzenie trafiło do konsultacji to już nastąpiło to wywłaszczenie.

      To oczywiście nie wyklucza by właściciel praw autorskich dochodził odszkodowania od Budżetu Państwa.

      • 28 grudnia 2016 at 09:21

        Ale art. 4 pkt 1 pr.aut. wyłącza spod ochrony akt normatywny — jego treść, czyli możesz sobie przepisywać, zmieniać, etc. (także korzystać z tego logo bez wnoszenia opłat na rzecz Skarbu Państwa).
        Natomiast nawet przez publikację Dziennika Ustaw określonym krojem pisma nie nabywasz praw do tych fontów (tj. nie następuje wywłaszczenie praw do tych utworów).

        Prędzej widziałbym możliwość powołania się na art. 4 pkt 2 pr.aut. (urzędowe znaki i symbole), niemniej — mimo niegdyś prowokacyjnego stanowiska — uważam, że wykonanie urzędowego materiału przy pomocy własnościowego oprogramowania (względnie użycie takich skryptów, oprogramowania, etc.) nie przenosi praw do „domeny urzędowej”. (Rządowe WordPressy nie wywłaszczają producenta z jego praw, nawet jeśli to „tylko” jakiś GPL.)

        PS tekst ustawy:
        https://czasopismo.legeartis.org/wazne-ustawy/prawo-autorskie

        • sjs
          28 grudnia 2016 at 09:29

          Nic nie pisałem o oprogramowaniu użytym do wykonania urzędowych materiałów. Pisałem o znakach (literach) użytych w znaku.

          • 28 grudnia 2016 at 09:55

            Więc nawet jeśli tak jest, to miejmy nadzieję, że Monotype też o tym będzie wiedzieć.

            No i biorąc pod uwagę zawiłości licencjonowania softu w U.S., mam nadzieję, że kol. Miąsik odnalazł tę licencję, którą trzeba ;-)

    • 28 grudnia 2016 at 09:12

      Z jednej strony szkoda, że nie użyto jakiejś rodzimej czcionki, najlepiej na wolnej licencji, ale z drugiej strony, może dobrze, że użyto czcionki powszechnie dostępnej generalnie każdemu.

      Powszechnie dostępnej każdemu, kto kupi Windowsa. Ja tego zestawu znaków w swoim komputerze nie mam :)

      • sjs
        28 grudnia 2016 at 09:25

        Nie jestem pewny czy Calibri Bold to jest po prostu pogrubiona czcionka Calibri. W każdym razie ta na tym znaku jest jeszcze bardziej pogrubiona.

  6. 29 grudnia 2016 at 08:19

    A do tej pory gdzie było zapisane jak ma wyglądać znak „Produkt Polski”?
    Przecież takowe coś istniało, było nawet reklamowane. Teraz chyba tylko Ustawodawca określił wymagania, kto może się nim posługiwać, aby nie było tak że kapitał 100% spoza PL, a znaczek ma?

    • b52t
      29 grudnia 2016 at 08:58

      Kapitał nie ma nic do tego, czy można się posługiwać się znakiem „produkt polski”

      art. 7b ust. 2 Ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych: Oznakowanie artykułu rolno-spożywczego będącego produktem przetworzonym w rozumieniu art. 2 ust. 1 lit. o rozporządzenia (WE) nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych może zawierać informację „Produkt polski”, jeżeli został wyprodukowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i wszystkie jego składniki spełniają warunki określone w ust. 1 lub zostały wyprodukowane na terytorium Rzeczypospolite

    • 29 grudnia 2016 at 09:51

      Dotąd były znaki prywatne lub przyznawane przez organizacje społeczne lub branżowe.

      Wierzę, że będą nadal :)

      • 29 grudnia 2016 at 15:47

        OK. Ale „nowy” wygląda łudząco podobnie do tego co można było spotkać do tej pory…
        w tej kwestii prawnie wszystko jest ok?

  7. Marcin Data
    29 grudnia 2016 at 19:34

    A) Jaki ten znaczek brzydki! ;)
    B) Calibri? Bo domyślna w Office? Ona nawet tam nie pasuje przez te zaokrąglenia.
    C) Najlepszy zapis to ten o prostokącie podzielonym na dwa równe prostokąty. Kto by się tam proporcjami boków tego prostokąta martwił… ;) Albo grubością obrysu.
    D) Kolorystyka – bo to się nie dało odnieść do załącznika nr 2 do ustawy o godle, tylko trzeba było sobie swój nowy czerwony opisać (a białego nie – no wiadomo, biały to biały).

    Jak już się chcieli za to brać, to mógł to robić ktoś inny niż specjalista od rolnictwa… :(

  8. Paweł Kenig
    27 stycznia 2017 at 13:20

    W kwestii użycia fontów do nowego logo najlepiej zasięgnąć opinii w firmie zajmującej się od ponad pół wieku sprzedażą komercyjnych licencji do fontów. Wszystko zostało już wyjaśnione, czyli mamy http://www.kentype.pl/produktpolski.html

    • 27 stycznia 2017 at 14:13

      Skoro font może być użyty tylko w dokumencie elektronicznym, który nie jest produktem komercyjnym — to rozporządzenie jest dokumentem elektronicznym, ale już etykieta produktu nie jest. A wyraz „commercial” można tłumaczyć zarówno jako „komercyjny” jak i „reklamowy”, zatem wcale niewykluczone, że jednak użycie kroju pisma w celach promocyjnych i w dodatku w postaci wydruku nie jest objęte w.w. licencją.

  9. Marlena
    17 kwietnia 2018 at 06:31

    TSUE w swoich wyrokach używa ładnej czcionki „EU Albertina”.
    Czy jest jakiś unijny UDIP, który pozwoli obywatelce uzyskać taką czcionkę?
    Niestety nie ma jak jej wgrać do Worda, bo w sieci nie można jej nawet kupić!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.