Zakaz wejścia do lasu (prywatnego, niepaństwowego)

A skoro parę dni temu było — w ramach małego poradnika przedmajówkowego — o zakazie wjeżdżania pojazdami silnikowymi do lasu oraz parkowania w miejscu do tego nieprzeznaczonym, dziś czas na zakaz wejścia do lasu.


Zakaz wejścia do lasu

Zakaz wejścia do lasu: właściciel prywatnego lasu może ustawić tablice z zakazem wstępu do jego lasu, jednak kodeks wykroczeń penalizuje wyłącznie odmowę opuszczenia prywatnego lasu na wyraźne żądanie uprawnionego (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Rozchodzi się oczywiście o przepis ustawy o lasach (Dz.U. z 2017 r. poz. 788), który pozwala prywatnemu właścicielowi prywatnego lasu — czyli takiego, który nie jest własnością Skarbu Państwa — ustanowić zakaz wejścia do lasu.

art. 28 ustawy o lasach
Właściciel lasu niestanowiącego własności Skarbu Państwa może zakazać wstępu do lasu, oznaczając ten las tablicą z odpowiednim napisem.

Podkreślam: do tego jego prywatnego lasu; zgodnie z art. 26 ust. 1 ustawy o lasach wszystkie lasy stanowiące własność Skarbu Państwa są „udostępniane dla ludności”, zaś do wyjątków należą m.in. uprawy leśne do 4 m wysokości, ostoje zwierząt, źródliska rzek i potoków oraz obszary zagrożone erozją (zakazy stałe) oraz np. zniszczenie lub znaczne uszkodzenie drzewostanów, wystąpienie zagrożenia pożarowego lub wykonywanie zabiegów związanych z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskiwaniem drewna (zakazy okresowe).
(Na marginesie warto zauważyć, że oczywiście to nie wszystkie możliwe zakazy związane z ograniczeniem prawa szwendania się po lesie: mamy parki narodowe i inne obszary Natura 2000, w których łażenie może być ograniczone; ale to nie dotyczy tylko i po prostu lasów).

Warto też zauważyć, że nie ma jednak czegoś takiego jak ustawowy zakaz wejścia do lasu będącego własnością prywatną. Przepis wyraźnie mówi, że właściciel takiego lasu może zakaz taki wprowadzić, ustawiając w tym celu „tablicę z odpowiednim napisem”. Nie ma obowiązku ogradzania lasu płotem — ale czy to oznacza, że ma obowiązek ustawić tablicę na każdej możliwej dróżce i ścieżce prowadzącej do jego lasu? Czy mam obowiązek antycypować występowanie takiej tablicy jeśli najdzie mnie ochota wędrować na przełaj przez cudzy las? Przepisów nie ma, można zatem swobodnie podywagować…

Świat nie byłby skończony gdyby nie sankcje. Co ciekawe naruszenie ustanowionego zakazu wstępu do prywatnego lasu nie jest penalizowane — natomiast w kodeksie wykroczeń znajduje się przepis, w myśl którego grzywną do 500 złotych (lub karą nagany) ukarany może być osobnik, który nie opuści „lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli” — na wyraźne żądanie osoby uprawnionej.

art. 157 kw
§ 1. Kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli,
podlega karze grzywny do 500 złotych lub karze nagany.
§ 2. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.

Słowem: wychodzi na to, że sam w sobie zakaz można zignorować — wchodząc do cudzego prywatnego lasu — natomiast nie można zignorować żądania opuszczenia tego miejsca.

Oczywiście teoretycznie możemy teraz porozważać klimaty na ile treść tablicy (tej z art. 28 ustawy o lasach) może mówić, że „UWAGA! ZAKAZ WEJŚCIA DO LASU! ŻĄDAM OPUSZCZENIA MOJEGO LASU!” — przez co zakaz byłby równocześnie „żądaniem” (wszakże art. 157 kw nie wymaga by żądanie było „ustne i bezpośrednie”), ale… coś mi mówi, że gdybym potraktował to poważnie, musiałbym powiedzieć, że cała moja nauka poszła w las ;-)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

11 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze