Krótko i na temat, bo oto do laski marszałkowskiej wpłynął projekt ustawy autorstwa posłów PiS przewidujący prawną ochronę boisk, kortów i basenów przed ich rujnowaniem i przekazywaniem deweloperom — czyli Rejestr Strategicznych Obiektów Sportowych (projekt ustawy o ochronie strategicznych obiektów sportowych).
A mianowicie, w bardzo dużym skrócie:
- obiekty sportowe, te, na których młodzież realizuje swe potrzeby w zakresie sportu i kultury fizycznej, zaczynają znikać — widać rynkową presję na zajmowanie atrakcyjnych nieruchomości pod cele inwestycyjne — a prawo nie zapewnia właściwej ochrony tym wszystkim torom kolarskim, boiskom do lacrosse, etc.,etc.;
- czas więc na zapewnienie obiektom sportowym ochrony prawnej — przeciwdziałanie ich likwidacji, degradacji technicznej i przekształcaniu bez ładu i składu;
art. 1 ust. 2 ustawy o ochronie strategicznych obiektów sportowych (projekt)
Celem ustawy jest przeciwdziałanie likwidacji, degradacji technicznej oraz niekontrolowanemu przekształcaniu obiektów sportowych w wyniku presji inwestycyjnej.
- najważniejsze: minister d/s kultury fizycznej powinien prowadzić Rejestr Strategicznych Obiektów Sportowych („RSOS”), do którego wpisywane byłyby wszystkie nieruchomości o powierzchni co najmniej 0,2 ha, które stanowią trwały element układu urbanistycznego i w ciągu ostatnich 10 lat były wykorzystywane do prowadzenia zorganizowanej działalności w zakresie sportu, rekreacji lub rehabilitacji ruchowej;
- w szczególności stadiony piłkarskie i lekkoatletyczne, boiska, obiekty przyszkolne, hale sportowo-widowiskowe, pływalnie kryte i odkryte, korty tenisowe i te, do uprawiania „innych sportów rakietowych”, tory kolarskie, żużlowe i wrotkarskie oraz strzelnice sportowe;
- to jest całkiem ciekawe: wpis do RSOS mógłby nastąpić z urzędu lub na wniosek złożony m.in. przez radę gminy, właściwy związek sportowy lub wojewódzkiego konserwatora zabytków — ale nie przez właściciela obiektu (bo przecież może być nim inny podmiot), a jednak: z dniem doręczenia zawiadomienia o wszczęciu postępowania w/s wpisu do RSOS „obowiązuje tymczasowy zakaz zmiany sposobu użytkowania, rozbiórki lub degradacji [sic!] obiektu” — decyzja o wpisie ma rygor natychmiastowej wykonalności, wpis będzie ujawniany w księdze wieczystej…
- …ale jeśli właścicielowi zachce się wykreślić obiekt sportowy z RSOS, to będzie musiał — notarialnie — zobowiązać się do zbudowania nie gorszego „obiektu zamiennego„;
art. 9 ustawy o ochronie strategicznych obiektów sportowych (projekt)
Wykreślenie z RSOS może nastąpić wyłącznie, gdy właściciel zobowiązał się aktem notarialnym do wybudowania obiektu zamiennego o parametrach nie gorszych.
- warto podkreślić: zobowiązanie się do wybudowania zamiennika będzie wiązało się już z samym wykreśleniem obiektu z RSOS, nie z jego zaoraniem lub sprzedażą pod centrum handlowe;
- (zobowiązać, ale komu, można zapytać — wydaje się, że w myśl projektu właściciel odpowiadałby za swoje zobowiązania tylko przed Bogiem i Historią);
- zaś każda zmiana sposobu użytkowania musiałaby być uzgadniana z ministrem d/s kultury fizycznej;
- jakby ktoś miał wątpliwości: w uzasadnieniu projektu powiedziane jest, że projekt „pozostaje w zgodzie” z przepisami Konstytucji, która gwarantuje prawo własności — bo przecież „przy jednoczesnym dopuszczeniu jej ograniczeń ze względu na ważny interes publiczny”;
- natomiast wywłaszczenie obiektu sportowego byłoby dopuszczalne wyłącznie „w celu” zachowania jego funkcji sportowej, zaś w takim przypadku wysokość odszkodowania byłaby obliczana w/g wartości „wynikającej z funkcji sportowej, a nie potencjalnej funkcji deweloperskiej”;
- ustawa wprowadzająca Rejestr Strategicznych Obiektów Sportowych (dlaczego nie „Narodowy”?!!?) nie byłaby kompletna bez sankcji: zmiana sposobu użytkowania lub rozbiórka strategicznego obiektu sportowego podlegałaby administracyjnej karze pieniężnej w wysokości od 50% do 100% wartości odtworzeniowej obiektu, jednak nie mniej niż pół miliona złotych;
- więc ja już tylko pytam, bo w projekcie nie widzę: czy „rozbiórka” mieści się w zmianie sposobu użytkowania? i czy „uzgodnienie” z ministrem to po prostu „zgoda”? (na pewno notarialne „zobowiązanie” do wybudowania zamiennika zgody nie oznacza);
- i teraz najlepsze: ponieważ istnieje zagrożenie, że Rejestr Strategicznych Obiektów Sportowych byłby pusty, jest przepis, w myśl którego obiekty sportowe byłyby automagicznie — tj. z urzędu — wpisywane do RSOS, w terminie 24 miesięcy;
art. 18 ustawy o ochronie strategicznych obiektów sportowych (projekt)
Obiekty spełniające kryteria ustawy podlegają wpisowi do RSOS z urzędu w terminie 24 miesięcy.
- usytuowanie normy wskazuje, że jest to przepis przejściowy, czyli dotyczy obiektów już istniejących — raczej nie chodzi tu o to, że nowe boisko musi być ujęte w RSOS w ciągu dwóch lat — aczkolwiek znów widać, że posłowie PiS pisali to między wyciskaniem na sztandze a pilatesem: w terminie 24 miesięcy licząc od czego? od wszczęcia postępowania? od wejścia w życie ustawy? od przeprowadzenia obligatoryjnego audytu?
Zamiast komentarza: w ogólności jestem za, ale w tym przypadku jestem z całego serca przeciw. Natomiast autora projektu wpisałbym do Narodowego Rejestru Piszących Bzdury Bez Opamiętania — osoby, które się pod nim podpisały wysłałbym na karne zasuwanie cztery razy wokół boiska, po każdym okrążeniu pięć pompek.