Białe wino Polka 2017 — ku czci Niepodległości

Takiego dnia jak dziś nie sposób nie uczcić lampką ojczystego wina… A że kilka dni temu wreszcie udało mi się zastać w pewnej niemieckiej sieci sklepów kolejną partię wyrobu polskiej winnicy Srebrna Góra — mam zaszczyt przedstawić P.T. Czytelnikom najnowszą wersję ubiegłorocznego przeboju (o ile produkt raczej niszowy, acz oferowany w sieciowym spożywczaku, może być traktowany jako niszowy): białe wino Polka 2017.


Białe wino Polka 2017

Białe wino Polka 2017 — idealnie nadaje się na uczczenie setnej rocznicy Niepodległości (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Zaczynając od samiuśkiego początku: nawet jeśli 11 Listopada 2018 r. hucznie obchodzimy setną rocznicę dnia, którego w rzeczywistości nie było, to jednak nawet taki cyniczny sceptyk jak ja nie może pominąć realiów. Te zaś mówią, że był to rok początku niepodległości państwa, którego kształt — granice, ustrój, etc. — nie był przecież wcale oczywisty. Wszakże jeszcze kilkanaście dni wcześniej nie każdy przypuszczał, że Cesarstwo Niemieckie (akurat w apogeum ekspansji terytorialnej, Ober-Ostem sięgające daleko, daleko na wschód) rozpadnie się jak domek z kart — ale z pewnością wielu myślało, że zaraza, która opanowała Rosję, to tylko przejściowa dolegliwość, że bolszewicy wkrótce znikną, zostaną zmiażdżeni.
Bez dwóch zdań każdy odcinek budowanych wówczas granic II Rzplitej mógłby dziś posłużyć do całkiem ciekawych scenariuszy historii alternatywnej — zaś dywagacje na dziesiątki pytań z cyklu co by było, gdyby? mogłyby prowadzić nas do arcyciekawych wniosków.

Wracając ad rem: półwytrawne białe wino Polka 2017 — nazwa już dobrze znana, ale tym razem mamy kupaż takich odmian jak Sevyal Blanc, Solaris, Chardonnay, Johanitter, Hibernal, Pinot Gris — to kolejny świetny dowód, że teoretyczny zwrot „Polak potrafi” potrafi się ziścić. Wino jest bardzo relaksujące w smaku, przyjemnie cierpkawe, acz bez idiotycznego posmaku kwasku cytrynowego (i bez ciągnącego za język cukru). Świetnie się je spożywa zarówno do lekkich potraw obiadowych, ale też sauté, czyli z jakąś dobrą lekturą.
Niniejszą butelczynę białej Polki — rocznik nieokrągły, bo 2017 — udało się kupić w jednym ze sklepów Lidl, za 34 złotych z groszami.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze