Zatrzymanie prawa jazdy w trybie administracyjnym nie może oznaczać pozbawienia kierowcy prawa do weryfikacji jego argumentów

Kontynuując krótką sagę o ruchu drogowym: czy wydając decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy za przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym starosta jest związany informacją przesłaną przez policję — bo tak mówi przepis prawa — czy jednak powinien sprawdzić dowody przedstawiane przez kierowcę?
A zadając pytania nieco bardziej doniosłe: czy prawo to przepis prawa, czy jednak norma prawna?
(wyrok NSA z 10 kwietnia 2018 r., I OSK 2809/17).


Kontrola decyzji zatrzymanie prawa jazdy

Przepisy o administracyjnym zatrzymaniu prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości nie mogą pozbawiać kierowcy prawa do sądowej kontroli decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Spór dotyczył wydanej przez prezydenta miasta natychmiastowo wykonalnej decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h.

art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami
Starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy lub pozwolenia na kierowanie tramwajem, w przypadku gdy:
4) kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym;

Odwołanie od decyzji wniósł kierowca, którego zdaniem jedynym dowodem przekroczenia prędkości był radar policyjny Rapid 1A, któremu wydano świadectwo legalizacji z naruszeniem przepisów ustawy prawo o miarach. Co więcej, skoro w sprawie toczy się postępowanie o wykroczenie drogowe, wydanie tego rodzaju decyzji w trybie administracyjnym naruszyło konstytucyjne prawo do sądu — co sumarycznie prowadziło do pogwałcenia zasady domniemania niewinności.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję: zgodnie z ustawą o kierujących pojazdami starosta zatrzymuje prawa kierowcy za przekroczenie o 50 km/h dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym, podstawą do wydania decyzji jest informacja o zatrzymaniu prawa jazdy (art. 135 pord) — decyzja ta nie ma charakteru uznaniowego, albowiem organ jest związany otrzymanym zawiadomieniem o popełnionym wykroczeniu. Natomiast zawisłość sprawy przed sądem nie wyłącza równoległego zatrzymania prawa jazdy w trybie administracyjnym.

W skardze do WSA kierujący zarzucił m.in. (i) nieuwzględnienie statusu urządzenia Rapid 1A, który nie mógł być legalizowany po 31 grudnia 2013 r.; (ii) przyjęcie, iż podstawą do zatrzymania prawa jazdy jest informacja o zatrzymaniu prawa przez policję — tymczasem podstawą po temu może być tylko i wyłącznie fakt, że doszło do przekroczenia dozwolonej prędkości; (iii) rozstrzygnięcie wątpliwości na niekorzyść obywatela (tymczasem Rapid 1A nie identyfikuje pojazdów, których prędkość jest mierzona, nie rozróżnia kierunków jazdy, nie rejestruje wykonanych pomiarów (co pozwala na przypisanie pomiaru „złapanego” wcześniej) — zaś policjantka nie tylko pierwszy raz obsługiwała taki radar, ale też nie posiadała nawet podstawowych wiadomości z zakresu ruchu drogowego.

Tych argumentów nie podzielił WSA: starosta jest związany zawiadomieniem o przekroczeniu dozwolonej prędkości — jedyną i wyłączną podstawą wydania obligatoryjnej decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy jest otrzymana informacja (art. 7 ustawy z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy — Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2015 r poz. 541; ten przejściowy przepis był później nowelizowany). Organ nie ma prawa prowadzenia własnych ustaleń (przeprowadzać jakiegokolwiek postępowania dowodowego), lecz musi zastosować się do pisma przesłanego przez policję. Brak też podstaw do zawieszenia postępowania administracyjnego na czas postępowania sądowego (zwłaszcza, że prawomocne ukaranie za wykroczenie nie jest konieczne do zatrzymania prawa jazdy, wyrok WSA w Warszawie z 7 kwietnia 2017 r., VII SA/Wa 1038/16).

Skuteczna okazała się skarga kasacyjna: w sprawie zastosowano, jednostronną, gramatyczną wykładnię art. 7 ustawy, która doprowadziła do naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu, którego elementem jest prawo do sprawiedliwej procedury (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Podstawą stosowania prawa (orzekania) nie jest przepis prawny, lecz norma prawna — toteż organ stosujący prawo nie może opierać się wyłącznie na literze pojedynczego przepisu, bez uwzględnienia systemu prawa.

Zastosowana przez prezydenta miasta, SKO i WSA wykładnia zakłada, że starosta zatrzymuje prawo jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h, wyłącznie na podstawie informacji otrzymanej z policji, bez możliwości weryfikacji tych danych. Oznacza to, że zawiadomieniem związany byłby nie tylko organ administracji, ale także sąd, który nie miałby realnego mechanizmu pozwalającego na kontrolę rozstrzygnięcia. Podobne rozwiązanie — przewidujące odebranie prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym — zostało jednak zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny, a to dlatego, że sprawiedliwa procedura sądowa zakłada, iż strona ma prawo przedstawić sądowi swoje argumenty, a sąd musi argumenty te rozważyć (wyrok TK z 22 września 2009 r., P 46/07).

Skoro zatem skarżący uprawdopodobnił, iż w sprawie zachodzą uzasadnione wątpliwości (np. co do legalizacji stosowanego przez policjantów radaru lub co do poprawności pomiaru prędkości samochodu), kierujący musi mieć prawo do weryfikacji informacji przedstawionej przez funkcjonariuszy — jeśli nie jest to możliwe w postępowaniu administracyjnym lub sądowoadministracyjnym, ale uprawnienie takie ma sąd powszechny — powinnością organu jest zawiesić postępowanie do czasu rozstrzygnięcia zagadnienia, które ma charakter prejudycjalny. W przeciwnym razie może dojść do sytuacji, kiedy decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy zostanie wydana na podstawie niezweryfikowanych i arbitralnie ustalonych przesłanek, co narusza prawo do sądu oraz zasadę zaufania państwa do obywateli.
W konsekwencji prowadzi to do wniosku, że wskazane przepisy nie mogą być rozumiane jako bezwzględnie wiążące dla starosty — zaś w konkretnej sytuacji należy oceniać także inne dowody, powołane przez kierowcę.
Z tego względu NSA uchylił zaskarżony wyrok oraz obie wydane w sprawie decyzje.

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Borek
Gość
Borek

Piękna sprawa. Może i jestem zwolennikiem bezwzględnego karania piratów drogowych, ale jednak ponad to cenię sobie uczciwość państwa wobec obywatela – rozumianą również jako przestrzeganie ustalonych przez siebie reguł gry.

Centavo
Gość

Miałem kiedyś taką sytuację, że starosta na mój wniosek zawiesił postępowanie do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd, ale dokumentu w urzędzie oddać nie chcieli, bo przecież nie mogą tego uczynić przed upływem 3 miesięcy. Zatem jak to w pewnym filmie było – „nie mam pana kurtki i co mi pan zrobi?”