Filmowanie policjantów podczas wykonywania czynności służbowych jest przetwarzaniem danych osobowych (wyrok TSUE C-345-17)

Filmowanie policjantów stanowi przetwarzanie danych osobowych, nawet jeśli utrwaleni na obrazie funkcjonariusze wykonują czynności służbowe. Jednakże mediom wolno przetwarzać dane osobowe, pod warunkiem, że celem ich działania jest rozpowszechnianie informacji — takie konkluzje wynikają z wyroku TSUE (o którym napisała „Gazeta Prawna”).


filmowanie policjantów przetwarzanie danych osobowych

Filmowanie policjantów oznacza przetwarzanie danych osobowych — nawet jeśli wykonują czynności służbowe. Jednak przetwarzanie danych osobowych przez prasę jest dopuszczalne, jeśli przyświeca jej cel informacyjny (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok TSUE z 14 lutego 2019 r. w sprawie Sergejs Buivids (C-345/17)
1) zakresem stosowania dyrektywy [95/46/WE w sprawie ochrony osób w zakresie przetwarzania danych osobowych] jest objęte nagranie na wideo policjantów na komisariacie policji w chwili przyjmowania przez nich zeznań oraz opublikowanie tak nagranego wideo na stronie internetowej zawierającej materiały wideo, na której użytkownicy mogą zamieszczać, odtwarzać i rozpowszechniać nagrania wideo,
2) nagranie na wideo policjantów na komisariacie policji w chwili przyjmowania przez nich zeznań oraz opublikowanie tak nagranego wideo na stronie internetowej zawierającej materiały wideo, na której użytkownicy mogą zamieszczać, odtwarzać i rozpowszechniać nagrania wideo, może stanowić przetwarzanie danych osobowych wyłącznie w celach dziennikarskich w rozumieniu tego przepisu, o ile ze wspomnianego nagrania wideo wynika, że wyłącznym celem jego zarejestrowania i opublikowania jest publiczne rozpowszechnienie informacji, opinii lub myśli.

Spór dotyczył sfilmowania i opublikowania w serwisie YouTube momentu składania przez siebie samego zeznań na komisariacie(rzecz działa się na Łotwie). Zdaniem organu ochrony danych osobowych doszło w ten sposób do naruszenia przepisów prawa, bo policjanci, których wizerunek został utrwalony, nie zostali poinformowani o celu przetwarzania ich danych osobowych (autor nagrania nie wyjaśnił tego celu także urzędowi w postępowaniu), zatem nakazano mu usunięcie filmu z internetu.
W skardze do sądu autor powołał się na prawo do informowania — publikując nagranie chciał zwrócić opinii publicznej uwagę na bezprawne zachowanie funkcjonariuszy. Jednak sąd nie podzielił tego stanowiska, wskazując, że skoro nadal nie jest wskazany cel przetwarzania danych, nie wiadomo czy pierwszeństwo powinna mieć wolność słowa czy prawo do poszanowania życia prywatnego, nagranie nie przedstawia aktualnych informacji ani nie pokazuje nieuczciwych zachowań policjantów, zaś obraz nie był zarejestrowany w celach dziennikarskich.

Sprawa trafiła do wyższej instancji, zaś sąd powziął wątpliwości dotyczące wykładni dyrektywy w sprawie ochrony osób fizycznych (nieobowiązującej już, uchylonej przez rozporządzenie 2016/679), z którymi zwrócił się do TSUE w trybie prejudycjalnym

1) Czy zakresem stosowania dyrektywy 95/46 objęte są działania takie jak te będące przedmiotem niniejszej sprawy, mianowicie filmowanie policjantów na komisariacie policji podczas podejmowanych przez nich czynności proceduralnych i opublikowanie nagrania wideo na stronie internetowej www.youtube.com?
2) Czy dyrektywę 95/46 należy interpretować w ten sposób, że wspomniane działania można uznać za przetwarzanie danych osobowych w celach dziennikarskich w rozumieniu art. 9 dyrektywy [95/46]?

W wydanym wyroku TSUE stwierdził, iż:

  • przetwarzaniem danych osobowych jest także nagrywanie policjantów podczas wykonywania przez nich czynności służbowych (przyjmowania zeznań) oraz późniejsze opublikowanie filmiku w internecie — bo zarejestrowany przez kamerę obraz i dźwięk pozwala ustalić tożsamość tych osób, przez co stanowi on dane osobowe;
  • użycie cyfrowej kamery do rejestracji obrazu oznacza, że przetwarzanie danych osobowych ma charakter zautomatyzowany;
  • nie ma znaczenia, że dane zostały przetworzone raz — przepisy stosuje się do „każdej operacji” stanowiącej przetwarzanie danych osobowych;
  • takie przetwarzanie nie ma charakteru „czysto osobistego lub domowego”;
  • nie ma znaczenia, że wizerunek policjantów został utrwalony w czasie wykonywania przez nich obowiązków służbowych — bo prawo nie przewiduje wyjątków w zakresie przetwarzania danych osobowych funkcjonariuszy publicznych;
  • jednakże udostępnianie filmiku policjantów podczas wykonywania czynności służbowych może być traktowane jako przetwarzanie danych w celach informacyjnych — reguła wolności wypowiedzi nakazuje szerokie interpretowanie pojęcia dziennikarstwa — bo dziennikarstwo to nie tylko o przedsiębiorstwa medialne, ale także każde działanie, których celem jest publiczne rozpowszechnianie informacji, opinii lub myśli za pomocą środków przekazu (nie ma więc znaczenia, że skarżący nie jest zawodowym dziennikarzem, ani też to, że nagranie udostępnił w serwisie YouTube);
  • działalności dziennikarskiej nie można jednak utożsamiać z ze zwróceniem opinii publicznej na działania policjantów, które stanowiły nadużycie prawa.

Finalnie doprowadziło to TSUE do konkluzji, iż „nie można wykluczyć”, że zarejestrowanie i opublikowanie filmiku bez zgody zainteresowanych policjantów i bez poinformowania ich o celu przetwarzania danych osobowych stanowiło ingerencję w podstawowe prawo do poszanowania ich życia prywatnego — a jeśli sąd ustali, że wyłącznym cel przetwarzania danych osobowych sprowadzał się do informowania, w sprawie (już tej finalnej, która toczy się przed łotewskim sądem) będzie trzeba ocenić czy odstępstwo od reguły (którą jest ochrona prywatności) były absolutnie konieczne.

Zamiast komentarza: sprawa zaczęła się w 2013 r., czyli spór oceniany był przez pryzmat dyrektywy 95/46, co jednak nie zmienia faktu, że powyższe rozważania nie odbiegałyby teraz, kiedy mamy już RODO (por. „Czy RODO utrudni prowadzenie działalności prasowej?”). Tezy wyrażone w uzasadnieniu mogą także mieć zastosowanie w odniesieniu do sporu o prezentację wizerunku agresywnych manifestantów spod gmachu TVP (por. „O tym, czy telewizja miała prawo ujawnić wizerunek i dane protestujących, którzy zaatakowali Magdalenę Ogórek”).

12
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Borek
Gość
Borek

No moment, chwileczkę – cytowany p. 2 wyroku brzmi:
„Nagranie na wideo policjantów na komisariacie policji […], może stanowić przetwarzanie danych osobowych wyłącznie w celach dziennikarskich w rozumieniu tego przepisu, o ile ze wspomnianego nagrania wideo wynika, że […].”

Ty to interpretujesz, że takie nagrywanie jest przetwarzaniem. Ja z kolei widzę tam wyraźnie, że „może” być przetwarzaniem, i to „wyłącznie w celach [podanych]”. Według mnie takie sformułowanie oznacza, że jeżeli to nagranie stworzono w innych celach niż podane, to już nie jest to przetwarzanie danych osobowych. Nie wykluczam jednak, że coś niefortunnie zginęło w jakimś tłumaczeniu.

sjs
Gość

Dobrze, że sprawa nie miała miejsca w Polsce bo jeszcze by się okazało, że miał ustawionego hasła w kamerze.

sjs
Gość

Czy gdyby kamera była analogowa to przetwarzanie również miałoby charakter zautomatyzowany? Czy dopiero zmiana filmowania na rysowanie pozbawiłoby tego charakteru.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

A z tego co wiem zabroniona jest rejestracja dźwięku/obrazu w trakcie przesłuchania (składania zeznań), ale to u nas.W pomieszczeniu nawet nie może być monitoringu.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

a co w przypadku jeżeli osoba prywatna np. mieszkaniec miasta/ osiedla filmuje pracę strażników miejskich , aby mieć dowód na ich wykonane czynności?