Krótko i na temat, bo to i tak przeminie: w Monitorze Polskim ukazał się pierwszy rzut nieprawotwórczych uchwał Izby Poselskiej wskazujących „patronów” roku 2026.
A mianowicie, w pewnym skrócie:
- rok 2026 będzie rokiem Stanisława Staszica — człowieka wielu talentów, a to za sprawą dwusetnej rocznicy jego śmierci (sprawdzić czy nie ksiądz).
Stanisław Staszic urodzony w Pile w 1755 r. polski działacz oświeceniowy, pionier spółdzielczości, pisarz polityczny i publicysta, filozof i tłumacz, przyrodnik: geograf i geolog, ksiądz katolicki, członek Izby Edukacyjnej Księstwa Warszawskiego, minister stanu Księstwa Warszawskiego, minister stanu Królestwa Polskiego – bez wątpienia należy do grona najwybitniejszych przedstawicieli polskiego oświecenia.
Ksiądz, ale cóż z tego, skoro na pewno mądry człowiek — to były dobre czasy dla mądrych ludzi (nawet jeśli nie mieli możliwości rozwinięcia skrzydeł) — więc pasuje jak ulał (uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 26 września 2025 r. w sprawie ustanowienia roku 2026 Rokiem Stanisława Staszica, M.P. z 2025 r. poz 1057).
- Rok 2026 będzie także rokiem Józefa Czapskiego — malarza, pisarza, jednego z współtwórców „Kultury”.
W 2026 roku przypada 130. rocznica urodzin Józefa Czapskiego, niezwykłego artysty, a zarazem wielkiego Polaka i Europejczyka. Czapski dał świadectwo zarówno okrucieństw, jak i piękna oraz pragnienia prawdy w XX wieku.
Niektórzy o Józefie Czapskim przypominają sobie tylko w kontekście pewnego ministra kultury i sztuki („umówcie mnie z tym Czapskim” — a ja zawsze muszę sobie przypominać, że to pono tylko przyprawianie gęby było), więc chyba dobrze, że nadarzy się okazja przypomnienia tej postaci (uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 26 września 2025 r. w sprawie ustanowienia roku 2026 Rokiem Józefa Czapskiego, M.P. z 2025 r. poz. 1058).
- Ale to nie wszystko, bo 2026 r. będzie miał także patrona w osobie Mieczysława Fogga.
W roku 2026 przypada 125. rocznica urodzin Mieczysława Fogga (właśc. Mieczysława Fogiela) – artysty, który był synem sklepikarki i kolejarza, sprzedał ponad 25 milionów egzemplarzy swoich płyt, występował na kilkudziesięciu tysiącach koncertów w Polsce i za granicą, a w repertuarze miał łącznie ponad 2 tysiące utworów. Podziwiała go publiczność w dwudziestu pięciu krajach Europy, a także w Brazylii, Izraelu, na Cejlonie, w Nowej Zelandii, Australii, USA oraz Kanadzie. Mieczysław Fogg stał się tym samym ambasadorem kultury polskiej na świecie, jednym z bardziej rozpoznawalnych jej przedstawicieli.
Zastanawia nieco dlaczego w uchwale Izby Poselskiej nie pada słowo „piosenkarz”, ale skoro dwa razy jest „śpiewał”, a wszystko wskazuje na to, że nie był księdzem i nie śpiewał w kościele, to chyba jasne, że piosenkarz. Aha, osoba Mieczysława Fogga/Fogiela może też posłużyć do krótkiej omówki przepisów o zmianie imienia i nazwiska, bo w sumie to przypadek dość podobny do Piotra Liroya-Marca (uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 26 września 2025 r. w sprawie ustanowienia roku 2026 Rokiem Mieczysława Fogga, M.P. z 2025 r. poz. 1059).
- i to nadal nie wszystko, bo chociaż lista nazwisk na 2025 jest już dawno zamknięta (przypomnijmy: posłowie wskazali Stefana Żeromskiego, Franciszka Duszeńkę, Olgę Boznańską i Kazimierza Sosnkowskiego), najwyraźniej dostrzeżono, iż przeoczono setną rocznicę urodzin „prof. zw. dr. hab. inż.” Wiktora Zina
wybitnego architekta, konserwatora zabytków, naukowca, scenografa, rysownika, malarza, pisarza, autora programów telewizyjnych i audycji radiowych, miłośnika piękna, polskiego patrioty, oddanego również sprawom lokalnym.
I choć ja się zawsze zastanawiam czy człowiek może się już urodzić z całą tą tabulaturą tytulatury (kiedyś mógł się urodzić jako książę lub hrabia, ale jako profesor?) — nie można nie zauważyć, że parlament postanowił uroczyście upamiętnić rocznicę jego urodzin (uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 26 września 2025 r. w sprawie upamiętnienia 100. rocznicy urodzin profesora Wiktora Zina, M.P. z 2025 r. poz. 1056).
I to by było na tyle, na razie — aczkolwiek przypuszczam, że będą kolejne uchwały.