A teraz coś z jeszcze innej beczki, czyli kilka zdań o tym, że jest pomysł, by gra o wirtualne dobra była traktowana jako jeszcze jedna forma hazardu (poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o grach hazardowych).
A mianowicie, w pewnym skrócie:
- nieletni są podatni, ich zachowania są impulsywne, a ryzyko uzależnień znacznie większe, zatem — odkąd w grach komputerowych można za prawdziwe pieniądze kupić wirtualne „skrzynki” z wirtualną i losową zawartością (tzw. loot box — wszystko przepisuję za uzasadnieniem projektu, bo się nie znam) — taka gra o wirtualne dobra powinna być traktowana jako gra losowa;
art. 2 ust. 1 pkt 12 ustawy o grach hazardowych (projekt)
Grami losowymi są gry, w tym urządzane przez sieć Internet, o wygrane pieniężne lub rzeczowe, których wynik w szczególności zależy od przypadku. Są to:
12) gra o wirtualne dobra – mechanizm w grze urządzanej przez sieć Internet, stanowiący jej dodatkową funkcjonalność, który umożliwia nabycie za pomocą środków pieniężnych losowo wygenerowanych wirtualnych dóbr, dostępnych w ramach tej gry i stanowiących jej korzyść główną lub dodatkową.
- a skoro hazard jest jak partyjka mariasza z Belzebubem: prowadzenie działalności w zakresie gier o dobra wirtualne będzie wymagała uprzedniego uzyskania zezwolenia (zgłoszenia, jeśli wartość puli nagród nie przekracza kwoty bazowej, tj. kwoty przeciętnego wynagrodzenia w II kw. roku poprzedniego w/g GUS), zaś organizator będzie musiał nie tylko wnieść opłatę za zezwolenie, ale też odprowadzić podatek od gier;
- deregulacja, deregulacja: hazard to zło, przeto trudno się dziwić, że państwo nie powinno być zainteresowane monopolem w zakresie urządzania gier komputerowych z elementem losowości, a ponadto: serwer, na którym urządzana jest gra o dobra wirtualne, nie musi być zlokalizowany na terytorium EOG; strona internetowa nie musi być w domenie .pl; nie będzie obowiązku archiwizacji danych związanych z grą, a więc skarbówka nie będzie musiała mieć do tych danych zdalnego dostępu; nie będzie obowiązku szkolenia pracowników;
- (a jeśli ktoś ma wątpliwości czy losowy charakter gry należy oceniać według jej zupełnej i całkowitej nieprzewidywalności — można kliknąć i poczytać tutaj);
- a wszystko to już po 6-miesięcznym vacatio legis.
Tytułem komentarza: nie znam się, nie rozumiem, zarobiony jestem — więc mogę się wypowiedzieć dopiero w komentarzach.