Czy jadący autem przez Polskę obcokrajowiec, który nie ma w kieszeni prawa jazdy, nie jest uprawniony do kierowania? Czy badanie przez policję uprawnień w przypadku cudzoziemców może ograniczać się do odpytania CEPiK? Czy brak międzynarodowego prawa jazdy w kieszeni oznacza, że cudzoziemiec może być uznany winnym wykroczenia prowadzenia pojazdów bez uprawnień? (wyrok Sądu Najwyższego z 15 września 2026 r., II KK 58/26).
Sprawa zaczęła się od zatrzymania do kontroli drogowej cudzoziemca. W toku kontroli kierowca nie okazał jakiegokolwiek prawa jazdy, więc policjanci sprawdzili jego dane w KSIP i CEPiK. Nic nie wyskoczyło, więc do sądu poszedł wniosek o ukaranie sprawcy wykroczenia prowadzenia pojazdu bez uprawnień (coś nie tak było też z autem lub jego dowodem rejestracyjnym, bo w zarzutach był też brak dopuszczenia pojazdu do ruchu, art. 94 par. 2 kw).
Sąd wniosek przyklepał (wymierzając mu 2,5 tys. zł grzywny), ukarany zaocznego wyroku nie zaskarżył… uczynił to dopiero Prokurator Generalny, który zwrócił uwagę, że weryfikacja uprawnień obcokrajowców w ewidencji kierowców nie może prowadzić do jakiejkolwiek konkluzji — zaś brak (międzynarodowego) prawa jazdy może być interpretowany jako wykroczenie prowadzenia pojazdu bez uprawnień.
Odnosząc się do tych zarzutów SN przypomniał, iż warunkiem wydania przez sąd wyroku zaocznego jest brak wątpliwości co do okoliczności czynu i winy sprawcy.
art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy o kierujących pojazdami
Dokumentem stwierdzającym posiadanie uprawnienia do kierowania motorowerem, pojazdem silnikowym lub zespołem pojazdów składającym się z pojazdu silnikowego i przyczepy lub naczepy jest:
2) wydane za granicą:
a) międzynarodowe prawo jazdy, określone w Konwencji o ruchu drogowym, podpisanej w Genewie dnia 19 września 1949 r.,
b) krajowe lub międzynarodowe prawo jazdy, określone w Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r.,
c) krajowe prawo jazdy wydane w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) — stronie umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym,
d) krajowe prawo jazdy określone w umowie międzynarodowej, której stroną jest Rzeczpospolita Polska;
Stan prawny jest jasny: uprawnienia do prowadzenia pojazdów stwierdza prawo jazdy, w przypadku obcokrajowca — najczęściej prawo jazdy wydane przez jego kraj lub międzynarodowe. W przypadku obcokrajowca potwierdzenia uprawnień nie sposób szukać w CEPiK, ponieważ rejestr ten dotyczy tylko dokumentów polskich.
Natomiast nie jest jasny stan faktyczny: wprawdzie najsamprzód mężczyzna powiedział, że prawa jazdy nie ma, ale podczas przesłuchania powiedział, że może pokazać zdjęcie prawa jazdy, które ma w telefonie — a jednak sąd tym tropem nie podążył, lecz przychylił się do wniosku policji. A przecież hipotetycznych możliwości jest kilka: oprócz tego, że kierujący rzeczywiście mógł prowadzić bez uprawnień, także jako cudzoziemiec mieszkający w Polsce mógł też nie dopełnić obowiązku wymiany zagranicznego dokumentu na krajowy, ale też nie da się wykluczyć, że prawo jazdy międzynarodowe miał, lecz nie przy sobie — co podpowiada, że być może prawidłowa kwalifikacja obejmowałaby art. 95 par. 1 kw. A przecież sankcja za brak wymaganych dokumentów jest o niebo łagodniejsza, niż za brak uprawnień.
(Nieco na marginesie SN zwrócił uwagę, że skazując kierowcę za prowadzenie pojazdu mechanicznego bez uprawnień sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów — więc gdyby taki zarzut się potwierdził, to znów sankcja powinna być surowsza niż ledwie grzywna.)
Biorąc pod uwagę taką wykładnię Sąd Najwyższy uwzględnił kasację, wyrok uchylił (w całości — i to jest też dziwne), a sprawę zwrócił do ponownego rozpoznania.