A skoro wczoraj było o tym, że za stadionowy okrzyk „sędzia kalosz” będzie można wylądować za kratami nawet na rok, to dziś czas na kilka słów o tym, że niedługo przechlapane będą mieli sprzedawcy sprzętu i materiałów marki OKI. A wszystko za sprawą zaszytym w projektowanej ustawie o osobistych kontach inwestycyjnych przepisie przewidującym zakaz reklamy z wykorzystaniem frazy „OKI” (projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych).
Nad samą instytucją osobistego konta inwestycyjnego — czyli „OKI” — rozczulać się nie będę, pozwolę sobie przejść do meritum:
- OKI ma być jednym z mechanizmów oszczędzania „na przyszłość”, być może legalnej optymalizacji podatkowej (mówi się o zwolnieniu z „belkowizny” — ale znów w projekcie pojawia się „podatek od wartości aktywów” — znów z dodatkowym zwolnieniem…);
- mniejsza z tym: oto projekt przewiduje prawny monopol instytucji finansowych prowadzących działalność w zakresie prowadzenia osobistych kont inwestycyjnych na stosowanie tej nazwy — a także wyłączność na używanie skrótu „OKI” w reklamie;
art. 20 ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych [projekt]
Określenie „osobiste konto inwestycyjne” oraz skrót „OKI” mogą być używane wyłącznie przez instytucje finansowe w zakresie prowadzonej przez nie zgodnie z ustawą działalności lub reklamy.
- tak się właśnie zastanawiam jaki ma to wpływ na sprzedawców, dystrybutorów produktów OKI, bo chociaż nazwa Oki Electric Industry pochodzi od nazwiska założyciela firmy (Kibataro Oki), czyli skrótowcem nie jest, to przecież zapisuje się ją dokładnie w taki sposób — „OKI”…
- …a jakieś tęgie głowy od komplajansu powinny się nad tym pochylić, ponieważ ów zakaz reklamy ze skrótem „OKI” obwarowany jest srogimi karami: za jej używanie w określeniu prowadzonej działalności lub reklamie ma grozić do miliona grzywny lub do 3 lat w więzieniu;
art. 31 ust. 1 ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych [projekt]
Kto, nie będąc do tego uprawnionym, używa do określenia prowadzonej działalności lub reklamy określeń „osobiste konto inwestycyjne” lub skrótu „OKI”
podlega grzywnie do 1 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie.
- sprawdziłem, w KRS są takie spółki jak np. OKI DOKI Hostels, OKI Systems, zaś w CEIDG jeszcze OKI-Event, OKI Studio, TAXI-OKI, a samych „OKI” na pęczki… jak się przeprowadzi dobrą kwerendę, to budżet się wzbogaci z kar i będzie jeszcze lepiej;
- a mnie się od razu przypomina historia ze słowem „bank” (i „kasa”), które są w pewnym stopniu zastrzeżone dla banków — co przecież nie przeszkadza wydziałom rejestrowym na chybił-trafił odmawiać rejestracji jakichś „banków danych”, etc.
Zamiast komentarza: czy osobiste konta inwestycyjne to dobry pomysł, czy zły i czym będą się różniły od kleptowalut, tego nie wiem — ale wiem, że ta mania zakazywania reklamowania tego i owego to jest jakiś lepszy absurd. W przypadku „OKI” widoczny gołym OKIem.