Krótko i na temat, bo to przecież paradne: oto do laski marszałkowskiej złożono projekt ustawy przewidującej zniesienie systemu kaucyjnego. Jeśli ktoś ma wątpliwości — to zdroworozsądkowo-populistyczny pomysł posłów Konfederacji, których zdaniem jest tak źle i tak dobrze, że wystarczy „stworzenie ogólnopolskich i masowych punktów skupu plastiku” (projekt ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw).
A mianowicie, w pewnym skrócie:
- funkcjonujący od kilku miesięcy system kaucyjny jest niepraktyczny i niezrozumiały, bo obywatele czują się upokarzani koniecznością noszenia worków pełnych niezgniecionych butelek, a „butelki objęte kaucją i tak są następnie gniecione w sortowniach”;
- przyjęte rozwiązania są nieadekwatne do zamierzonego celu: Konfederacja mówi, że lepiej byłoby stworzyć ogólnopolskie i masowe punkty skupu butelek;
- trudno się więc dziwić, że czuć opór obywatelski: 38% indagowanych Polaków nie ma ochoty ani potrzeby oddawania opakowań, zaś 48,1% nigdy nie skorzystało z systemu kaucyjnego;
- (jakby ktoś pytał: zgodnie z własnym pojęciem żelaznej logiki Konfederacja powołuje na medialne publikacje z marca 2026 r.);
- no i system jest nieintuicyjny, ponieważ automaty nie przyjmują butelek, których etykietki nie mają odpowiedniego oznaczenia;
- w sumie oznacza to, że kaucja jest dodatkową opłatą — bo jak konsument butelki nie odniesie, to jej nie odzyska, a poza tym i tak przeciętna rodzina zamraża 240-300 zł rocznie (to jest koszt kumulacji 120-150 niezwróconych butelek na łebka, razy 4-osobowa rodzina);
- przeto trudno się dziwić, że przeszło połowa Polaków źle to wszystko ocenia (i znowuż odwołanie do badań sprzed 5 miesięcy, przeprowadzonych po 5 miesiącach funkcjonowania systemu kaucyjnego);
- dochodzi do tego problemat wykluczenia społecznego: system kaucyjny dyskryminuje osoby starsze, niepełnosprawnych i mieszkańców wsi i mniejszych miejscowości, bo automaty są sytuowane w dużych aglomeracjach;
- na całym tym biznesie tracą gminy, dla których butelki PET i puszki aluminiowe stanowiły najbardziej dochodową frakcję odpadów…
- …a przecież Unia nie każe i nie karze: są wyznaczone poziomy selektywnej zbiórki butelek z tworzyw sztucznych, ale to oznacza konieczność dowiezienia wyniku, a nie określonego sposobu;
- no dobrze, od 12 sierpnia 2026 r. stosuje się rozporządzenie PPWR, które nakazuje każdemu państwu stworzenie, do 1 stycznia 2029 r., systemu kaucyjnego — aczkolwiek państwo może być z tego obowiązku zwolnione, jeśli wcześniej osiągnie zakładane poziomy selektywnej zbiórki;
art. 50 ust. 1-2 rozporządzenia 2025/40 w/s opakowań i odpadów opakowaniowych
1. Do dnia 1 stycznia 2029 r. państwa członkowskie wprowadzą niezbędne środki w celu zapewnienia selektywnej zbiórki co najmniej 90 % rocznej masy następujących formatów opakowań udostępnionych na rynku danego państwa członkowskiego po raz pierwszy w danym roku kalendarzowym:
a) butelek jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych na napoje o pojemności do trzech litrów; oraz
b) metalowych pojemników jednorazowego użytku na napoje o pojemności do trzech litrów. […]
2. Aby osiągnąć cele określone w ust. 1 państwa członkowskie wprowadzają niezbędne środki w celu zapewnienia, aby ustanowiono systemy kaucyjne dla odpowiednich formatów opakowań, o których mowa w ust. 1, oraz aby kaucja była pobierana w punkcie sprzedaży.
- (zaś tak czy inaczej narzucanie konkretnego rozwiązania nie tylko wpisuje się w ogólną tendencję regulacyjną UE, ale też narusza unijną zasadę pomocniczości);
- stąd też jest jasne, że czas na ostateczne zniesienie systemu kaucyjnego…
- …i wprowadzenie, w drodze ustawy, ogólnokrajowej sieci skupu plastików, finansowanej w ramach mechanizmu rozszerzonej odpowiedzialności producenta;
Model ten nawiązuje do utrwalonej w polskiej praktyce instytucji skupu złomu i makulatury, rozszerzając ją o tworzywa sztuczne i aluminium.
- przewagą takiego rozwiązania jest odwrócenie logiki: obywatel nie musi finansować systemu z własnej kieszeni, aby następnie odzyskiwać własne pieniądze w uciążliwym procesie — lecz otrzymuje wynagrodzenie za dostarczenie posortowanych odpadów;
- (to jest ta odwrócona logika Konfederacji: obywatel wrzucający butelki do automatu czuje się upokorzony, ale już otrzymujący wynagrodzenie za to, że odwozi odpady do punktu skupu, będzie czuł, że zarabia);
art. 44 ust. 3 ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi
Przedsiębiorca prowadzący jednostkę handlu detalicznego o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m² jest obowiązany prowadzić na własny koszt selektywne zbieranie odpadów opakowaniowych po produktach w opakowaniach, które znajdują się w ofercie handlowej tej jednostki, według rodzajów opakowań, z których powstały odpady.
- a jak nie, to kara do pół miliona złotych…
- …ale co tam, bo przecież sklepy powyżej 2 tys. m2 to domena wielkomiejska, więc tam będzie ich stać — a mieszkaniec mniejszego miasteczka lub wsi będzie mógł sobie zaplanować wycieczkę.
Ostateczne zniesienie systemu kaucyjnego miałoby nastąpić po 3-miesięcznym vacatio legis, przy czym:
- organizatorzy systemu mieliby dodatkowe 6 miesięcy na rozliczenie pobranej kaucji ze sklepami i hurtowniami oraz odebranie opakowań;
- konsumenci mieliby te same 6 miesięcy na oddanie butelek według dawnych reguł i domagać się zwrotu kaucji (czyli system kaucyjny, choć zlikwidowany, trzymałby się dzielnie).
Zamiast komentarza: pod projektem nie podpisał się Sławomir Mentzen — jednooki wśród ślepców królem — i to chyba najlepiej może posłużyć jako komentarz do tego durnego i nieżyciowego pomysłu.